Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

WIARA I MIŁOSIERDZIE!

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej na placu św. Piotra w Watykanie, 20 kwietnia br.

Drodzy bracia i siostry!
Dzisiaj chcemy zastanowić się nad pewnym aspektem miłosierdzia, dobrze przedstawionym w usłyszanym przez nas fragmencie Ewangelii św. Łukasza. Chodzi o fakt, który przytrafił się Jezusowi, gdy był gościem faryzeusza imieniem Szymon. Chciał on zaprosić Jezusa do swojego domu, ponieważ słyszał, że mówiono o Nim dobrze, jako o wielkim proroku. Kiedy siedzieli przy obiedzie, weszła pewna kobieta, którą wszyscy w mieście znali jako grzesznicę. Bez słowa, stanąwszy u stóp Jezusa wybuchła płaczem. Jej łzy obmyły stopy Jezusa, a ona osuszyła je własnymi włosami, potem je ucałowała i namaściła wonnym olejkiem, który przyniosła ze sobą.

Do Polaków Ojciec Święty powiedział: Serdecznie witam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, bądźmy wdzięczni za dar wiary, dziękujmy Panu za Jego miłość! Pozwólmy, aby miłość Chrystusa rozlała się w nas: z tej miłości uczeń czerpie i na niej się opiera. Tą miłością każdy może się karmić i posilać. W ten sposób, we wdzięcznej miłości, którą z kolei przelewamy na naszych braci, w naszych domach, w rodzinie, w społeczeństwie, przekazywane jest wszystkim miłosierdzie Pana. Niech Bóg wam błogosławi!

(…) Słowo Boże uczy nas odróżniania między grzechem a grzesznikiem: z grzechem nie można iść na kompromis, a grzesznicy – czyli my wszyscy! – jesteśmy jak chorzy, którzy powinni być leczeni, ale żeby ich wyleczyć trzeba, aby podszedł do nich lekarz, odwiedził ich i dotknął. I oczywiście chory, aby był uleczony, musi przyznać, że potrzebuje lekarza! (…) Jezus jest wolny, bo jest blisko Ojca, który jest miłosierny i ta bliskość Ojca, który jest miłosierny, daje Jezusowi wolność. Co więcej, wchodząc w relację z grzesznicą Jezus kładzie kres temu stanowi izolacji, na który skazywał ją bezlitosny wyrok faryzeusza i jego współobywateli, którzy jej ubliżali, potępiali ją: „Twoje grzechy są odpuszczone”. Zatem kobieta może teraz iść „w pokoju”. Pan widział szczerość jej wiary i jej nawrócenia; zatem wobec wszystkich głosi: „Twoja wiara cię ocaliła”. Z jednej strony obłuda tego uczonego w prawie, a z drugiej szczerość, pokora i wiara kobiety. (…) Grzeszna kobieta uczy nas powiązania między wiarą, miłością i wdzięcznością. Odpuszczono jej „wiele” grzechów, dlatego bardzo kocha; „A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje”. (…) Drodzy bracia i siostry, bądźmy wdzięczni za dar wiary, dziękujmy Panu za Jego miłość – tak wielką i niezasłużoną! Pozwólmy, aby miłość Chrystusa rozlała się w nas: z tej miłości uczeń czerpie i na niej się opiera. Tą miłością każdy może się karmić i posilać. W ten sposób, we wdzięcznej miłości, którą z kolei przelewamy na naszych braci, w naszych domach, w rodzinie, w społeczeństwie, przekazywane jest wszystkim miłosierdzie Pana.

Comments are closed.