TYDZIEŃ LITURGICZNY

TRZYDZIESTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 24–29 X 2016

PONIEDZIAŁEK:

Ef 4,32–5,8; Łk 13,10–17

Słowo Boże: Bądźcie naśladowcami Boga i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował (…) O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym… Życie chrześcijańskie może być przeniknięte nadzwyczajną mocą, bo czerpie z nadzwyczajnego źródła – z miłości Chrystusa. Z tej miłości rodzi się to, co wielkie w naszym życiu. Przede wszystkim pokonać możemy największe grzechy i zniewolenia, jeśli tylko doświadczymy, jak bardzo jesteśmy obdarowani. Tu trzeba jednak wiary, bo tylko mocą swej wiary otwieramy niewyczerpane skarby łaski, co pozwala nam żyć w wolności. Jeżeli dziś wielu ludzi odrzuca wymagania moralne, to dzieje się tak, ponieważ nie odnajdują miłości prawdziwej, pozostając w niewoli przyjemności.

WTOREK

Ef 5,21–33; Łk 13,18–21

Słowo Boże: Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny… Mężczyzna i kobieta zostali wezwani do budowania najpiękniejszej więzi – więzi miłości. By pojąć tę więź, trzeba spojrzeć na Chrystusa i Jego Kościół. Dla Oblubienicy- Kościoła Chrystus oddał swoje życie, bo nade wszystko zależało Mu na pięknie Kościoła (a jest nim świętość). Nie zawahał się zapłacić najwyższej ceny. Dlatego małżeństwo uczynił sakramentem, by małżonkowie razem dzielili troskę o wzajemne piękno, czyli świętość. Jeśli pierwszym celem małżeństwa jest wzajemna pomoc małżonków, to w pierwszym rzędzie jest to pomoc w drodze ku zbawieniu.

ŚRODA

Ef 6,1–9; Łk 13,22–30

Słowo Boże: Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe (…) A wy, o jcowie, n ie p obudzajcie do gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie Pańskie. Oto praktyczne zastosowanie daru, który św. Paweł nazywa duchem trzeźwego myślenia. Bez trzeźwości w spojrzeniu na rodzinę nie sposób zbudować dobrych relacji międzypokoleniowych. Obowiązki rozkładają się zarówno na rodziców, jak i dzieci. Przykazanie Boże zwraca uwagę dzieciom: winny szanować rodziców. Zaś św. Paweł, prowadzony natchnieniem Bożego Ducha, zaleca rodzicom rozwagę w traktowaniu dzieci. Z takiego współdziałania rodzi się dobra rodzina. Tak powstają trwałe więzi międzypokoleniowe. Na tej drodze rodzina staje się wspólnotą.

CZWARTEK

Ef 6,10–20; Łk 13,31–35

Słowo Boże: Dlatego przywdziejcie pełną zbroję Bożą, abyście się zdołali przeciwstawić w dzień zły i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki, przepasawszy biodra wasze prawdą i przyoblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość… To że przyjdą trudności, nie trzeba nikomu przypominać. Wydaje się to oczywiste. A jednak pośród codziennych aktywności najczęściej żyjemy chwilą bieżącą. Poniekąd jest to właściwe, bo konkretna chwila, to trwające dziś, jest miejscem naszego zbawienia. Równocześnie dobre przeżycie chwili obecnej jest właściwym przygotowaniem do podjęcia trudu, który dopiero
ma nadejść. Nigdy do końca nie wiemy, czego będzie się od nas wymagać, ale rzetelne przeżycie tego, co jest dziś, jest najlepszym przygotowaniem, by także trudne jutro nas nie przerażało.

PIĄTEK

Ef 2,19–22; Łk 6,12–16

Święto św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza

Słowo Boże: Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. Te słowa skierowane były do mieszkańców Efezu. Jako poganie mogli odczuwać pewną obcość wobec zwyczajów nie tylko żydowskich, ale także chrześcijaństwa, które z tradycji żydowskiej wyrosło. Św. Paweł, niegdyś skrupulatnie zachowujący żydowskie zwyczaje, dziś mówi do swych braci z pogan: nie jesteście obcymi, jesteście domownikami, czyli nie ma znaczenia, skąd ktoś przychodzi. Liczy się jedno: więź z Jezusem, bo On jest u podstaw drogi nowego życia. Podobnie dziś – nie dzielmy się, ale jednoczmy wokół Zbawiciela.

SOBOTA

Flp 1,18b–26; Łk 14,1.7–11

Słowo Boże: Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele, to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron bowiem doznaję nalegania: pragnę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele – to bardziej dla was konieczne. Oto rozterka św. Pawła: odejść czy pozostać? I w jednym i w drugim kryje się wielkie dobro. Odejście oznacza bliskość Jezusa. Pozostanie – to praca i służba do końca. Apostoł nie podejmuje decyzji, wyjawia jedynie swoje pragnienia. Ostatecznie to Bóg rozstrzygnie, co się stanie. A Paweł? Paweł przyjmie z radością Boży wyrok. Swoje pragnienia przedstawi Bogu. I będzie czekał, co Stwórca zdecyduje. Boże, naucz nas podobnego zaufania, byśmy pragnęli tego, co sam dla nas wybierasz, co dla nas przygotowałeś.

Comments are closed.