FARYZEUSZE W EWANGELII (7)

W JAKI SPOSÓB GO ZGŁADZIĆ?

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Polowanie na Jezusa trwało długo. W synagodze przygotowano człowieka z obumarłą ręką i czekano, czy Jezus w szabat go uzdrowi. Prowokowano Go pytaniem, czy wolno uzdrawiać w szabat. Uzdrowienie traktowano jako pracę lekarza, a ta przez ich prawo była zabroniona. Jezus wszedł do ich synagogi. A [był tam] człowiek, który miał uschłą rękę. Zapytali Go, by móc Go oskarżyć: „Czy wolno uzdrawiać w szabat?”. Lecz On im odpowiedział: „Kto z was jeśli ma jedną owcę, i jeżeli mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie jej? O ileż ważniejszy jest człowiek niż owca! Tak więc wolno jest w szabat dobrze czynić”. Wtedy rzekł do owego człowieka: „Wyciągnij rękę!”. Wyciągnął, i stała się znów tak zdrowa jak druga. Faryzeusze zaś wyszli i odbyli naradę przeciw Niemu, w jaki sposób Go zgładzić (Mt 12,9–14). Jezus wiedział, że to zasadzka przygotowana na Niego, dlatego spokojnie odwołał się do ich praktyki, gdy w szabat ratowali swoją owcę. Podkreślił, że ponieważ człowiek jest ważniejszy niż owca, dlatego w szabat należy go uzdrowić. Po tych słowach dokonał cudu. Ważne jest to, że jasno powiedział, iż w szabat wolno dobrze czynić. Faryzeusze nie pozwalali niczego czynić w tym dniu. Jezus odsłania Boży sens przykazania: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Nowy szabat, czyli niedziela, obok odpoczynku i spotkania z Bogiem jest czasem czynienia dobra tym, którzy na nie czekają. Po tej linii poszli uczniowie Jezusa. Oni odeszli od podejścia do szabatu jakie prezentowali
faryzeusze, a powędrowali drogą wskazaną przez Jezusa. W niedzielę wolno czynić dobro. Trzeba i tu uważać, aby odpocząć, mieć czas na modlitwę i na czynienie dobra. Dziś ważne jest świadectwo dotyczące odpoczynku, czyli wstrzymania się od pracy. Należy mieć czas na osobiste spotkanie z Bogiem oraz na wspólnotowe spotkanie wokół ołtarza. Dla wierzącego to spotkanie stanowi centrum niedzieli. Trzeba też wiedzieć, jakie są szanse pomocy tym, którzy jej potrzebują. Wydarzenie w synagodze miało jednak jeszcze inny wymiar. Faryzeusze zastanawiali się nad sposobem zabicia Jezusa. Oni mogli planować zabójstwo niewinnego człowieka w szabat – tego im ich prawo nie zabraniało. W tych słowach jest zawarta odpowiedź na pytanie, kim byli faryzeusze? Ich nie interesował święty dzień, ich interesowała śmierć Jezusa. Dla jej uzasadnienia potrzebowali przepisów dotyczących świętowania szabatu. Mamy tu odsłonięty sekret serca faryzeusza. On pod pozorem dobra chce niszczyć. Jezus, wiedząc to, uczy nas kochania takich ludzi, bo On ich kochał. Odsłaniał ich sposób myślenia, i chciał, aby się nawrócili, a oni nie tylko nie przyznawali Mu racji, ale tym usilniej zabiegali o to, aby Go zabić.

Comments are closed.