SŁOWA KAPŁANA

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE (35)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

Przypowieść o synu marnotrawnym znamy od dziecka. Przygotowanie do pierwszej spowiedzi zazwyczaj oparte jest o tę przypowieść, którą często nazywamy przypowieścią o miłosiernym ojcu (Łk 15,11–32). W Roku Miłosierdzia trzeba często rozważać tę przypowieść odnosząc ją do siebie, do małżeństwa i rodziny, do współczesności. W ojcu z przypowieści odkrywamy wciąż na nowo Miłosiernego Ojca, który przebacza grzesznemu człowiekowi, przyjmuje go obdarzając znakami synowskiej godności: płaszczem, pierścieniem i sandałami. Uczta była znakiem radości całego domu. Synem marnotrawnym jest każdy z nas. Marnujemy to, co otrzymaliśmy od Boga. Doświadczenie skutków grzechu, ale nade wszystko Boże światło, doprowadzają syna do decyzji: „zabiorę się i pójdę do mego ojca i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem” (Łk 15,18). Trzeba też odnaleźć się w synu, który nie mógł zrozumieć postawy ojca wobec młodszego brata. Ojciec tłumaczył: „Trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się” (Łk 15,32). Pan Jezus nas uczy, abyśmy przyjęli miłosierdzie Boże względem siebie, ale też okazali miłosierdzie wobec bliźniego i wobec samego siebie: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). W rodzinach powstaje wiele konfliktów z tego powodu, że rodzeństwo oskarża rodziców o nierówne traktowanie, szczególnie w sprawach materialnych. Nierzadko małżonkowie-rodzice mają pretensje do siebie, ponieważ według nich współmałżonek jest winny temu, że syn czy córka odeszli od Boga, zaniechali naukę czy żyją bez ślubu kościelnego. Miłosierdzie, szczególnie w rodzinie,jest naśladowaniem miłosiernego Ojca w niebie, naśladowaniem miłosiernego Chrystusa, jest gotowością do przebaczania, ale też łączy się ze stawianiem wymagań, upomnieniem. Św. Paweł nas uczy: „W Chrystusie Bóg jednał z sobą świat … nam zaś przekazał słowo jednania” (2 Kor 5,19). „Abyśmy mogli przebaczyć, trzeba przejść przez wyzwalające doświadczenie zrozumienia i wybaczania sobie samym… To zakłada doświadczenie Bożego przebaczenia… W przeciwnym razie życie rodzinne będzie miejscem stałego napięcia lub wzajemnego udręczenia” (Ojciec Święty Franciszek, adhortacja Amoris laetitia – „O miłości w rodzinie”, p.107–108).

Propozycja refleksji

Gdy powstało nieporozumienie w rodzinie, czy potrafimy uklęknąć, by prosić Boga i siebie o przebaczenie?

Comments are closed.