TYDZIEŃ LITURGICZNY

WIELKI TYDZIEŃ 21–26 III 2016

WIELKI PONIEDZIAŁEK

Iz 42, 1–7; J 12,1–11
Słowo Boże: Oto mój sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam
upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi ledwo tlejącego się knotka. To proroctwo odnosi się do Jezusa. To On jest owym wybranym, którego Stwórca podtrzymuje, którego umacnia nieustannie poprzez Ducha Świętego. Jezus przyniósł prawo Ewangelii, prawo miłości. To prawo jest mocą słabnącego, bo dodaje sił, jest jak światło, gdy wokół narastają ciemności i droga wydaje się gubić. Miłość ratuje, co nadłamane i rozgrzewa na nowo to, co zdaje się być zupełnie wystygłe. Ileż razy potrzebujemy światła i żaru, które podtrzymają zwątlałe siły. Panie, którego kiedyś podtrzymywał Stwórca, podtrzymuj dziś mnie na drodze, która jeszcze mnie czeka, bo Tyś „moim światłem i zbawieniem moim”

WIELKI WTOREK

Iz 49,1–6; J 13,21–33.36–38

Słowo Boże: Pan mnie powołał już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I rzekł mi: „Tyś jesteś moim Sługą, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Te słowa dotyczą Kościoła. Lud mocny mocą swego Boga. Stwórca przewidział Kościół od początku jako sposób działania dla zbawienia ludzi. Wyposażył Kościół w ostre usta, by głosił jasno niezmienne prawo przykazań. I ukrył Kościół w swej dłoni, by nie zwyciężył go szatan, sługa nieprawości. Kościół jest piękny, gdy służy swemu Bogu. I to samo można odnieść do każdego ucznia Pana: jeśli jestem mocny, to mocny mocą Boga; Pan zna moje imię, pragnie, bym mówił o Jego potędze, ukrył mnie w swej dłoni. Dlatego „będę wysławiał Twoją sprawiedliwość”.

WIELKA ŚRODA

Iz 50,4–9a; Mt 26,14–25

Słowo Boże: Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. To proroctwo o Mesjaszu: obdarzony licznymi darami miał jeden cel – pomóc strudzonemu człowiekowi, którego gnębił grzech. Pan to zadanie wykonał. Ale opis ten dotyczy również człowieka, każdego z nas, którzy podążamy za głosem swego powołania. Jeśli pragniemy zachować wierność, musimy każdego dnia nastawiać swego ucha, bo każdego dnia Bóg przychodzi z ważnym przesłaniem. Każdego ranka Bóg pragnie nam przekazać konkretną treść, wezwanie, wskazówkę. Zarazem trzeba odwagi, by nie wycofać się w pół kroku. Nawet wtedy, gdy padają ciosy.

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE

WIELKI CZWARTEK

Msza św. Wieczerzy Pańskiej
Wj 12,1–8.11–14; 1 Kor 11,23–26; J 13,1–15

Słowo Boże: Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazuję, że Pan Jezus tej nocy, której został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: „To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę!”. Podobnie skończywszy wieczerzę wziął kielich, mówiąc: „Kielich ten jest Nowym Przymierzem…”. Otrzymałem i przekazuję… Tak mówi Paweł Apostoł o największym skarbie człowieka wierzącego: o eucharystycznej obecności Chrystusa. Taką wiarę otrzymał, taką wiarę przekazuje. Zważmy, że każdym gestem, zachowaniem i słowem wypowiadanym w Kościele przekazujemy wiarę bądź brak wiary w eucharystyczną obecność Zbawiciela. Obecność na Mszy świętej, każda Komunia św., adoracja Najświętszego Sakramentu i proste oddanie czci Eucharystii ukrytej w tabernakulum. Tak wyraża się wiara. Co otrzymaliśmy, a co przekazujemy.

WIELKI PIĄTEK MĘKI PAŃSKIEJ

Iz 52,13–53,12; Hbr 4,14–16; 5,7–9; J 18,1–19,42

Słowo Boże: On dźwigał nasze boleści, a my uznaliśmy Go za skazańca, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła na Niego chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie. Wszyscy pobłądziliśmy jak owce… Boimy się, by nie być ofiarą. Słowo to kojarzy się zdecydowanie negatywnie –ofiara, ofiara losu… Tymczasem Jezus jest ofiarą! Świadomie przyjmuje trud, który Jemu nie przynależy. Przyjmuje grzech, którego nie popełnił. Niszcząca siła grzechu, tak mocno widoczna w życiu każdego z nas, także próbowała ugodzić Pana. Lecz tym razem – ten jedyny raz – siła grzechu spotkała się z radykalną odpowiedzią, została bowiem unicestwiona raz na zawsze. Mocą swej ofiary Jezus zatrzymał uderzenie grzechu, które odtąd przestało dla nas być śmiertelne.

WIELKA SOBOTA

Msza św. Wigilii Paschalnej
Rdz 1,1–2,2; Rdz 22,1–18; Wj 14,
15–15,1; Iz 54,4a.5–14; Iz 55,1–11;
Ba 3,9–15.32–4,4; Ez 36,16–17a.18–28;
Rz 6,3–11; Łk 24,1–12
Słowo Boże: Otóż jeżeli umarliśmy razem
z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również
żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera,
śmierć nad Nim nie ma już władzy (…) Tak
i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu,
żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.
Jesteśmy ochrzczeni. Mocą sakramentalnego znaku łączymy się ze śmiercią Pana.
Złączeni z Jego ofiarną śmiercią, łączymy się
z Jego chwalebnym zmartwychwstaniem.
Nie ma drogi innej, krótszej. Żyjemy w Chrystusie dla Boga. Umarli dla grzechu. Żyjący
dla Stwórcy. Wczoraj zagubieni, dziś odnalezieni. Bezradni, ale niosący nadzieję. Co
dopiero niewolnicy, a dziś już wolni. Kroczą-
cy w ciemności, od dziś podążamy za światłem. Nowe życie płynie od Ducha, który
został nam dany. Niech będzie Bóg uwielbiony! Duchu Boży, przyjdź i odnów mnie!

Comments are closed.