WŁADZA W EWANGELII (34)

PIERWSZY OBYWATEL KRÓLESTWA JEZUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Łotr prawdopodobnie spotkał Jezusa, gdy podawano im belkę krzyża w pretorium Piłata. Mieli ten sam wyrok śmierci. Spotkanie trwało zaledwie trzy godziny. Nie wiemy w jakiej kolejności ich krzyżowano. Łotr obserwował Jezusa i to, co się wokół działo. Wiedział, że ginie król żydowski, bo taki napis widniał na krzyżu. Skazańcowi to spotkanie wystarczyło, aby uwierzył w Jezusa jako króla, który ma swe królestwo. On się zorientował, że Jezus idzie do niego i Jego życia śmierć nie kończy, bo ona jest tylko pewną granicą, którą On chce przekroczyć. Wiedział, że nie jest to granica wykreślona na ziemi, dlatego Jego królestwo nie jest odnotowane na mapie. Zorientował się, że istnieje inna rzeczywistość, do której Jezus należy: Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,39–43). Łotr otrzymał łaskę wiary. Miał dobrze ustawione sumienie, bo wiedział, jakie zło uczynił i jaka jest za nie sprawiedliwa kara. Prawe sumienie ze sprawiedliwej kary zawsze się raduje, nawet jeśli jest to kara śmierci. Ono bowiem bierze odpowiedzialność za swe czyny i słowa. Rozmowa z kolegą złoczyńcą, czyli kryminalistą, odsłania nie tylko prawość jego sumienia, ale i świadomość tego, że w godzinie śmierci należy spojrzeć na minione życie. Nawrócony łotr, mając te dwa wymiary prawego sumienia, zestawił wyrok śmierci wydany na nich i na Jezusa. Dostrzegł, że król żydowski nic złego nie uczynił. Swymi słowami uciszył kolegę, aby się nie włączał w głośny – pod ich krzyżami – chór nienawidzących Jezusa. Jasno dostrzegł perspektywę nowego życia po śmierci. Uwierzył w życie wieczne i uznał, że Jezus ma w nim swoje królestwo. Tak mocno uwierzył, że poprosił o obywatelstwo w nim. Zwrócił się do Jezusa po imieniu. Poprosił, aby Jezus wspomniał na niego, gdy wejdzie do swego królestwa. On mu natychmiast odpowiedział: Jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju. Posłużył się biblijnym obrazem, z wyjątkowo piękną przestrzenią dla wierzących. Jezus otwiera bramę do raju, zamkniętą z powodu grzechu Adama i Ewy, a jest to brama śmierci. Jezus po przekroczeniu progu śmierci wchodzi do królestwa szczęścia tak wielkiego, jakim cieszyli się pierwsi rodzice. Śmierć została pokonana, a jej brama wyważona. Można przez nią wracać na ziemię, tak jak to uczynił Jezus po zmartwychwstaniu. Rozmowa łotra z Jezusem odsłania nam tajemnicę władzy, jaką dysponował Jezus. On ma władzę nad śmiercią i władzę wejścia na kontynent szczęścia wiecznego. Ten kontynent nie istnieje na naszym globie. On istnieje w przestrzeni ducha, jest ponad czasem – bo żyje wiecznością – i ponad miejscem, dlatego nie potrzebuje żadnych granic. Jedyną granicą jest śmierć i ten, kto tę granice przekracza z wiarą, jaką miał łotr, zawsze odnajduje się w raju. Łotr jest kanonizowany przez Jezusa jako pierwszy obywatel Jego królestwa.

Comments are closed.