TYDZIEŃ LITURGICZNY

SIEDEMNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 25 – 30 VII 2016

PONIEDZIAŁEK:

2 Kor 4,7–15; Mt 20,20–28

Święto św. Jakuba

Słowo Boże: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni… Na drodze wiernej służby Bogu pojawiają się zagrożenia zewnętrzne. Mocą łaski Pana można je pokonać. Od nich jednak gorsze bywają te, które płyną z ludzkiego serca. Człowiek, nawet wybitny, nie jest niczym więcej niż naczyniem glinianym. Mimo oczywistej kruchości można je przeznaczyć do ważnych zadań. Ktoś, kto podjął ważną odpowiedzialność w Kościele nie utracił nic ze swej kruchości, czyli potencjalnych zagrożeń duchowych. Jeśli o tym zapomni, kończy się służba, zwycięża nie Chrystus, ale pycha.

WTOREK

Jr 14,17–22; Mt 13,36–43

Słowo Boże: Dlaczego dotknąłeś nas klęską, a nie ma dla nas uleczenia? Spodziewaliśmy się pokoju, ale nie ma nic dobrego (…) Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię… Niepowodzenia są nieodłączną częścią naszego życia. Wówczas spontanicznie pojawiają się pytania: dlaczego tak się stało: Kto zawinił? Czym ja sam zawiniłem? Prorok mówiąc o przeżywanym rozczarowaniu wybiera inną drogę: w pierwszym odruchu zachęca do modlitwy skruchy. Jest ona bowiem jak codzienny chleb człowieka wierzącego. Czy w radości czy w przeciwnościach nie można jej pominąć. Nie można w pokoju serca zakończyć dnia, jeśli zapomnimy ze skruchą pochylić swą głowę przed Stwórcą.

ŚRODA

Jr 15,10.16–21; Mt 13,44–46

Słowo Boże: Jeśli się nawrócisz, dozwolę, byś znów stanął przede Mną. Jeśli zaś będziesz czynić to, co szlachetne, bez jakiejkolwiek podłości, będziesz jakby moimi ustami (…). Uczynię z ciebie dla tego narodu niezdobyty mur ze spiżu. Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo Ja jestem z tobą… Grzech zawsze jest formą ucieczki człowieka sprzed Bożego oblicza. Rezygnując z grzechu, wchodząc na drogę nawrócenia, znów odnajdujemy się w promieniach Bożej obecności. Ta obecność Boga w ludzkim sercu może być tak mocna i czytelna, że staje się źródłem promieniowania na innych. Człowiek poniekąd bez udziału swej świadomości może mówić o Panu. Staje się Jego ustami. Tak tworzone słowo o Bożej obecności nie obawia się kontrargumentów. Bo Pan sam najskuteczniej mówi przez człowieka.

CZWARTEK

Jr 18,1–6; Mt 13,47–53

Słowo Boże: Zstąpiłem do domu garncarza, on zaś pracował właśnie przy kole (…). Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: „Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? - mówi Pan. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku”. Dlaczego jedne naczynia są piękne, inne zupełnie proste? Dlaczego jedne stoją dumnie w pierwszym szeregu, a duża część gdzieś w mało widocznym miejscu? Tych pytań może być znacznie więcej. Chętnie postawilibyśmy je Stwórcy, świętemu Garncarzowi, który mozolnie lepi nasze życie. Ale nie jest to czas na egzaminowanie Boga. Najlepsze co możemy dziś uczynić, to zaufać, że Pan nie bawi się naszym życiem, lecz z miłością pochyla się nad każdym z nas, by lepić znów, gdy my, bywa, że to co ulepione, kruszymy.

PIĄTEK

1 J 4,7–16; J 11,19–27

Słowo Boże: Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. „Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry”. To słowa modlitwy-wezwania, które są odpowiedzią na dzisiejszą refleksję Jana Apostoła. Bóg jest miłością, Bóg okazuje miłosierdzie. Łaska Jego jest niewyczerpana. Te słowa wciąż są powtarzane, wielokrotnie przypominane szczególnie w Roku Miłosierdzia. Czy kryje się za tym jakaś przesada? Bynajmniej. Nigdy dość o miłosierdziu naszego Stwórcy. O ile pamiętamy, że każde przypomnienie o tym, że Pan jest dobry i miłosierny, jest równocześnie wezwaniem, by te postawy w sobie rozwijać.

SOBOTA

Jr 26,11–16.24; Mt 14,1–12

Słowo Boże: „Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy”. Jeremiasz zaś rzekł: „Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi (…) Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana…”. Bywa, że słowo Pana jest twarde i trudne  do przyjęcia. Wywołuje sprzeciw samo słowo i głosiciel słowa. Oto sytuacja Jeremiasza. Nie pierwszy to i nie ostatni sprawiedliwy sługa Pana, skazywany na odrzucenie, wyszydzenie a nawet śmierć z powodu wierności słowu Bożemu. W obliczu bezpośredniego zagrożenia prorok pozostaje głosicielem prawdy Bożej. Jest sługą Najwyższego i heroldem Jego praw. Prośmy o łaskę pozostawania rzecznikami spraw Bożych wobec ludzi, których spotykamy na co dzień.

Comments are closed.