TYDZIEŃ LITURGICZNY

DWUDZIESTY TRZECI TYDZIEŃ ZWYKŁY 5–10 IX 2016

PONIEDZIAŁEK:

1 Kor 5,1–8; Łk 6,6–11

Słowo Boże: Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, jaka nie zdarza się nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu.

Czy rzeczywiście Paweł dobrze zrozumiał myśl Jezusa? Skoro Miłosierny Zbawiciel przyszedł do grzeszników, to dlaczego Apostoł tak ostro piętnuje jednego z nich? Dlaczego zamyka Kościół przed człowiekiem dotkniętym grzechem? Dziś powszechnie mówimy o Kościele otwartym, przyjmującym każdego człowieka. Lecz łatwo tu popełnić błąd. Otwartość nie oznacza akceptacji dla grzechu. Kościół zaprasza każdego, ale w tym zaproszeniu jest wezwanie do nawrócenia. Jesteśmy w Kościele nie po to, by ktoś pochwalał nasz grzech, lecz by ktoś pomógł nam grzech usunąć.

WTOREK

1 Kor 6,1–11; Łk 6,12–19

Słowo Boże: Nie łudźcie się. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci… To dobrze, że ktoś ma odwagę jednoznacznie powiedzieć, że istnieje grzech, który radykalnie oddziela człowieka od Chrystusa. Apostoł wymienia przynajmniej kilka najbardziej niegodnych chrześcijanina czynów, a nic z tego do dziś nie straciło aktualności. Zarazem zapewnia, że łaska Chrystusa jest mocniejsza niż każdy z tych grzechów. Jest tylko jedno ale: trzeba tę łaskę skutecznie przyjąć i według n iej p ostępować. T rzeba j ej
strzec. Każdy powrót do dawnego życia oznacza utratę łaski i oddalenie od Jezusa. Trzeba robić wszystko, by daru Jezusowego odkupienia nie utracić.

ŚRODA

1 Kor 7,25–31; Łk 6,20–26

Słowo Boże: Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! Ale jeśli się ożenisz, nie grzeszysz. Małżeństwo i celibat współtworzą jedno świadectwo wiernej miłości Boga. Bo Bóg oczekuje, iż znajdą się ci, którzy służyć Mu będą w małżeństwie bez pomniejszania wagi celibatu, i znajdą się wierni celibatariusze, którzy docenią małżeństwo. I więcej: świadectwo wierności umacnia wzajemnie tych, którzy do Boga zmierzają tak różnymi drogami, choć w swej istocie jest to jedna droga – droga miłości. Jeśli ktoś wybiera bezżenność, niech czyni to z miłości. Jeśli ktoś wchodzi w związek małżeński, niech z miłością służy Panu, bo małżeństwo też jest Jego darem.

CZWARTEK

Mi 5,1–4a lub Rz 8,28–30; Mt 1,1–16

ŚWIĘTO NARODZENIA NMP

Słowo Boże: Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna… Gdzie panuje miłość, tam ludzie łączą się we wspólnym budowaniu, stają się zdolni do stworzenia rzeczy największych. Lecz gdy we wspólnym budowaniu więzami miłości złączy się Bóg i człowiek, wówczas powstaje dzieło, które nie ma równych sobie – powstaje Boży człowiek. Korona wszelkiego stworzenia. Boga najbardziej cieszy możliwość „zbudowania” pięknego człowieka. Pozwólmy Panu, by swą łaską rzeźbił nasze życie. I wówczas zrozumiemy, że nie ma zdarzeń przypadkowych, a jeśli nawet popełnimy błąd, Pan potrafi przemienić to w sukces.

PIĄTEK

1 Kor 9,16–19.22–27; Łk 6,39–42

Słowo Boże: Każdy, kto staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś – nieprzemijającą (…) lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego. Paweł, wielki głosiciel Ewangelii Jezusa, przypomina mieszkańcom Koryntu, że sam jest także słuchaczem słowa Bożego. To on pierwszy głoszone słowo stosuje w swoim życiu, czyniąc z niego własny program. Być może chętnie naprawiamy innych, a sami pozostajemy w niezgodzie ze słowem Pana. Jeśli pragniemy komuś właściwie poradzić, wskazać rozwiązanie, pouczyć – sięgajmy po rozwiązanie, które sprawdziliśmy we własnym życiu. Zwykle w teorii każdy jest mądry, ale dopiero w konfrontacji z życiem, gdy pojawiają się trudności, rodzi się prawdziwa mądrość.

SOBOTA

1 Kor 10,14–22; Łk 6,43–49

Słowo Boże: Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów (…). Pan, którego wybraliśmy – mówiąc poprawnie: który wybrał nas – zapłacił wysoką cenę, wręcz najwyższą: przelał za nas krew. I w tej krwi jesteśmy zanurzeni (to dokonało się w sakramencie Chrztu). Dlatego też chrześcijanin, uczeń Pana, nie może służyć komuś innemu. Jezus domaga się wyłączności. I ma do tego wszelkie prawa, bo cena, jaką zapłacił z nas, pokazuje Jego radykalizm, by nas znaleźć i wprowadzić do domu Ojca. Godzenie różnych dróg jest niemożliwe. Radykalizm Jezusa domaga się radykalizmu także z naszej strony.

Comments are closed.