FARYZEUSZE W EWANGELII (1)

WEZWANI DO NAWRÓCENIA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jednym z ważnych tematów w Ewangelii jest spotkanie Jezusa z faryzeuszami, którzy jako ludzie przestrzegający Prawa Mojżeszowego byli otoczeni dużym szacunkiem. Nazwa „faryzeusz” została odnotowana 130 lat przed Chrystusem. Znak to, że Jezus miał do czynienia z czwartym, a może nawet piątym ich pokoleniem. W Jego czasach było to mocne stronnictwo religijne i obok saduceuszy odgrywało ważną rolę w życiu Izraela. W Ewangelii występują faryzeusze o dużym autorytecie, ale nie wszyscy. Dlatego Jezus pod ich adresem wypowiada słowa piętnujące wypaczenia życia religijnego. Nasz cykl rozważań ma na celu opanowanie sztuki ewangelicznie rozumianej miłości faryzeuszy, bo Jezus ich kochał i miał na uwadze ich dobro. To podejście jest aktualne, ponieważ i dziś mamy do czynienia z podobnymi wypaczeniami religijnymi, a słowo „faryzeusz” ma już znaczenie tylko negatywne. Określamy nim człowieka, który udaje pobożnego, a w rzeczywistości jego serce nie bije ani wiarą Bogu, ani miłością. Już Jan Chrzciciel kierował do faryzeuszów mocne słowa zapisane w Ewangelii Mateusza: A gdy (Jan Chrzciciel) widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: «Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. (…) Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym » (Mt 3,7–12). Jan przez faryzeuszów był wysoko ceniony, ponieważ imponował im pustelniczym życiem, które polegało na skrajnym wyrzeczeniu. Był to kapłan Starego Testamentu. Traktowano go jako proroka i wielu faryzeuszy chętnie go słuchało. Jan wzywał ich do nawrócenia. Chodziło o przeproszenie Boga za naruszenie prawa, o oczyszczenie swego życia i wejście na drogę coraz doskonalszej sprawiedliwości. Skoro Mateusz pisze o „wielu” to znak, że faryzeusze chętnie wchodzili do Jordanu i przyjmowali od Jana chrzest. Widzieli zatem wartość nawrócenia i mimo że starali się dobrze wykonać prawo, świadomi swej niedoskonałości, korzystali z chrztu nawrócenia. Jan zapowiadał chrzest doskonalszy, który będzie polegał nie tylko na oczyszczeniu z popełnionych grzechów, ale na wypełnieniu serca Duchem Świętym i ogniem. Faryzeusze byli przez niego przygotowywani do spotkania z Jezusem. Mieli skorzystać z chrztu, jakiego On będzie udzielał. Prawdziwa religijność polega na gotowości ciągłego nawracania, czyli zaczynania codziennie od nowa życia takiego, z którego Bóg jest dumny. Kto się zbliża do Boga, ten coraz lepiej widzi nie tyko Jego doskonałość, ale i swoją niedoskonałość. To wzywa do mobilizacji sił, aby coraz bardziej upodabniać się do Boga. Na tym polega życie wiarą. Jan spotykał faryzeuszy gotowych do nawrócenia. Znał jednak ich grzechy skoro nazywa ich „plemieniem żmijowym”. Temat ten szerzej podejmie Jezus.

Comments are closed.