SŁOWA KAPŁANA

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE (32)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Pan Jezus mówi: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam” (J 14,27). Te słowa przypomina kapłan w czasie Eucharystii, bezpośrednio przed Komunią świętą. Zbawiciel przyniósł nam pokój, pojednanie z Ojcem, z bliźnimi, pokój we własnym sercu. Wielu ludzi, udręczonych przez konflikty, wojny, brak zgody w rodzinie – tęskni za zgodą, pojednaniem, pokojem. Trwały pokój możemy otrzymać tylko od Chrystusa. Źródłem pokoju jest Krzyż Chrystusa, Jego śmierć na Kalwarii, Zmartwychwstanie i Zesłanie Ducha Świętego. Jak pogodzić słowa Pana Jezusa, który przynosi pokój, z Jego pytaniem: „Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu… ojciec przeciw synowi… córka przeciw matce…” (Łk 12,51–53). Czy odpowiedzią są słowa Pana Jezusa: „Kto miłuje bardziej ojca, matkę… niż Mnie, nie jest Mnie godzien?” (Mt 10,37) . W wielu rodzinach panuje rozłam, istnieją konflikty na tle religijnym. Spotykamy napięcia w samym małżeństwie, a chyba częściej między starszym i młodym pokoleniem. Jedni, broniąc świętości Sakramentu Małżeństwa, nie dopuszczają sytuacji, by w ich domu mieszkał syn, córka, brat, w związku niesakramentalnym. Inni, również wierzący, twierdzą, że nie ingerują w sprawy małżeńskie ich dorosłych dzieci, tym bardziej, że żyją w zgodzie, a jakiekolwiek „mieszanie się” w ich życie doprowadziłoby do konfliktu. Gdzie jest granica milczenia, gdzie jest granica upomnienia, stawiania na ostrzu noża w imię chwały Boga i w imię obrony przed zgorszeniem? Pan Jezus mówi: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął!” (Łk 12,49). List do Hebrajczyków: „odłożywszy… przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi” (Hbr 12,1–2).

Propozycja postanowienia

Czy pamiętam, że najważniejszym przykazaniem jest miłość, a nie modna dziś „tolerancja”? Czy stać mnie na odważne upomnienie, szczególnie wobec bliskich osób w rodzinie? Miłosierdzie nie jest pobłażliwością wobec grzechu.

Comments are closed.