TYDZIEŃ LITURGICZNY

DWUDZIESTY ÓSMY TYDZIEŃ 10 – 15 X 2016

PONIEDZIAŁEK:

Ga 4,22–24.26–27.31–5,1; Łk 11,29–32

Słowo Boże: Niewiasty wyobrażają dwa przymierza: Jedno zawarte pod górą Synaj, rodzi ku niewoli, a wyobraża je Hagar. Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką. Tak to, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, ale wolnej.

Górne Jeruzalem to Kościół. Jesteśmy dziećmi Kościoła. Zwykło się mówić, że jesteśmy dziećmi naszych czasów. To znaczy, że nasze myślenie i nasza wrażliwość odzwierciedlają duchowy klimat, w jakim żyjemy. To dzieje się jakby poza naszą decyzją, bo jakoś bezwiednie nasiąkamy myśleniem podanym przez media. A przecież nasze zadanie jest inne. W swoim sercu winniśmy odzwierciedlać myślenie i wrażliwość Kościoła, myślenie ukształtowane przez słowo Boga. To nie stanie się jednak bez mozolnej
pracy przez całe życie.

WTOREK

Ga 5,1–6; Łk 11,37–41

Słowo Boże: My zaś z pomocą Ducha na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość. W program chrześcijańskiego życia wpisane jest wezwanie, by zerwać z niedobrą przeszłością. Tu nie chodzi o proste zapomnienie. Trzeba wejść na nową drogę, radykalnie inną od tej, która była dotąd. Tą drogą jest Jezus – w Nim jest rozwiązanie, w Nim łaska usprawiedliwienia. Trzeba Jemu wszystko oddać i wciąż na nowo – dosłownie każdego dnia – oddawać. Pośród codziennych zmagań możemy nosić pewność, że Jezus nas prowadzi. Dlatego spodziewamy się sprawiedliwości (to jest usprawiedliwienia, uwolnienia z grzechów).

ŚRODA

Środa: Ga 5,18–25; Łk 11,42–46

Słowo Boże: Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (…). A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Słuchając św. Pawła należało by zrobić rachunek sumienia: czy pragniemy owoców Ducha Świętego? Czy pozwalamy Duchowi Bożemu działać w naszym sercu? Czy wymienione przez Apostoła owoce Ducha ujawniają się w naszej codzienności? „Przeglądając się” w tych słowach jak w lustrze możemy odkryć ogrom pracy, która nas czeka, by dobrze ukształtować swoją osobowość według wzoru, który daje Pan. Choć w gruncie rzeczy zadanie jest jedno: trzeba pozwolić, by Duch Boży nas prowadził, a wówczas owoce będą dobrze widoczne.

CZWARTEK

Ef 1,1–10; Łk 11,47–54

Słowo Boże: Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa: On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci… Modlitwa uwielbienia jest jak spontaniczny okrzyk radości. Apostoł po krótkim pozdrowieniu rozpoczyna wszystko od uwielbienia. Ten głęboki wyraz wiary i radości jest u początku całej refleksji. W zasadzie nie można inaczej. Jeśli doświadczamy obecności Jezusa, jeśli odkrywamy Jego łaskę i wzrasta w nas świadomość, żeśmy zostali przez Pana obdarowani wielkim darem powołania, którego kresem jest świętość, to uwielbienie jest czymś zrozumiałym, naturalnym, wręcz koniecznym. Niech zatem nie braknie uwielbienia w naszej codzienności.

PIĄTEK

Ef 1,11–14; Łk 12,1–7

Słowo Boże: W Nim także i wy, usłyszawszy głoszenie prawdy, Dobrą Nowinę o waszym zbawieniu, w Nim również – uwierzywszy, zostaliście naznaczeni pieczęcią, Duchem Świętym, który był obiecany. O n j est zadatkiem n aszego dziedzictwa… Dla Żydów to była rewolucja: przez Chrystusa poganie również dostępują zbawienia. Dziś Kościół, naród wybrany, jest miejscem, gdzie Pan udziela daru zbawienia. Wyjątkowość tej łaski (wybrania) polega na nieznanym wcześniej uniwersalizmie, bo nikt nie jest wykluczony z możliwości zbawienia. Jeśli dziś jeszcze ktoś jest poza zasięgiem tej łaski, to jest sprawą nas, wierzących, by przyprowadzić go do Chrystusa. To także moje zadanie. Wartopodjąć ten trud, by nieznający Pana jak i rozczarowani znów odnaleźli się w świetle zbawiającej łaski.

SOBOTA

Ef 1,15–23; Łk 12,8–12

Słowo Boże: Proszę, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. Niech da wam światłeoczy serca, byście wiedzieli,  czym jest nadzieja… Uczone traktaty teologiczne, nabrzmiałe ludzkim myśleniem, wydają się być słomą wobec tej mądrości, która zstępuje od Boga i dostępna jest człowiekowi prawdziwie wierzącemu. Obok nas tyle głosów,
trudno się wśród nich odnaleźć. Nie żałujmy jednak tych współczesnych głosów, miłych dla ucha, dostarczających przyjemnych doznań – ich żywot jest nader
krótki. Ceńmy sobie głos Stwórcy, który wydobywa się z wieczności i nas do wieczności wprowadza. Z wielości tego, co słychać każdego dnia, wydobywajmy to, co warte jest usłyszenia.

Comments are closed.