FARYZEUSZE W EWANGELII (3)

NIE POTRZEBOWALI CHRYSTUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Faryzeusze obserwowali Jezusa i stawiali Mu zarzuty, że lekceważy przepaść, jaka dzieli ludzi sprawiedliwych od grzeszników. Celników zaliczano do grzeszników i przestawanie z nimi było zabronione. Tymczasem Jezus jednego z nich powołał na apostoła, a ten urządził ucztę pożegnalną z kolegami, którzy podobnie jak on pracowali w kantorach, wymieniając pieniądze i zbierając je za różne opłaty. Jezus uczestniczył w tej uczcie. Faryzeusze nie postawili mu zarzutu wprost, tylko usiłowali ukazać Jego uczniom, że Mistrz lekceważy zasady sprawiedliwości, jakie oni przestrzegali. Uczniowie poinformowali o tym Mistrza. Odpowiedź Jezusa jest zdecydowana i ma na uwadze tak uczniów, jak i faryzeuszy. O tym wydarzeniu pisze sam Mateusz, a więc ten, kogo faryzeusze zaliczali do grzeszników. On jako celnik wiele od nich wycierpiał. Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników» (Mt 9,9–13). Odpowiedź Jezusa zawiera kilka cennych uwag. Jasno oświadczył faryzeuszom, którzy uważali się za sprawiedliwych, że On nie przyszedł do nich, lecz do grzeszników. Jeśli oni dostrzegą swoje grzechy to będzie im potrzebny, a jeśli nie, to On nie ma im nic do powiedzenia, bo sprawiedliwi Go nie potrzebują. Druga uwaga: Jezus nazywa grzech chorobą, a grzeszących chorymi. On jako Lekarz ma na uwadze choroby ducha, i chce od nich uwolnić. Spotkania z Nim szukają ludzie świadomi swej duchowej choroby, a ci, którym się wydaje, że są zdrowi, na nic Go nie potrzebują. Dziś wielu ludzi nie traktuje grzechu jako swej choroby i dlatego w konfesjonale nie szukają Jezusa. Trzecia uwaga dotyczy miłosierdzia, którego faryzeuszom brakowało. Oni wiele spraw załatwiali przy pomocy ofiar, którymi się chlubili, bo nimi manifestowali swą pobożność, a Jezus miłosierdzie stawia wyżej niż ofiary. Mówiąc o miłosierdziu miał na uwadze grzeszników, czyli ludzi duchowo chorych. Faryzeusze traktowali grzeszników jako zakaźnie chorych i dlatego unikali z nimi kontaktu. Jezus natomiast z miłosierdziem podchodził do nich i nie tylko wybawiał z grzechu, ale angażował ich do głoszenia Ewangelii. Mateuszowi, celnikowi, zawdzięczamy wiele, ponieważ jego Ewangelia najpełniej odsłania tajniki faryzeizmu, czyli udawania człowieka religijnego. Temat jest aktualny, bo i dziś wielu udaje sprawiedliwych katolików, a serce ich jest daleko od Boga i od miłosierdzia.

Comments are closed.