FARYZEUSZE W EWANGELII (20)

GŁUPI I ŚLEPI

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Zakłamanie religijne może być blisko ołtarza. Jezus mówi o tym odsłaniając kolejne karty, jakimi posługują się faryzeusze: Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada (Mt 23,16–22). Jezus odsłania dwa wypaczone spojrzenia na święte rzeczy, jakimi są ołtarz i świątynia. Faryzeusze widzieli tylko złoto i po jego ilości oceniali zarówno wartość świątyni, jak i ołtarza. Jest to jedno z wypaczeń religijnych, z jakim często mamy do czynienia. Ono koncentruje uwagę na drogocennym wystroju świątyni oraz na wielkości składanej ofiary. Jeśli ludzie przybywają do kościołów czy meczetów aby je zwiedzać i podziwiać, to mają na uwadze właśnie taki sposób myślenia, jaki Jezus mocno potępia, nazywając faryzeuszy głupimi i ślepymi. Mamy z tym do czynienia na dużą skalę. Świątynia winna być przestrzenią wypełnioną obecnością Boga, a do tego nie jest potrzebny bogaty wystrój; może być wielka prostota, a nawet ewangeliczne ubóstwo. Podobnie jest z ołtarzem i ofiarą. Trzeba wiedzieć czym jest ołtarz, jako szczególne miejsce obecności Boga. Ołtarz to otwarte dłonie Boga, w które można złożyć ofiarę i z których można wziąć Jego dary. Liczą się te uświęcające dłonie, a nie wielkość ofiary. Kultura jako dzieło człowieka jest wielką wartością, ale i ona może zasłonić Boga i stać się bożkiem. Tak bywa, gdy wielkie obiekty sakralne zamieniają się na fabrykę pieniędzy. Nawiedzają je nie głodni modlitwy i spotkania z Bogiem, ale ciekawi dzieł, jakie w nich podziwiają. Żydzi mieli jedną świątynię, a w niej ołtarz dla całopaleń i dla kadzidła. My dziś mamy ich tysiące. Jak długo są żywym znakiem obecności Boga na danym terenie, tak długo ściągają głodnych życia duchowego. Jeśli już są tylko pustym obiektem, wchodzą na listę obiektów do sprzedaży, a wtedy zostają przeznaczone do wyburzenia lub zostają zamienione na gmachy użyteczności społecznej. Jezus mówiąc o faryzeuszach, że są głupi i ślepi, odsłania tę kartę ich talii, która jest w obiegu. Chodzi o sposób myślenia i o hierarchię wartości ludzi pracujących lub przebywających blisko ołtarza.

Comments are closed.