TYDZIEŃ LITURGICZNY

TRZECI TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU 29 II – 5 III 2016

2 Krl 5,1–15a; Łk 4,24–30

Słowo Boże: Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego dziecka i został oczyszczony. Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim mówiąc: „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem”. W symbolice biblijnej trąd jest obrazem grzechu, który jest bolesną chorobą ludzkiego ducha. Chory wódz Naaman, dotknięty trądem, szukał uzdrowienia. Powszechne doświadczenie wskazywało, że uleczenie z tej choroby jest niemożliwe. A jednak, gdy tylko pojawiła się nikła nadzieja na odzyskanie zdrowia, podjął uciążliwą podróż do proroka w Izraelu. I nie bez oporu przekonał się, że była to decyzja słuszna. Nasze radzenie sobie z grzechem też bywa trudną drogą, nie pozbawioną zwątpień. A jednak trzeba przyznać, jak wódz syryjski, że tylkow Bogu jest uzdrowienie z choroby, jaką jest nasz grzech. Innej drogi nie ma.

WTOREK

Dn 3,25.34–43; Mt 18,21–35

Słowo Boże: Nie opuszczaj nas na zawsze, przez wzgląd na święte Twe imię nie zrywaj Twego przymierza. Nie odwracaj od nas swego miłosierdzia, przez wzgląd na Twego przyjaciela, Abrahama, sługę Twego Izaaka i Twego świętego Izraela. Im to przyrzekłeś rozmnożyć potomstwo jak gwiazdy na niebie… Modlimy się często prosząc o potrzebne dary – często jest to zdrowie, rozwiązanie trudnych problemów, bardzo często jest to wołanie w intencji zmarłych. Do czego może odwołać się człowiek błagający Boga o potrzebną łaskę? Nie do swych zasług, choćby znacznych. Na pewno nie do sprawiedliwości, bo kręciłby bicz sam na siebie. Jedynie skutecznie może powoływać się na świętość Boga, który jest wierny swemu słowu, wierny przymierzu zawartemu z człowiekiem. Stąd pełne wiary wołanie: „Pamiętaj o nas, miłosierny Panie”. Oto argument najważniejszy, by skutecznie prosić o pomoc.

ŚRODA

Pwt 4,1.5–9; Mt 5,17–19

Słowo Boże: Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w ziemi, do której idziecie, by objąć ją w posiadanie. Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach, powiedzą: „Z pewnością ten wielki naród to lud mądry…”. Poszukiwanie mądrości jest wielką przygodą, która od zarania ludzkości stanowiła wyzwanie dla wielkich umysłów, ale też dla zwyczajnych ludzi. Pragnienie mądrości, przenikające ludzkie serce, spotkało się w historii z cudowną odpowiedzią ze strony Stwórcy. Izrael był narodem, który doświadczył obecności Boga. Bliskość Boga, Jego prawa stanowiły o mądrości tej niewielkiej społeczności. Mądrość poszczególnych ludzi również rodzi się z bliskości Boga. Do tego konieczna jest modlitwa, stała pamięć o Bogu. Umiejętność wsłuchiwania się w Jego głos i częste poszukiwanie Jego obecności.

CZWARTEK

Jr 7,23–28; Łk 11,14–23

Słowo Boże: Od dnia, kiedy przodkowie wasi wyszli z ziemi egipskiej, do dnia dzisiejszego posyłałem wam wszystkie moje sługi, proroków, każdego dnia, bezustannie, lecz nie usłuchali Mnie ani nie nadstawiali swych uszu. Uczynili twardym swój kark, stali się gorszymi niż ich przodkowie. Wiele zła dzieje się z bezmyślności, jakby mimochodem. Ale jest także zło, które powstaje na skutek działania złej woli. Oto skarga samego Boga: nie słuchali, nie chcieli słuchać… Boga rani brak dobrej woli u człowieka. Wbrew tendencji do łatwego usprawiedliwiania wielu złych ludzkich zachowań, trzeba zauważać istnienie wyraźnie złej woli. Wobec tego zjawiska jesteśmy bezradni. Bo i sam Bóg jest bezradny. W bolesny sposób doświadczamy jawnie złej woli innych. Nie łudźmy się, że wszystkich można sprowadzić na drogę prawości. Nie wolno jednak zaniedbać żadnej okazji, aby pomagać innym w drodze do zbawienia.

PIĄTEK

Syr 51,13–20; J 15,9–17

Słowo Boże: Temu, który dał mi mądrość, chcę oddać cześć. Postanowiłem bowiem wprowadzić ją w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznałem wstydu. Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować prawo. Ręce wyciągałem w górę, a błędy przeciwko niej opłakiwałem. Starożytny mędrzec zrozumiał, że w Bogu jest źródło prawdziwej mądrości. Nic dziwnego, że pragnąc zdobyć mądrość, prosi o nią Stwórcę. Ale mądrość nie jest zamknięta w najpiękniejszych choćby tezach, wnioskach czy hipotezach. Mądrość zdecydowanie ma wymiar egzystencjalny, praktyczny. Faktem jest wówczas, gdy rodzi właściwe czyny. Tak więc z biblijnego punktu widzenia mądrość nie jest domeną filozofów, lecz świętych. Każdy z nich może z przekonaniem powtórzyć słowa modlitwy: „Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem”. A jeśli na tej drodze pojawi się błąd, pozostają łzy skruchy.

SOBOTA

Oz 6,1–6; Łk 18,9–14

Słowo Boże: Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę przewiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas. „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary” – to modlitwa, która jest odpowiedzią na słowo proroka wzywające, by poznać Pana. Stwórca kieruje się nie zawsze zrozumiałą dla nas pedagogiką. Odkrywamy sens niektórych zdarzeń, sensu innych tylko się domyślamy, a są jeszcze i takie sytuacje, co do których żywimy poważne wątpliwości i budzą nasz bunt. Ale prorok zdecydowanie woła: powróćmy do Pana! Nawet jeśli dziś jest trudno, jeśli dziś jest cierpienie i czujemy się pobici, to przyjdzie dzień trzeci, dzień ocalenia. I to jest pewne! Ten zrozumie i będzie umiał czekać trzeciego dnia, kto nauczył się kochać.

Comments are closed.