SŁOWA KAPŁANA

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE (25)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Oświadczam wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus” – pisze św. Paweł Apostoł (Ga 1,11). Kościół, szczególnie przez Urząd Nauczycielski, a więc przez papieża, gdy uroczyście naucza jako widzialna głowa Kościoła i przez papieża zjednoczonego z biskupami świata, przekazuje prawdy wiary i moralności. Urząd nauczycielski Kościoła zobowiązuje do posłuszeństwa wiary. Dotyczy to nauki katolickiej o małżeństwie i rodzinie, o sakramentalności i nierozerwalności, o świętości i nienaruszalności życia od poczęcia do naturalnej śmierci, o czystości przedmałżeńskiej, o wierności w małżeństwie, o odrzuceniu antykoncepcji. Ta „Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim…, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus” (Ga 1,11). Obecnie wielu powtarza, że czasy się zmieniają, wielu zwraca uwagę na to, że zmieniają się warunki życia i dziś nauka katolicka wydaje się być niezrozumiała i zbyt trudna dla mężczyzny i kobiety. Obecnie ceni się uczucie, spontaniczność, przyjemność cielesną, zmienność w przeżywaniu miłości. Dlaczego nie wolno poddać się wpływom serca, skoro dotychczasowy związek okazał się pomyłką? Współczesny człowiek nie chce przyjmować niezmiennej nauki o miłości, życiu, małżeństwie i rodzinie. Często słyszymy: „mnie, nam, sumienie niczego nie wyrzuca”. Inni: „czemu Kościół (hierarchiczny) nie ma zaufania do naszych uczuć, do osobistych przeżyć i doświadczeń, lecz narzuca nam zasady, których nie potrafimy i nie chcemy wprowadzać w życie?”. „Spodobało się Panu, który wybrał mnie jeszcze w łonie Matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom” (Ga 1,15). Św. Jan Paweł II wiele razy przypominał, że sumienie nie tworzy norm, ale je odczytuje. Często mówił o tym, że Bóg nie stawia przed nami wymagań ponad siły, ale – wymagając, daje pomoc. „Małżonkowie są stałym przypomnieniem tego, co dokonało się na krzyżu; wzajemnie dla siebie i dla dzieci są świadkami zbawienia, którego uczestnikami stali się poprzez sakrament. Małżeństwo jest powołaniem…” (Ojciec Święty Franciszek, adhortacja Amoris laetitia, p. 72).

Propozycja postanowienia

Jaką mam postawę w życiu małżeńskim i rodzinnym, czy szukam nade wszystko Bożej woli, drogi uświęcenia, dobra współmałżonka i dzieci, czy raczej – wciąż myślę o swoim szczęściu, o niespełnionych marzeniach, o tych, którzy są winni, że szczęście przeszło obok…?

Comments are closed.