FARYZEUSZE W EWANGELII (21)

ZAKŁAMANIE

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Prawdziwa religijność to spotkanie z Bogiem w prawdzie. Wtedy człowiek wierzący natychmiast odkrywa kim jest i do czego Bóg go potrzebuje, czyli widzi jasno cel swego życia. Niebezpieczeństwem na drodze takiego spotkania jest mocniejsze akcentowanie przepisów prawa, niż samego spotkania. To sprawia, że życie polega na manifestowaniu dokładności w zachowaniu przepisów prawnych. Faryzeizm rodzi się wówczas, gdy brakuje spotkania z Bogiem, a uwaga jest skoncentrowana na zachowaniu przepisów prawnych. Jezus tę kartę faryzeizmu odsłania w słowach: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! (Mt 23,23–24). Bóg jest Sprawiedliwością i Miłosierdziem, dlatego spotkanie z Nim uruchamia w człowieku głód sprawiedliwości i miłosierdzia. To spotkanie jest oparte na wierze, czyli na dotknięciu Boga tak, jak się dotyka ciepłego pieca. To ciepło jest znakiem żaru, jaki w nim jest. Niewielu wprost dotyka Boga, bo do nich należą tylko mistycy. Ale wszyscy mogą zbliżać się do ciepłego pieca i coraz bardziej rozgrzewać swoje serce. Faryzeusze zatrzymali się na prawie żydowskim, które wzywało do płacenia świątynnego podatku, obliczonego dokładnie jako dziesięcina. Kto uważał się za praktykującego Żyda, pilnował tego podatku – i to z wszystkiego, co uprawiał i z tego, co zarobił. Jezus wymienia nawet koper, miętę i kminek. Doskonałość polegała na tym, aby z wszystkich plonów dziesiąta część, czyli dziesięć procent, było złożone w świątyni, dla kapłanów, lewitów i na cele utrzymania świątyni. Jezus
nie przekreśla tej dziesięciny, nawet
wprost się pod nią podpisuje, mówiąc: to
należało czynić. Sygnalizuje jednak, że dla
faryzeuszy dziesięcina, płacona tak precyzyjnie,
stała się ważniejsza niż spotkanie z Bogiem i ludźmi w sprawiedliwości, miłosierdziu i wierze. Kto chce mieć ewangeliczne spojrzenie na pieniądze i ofiary, z jakimi mamy do czynienia w Kościele, winien dobrze znać wypowiedzi Jezusa na temat dziesięciny i ofiar. One mają charakter religijny i z nich rozlicza nie instytucja, lecz sam Bóg. Jeśli przedstawiciel instytucji kościelnej skoncentruje uwagę na pieniądzach, to błyskawicznie wchodzi na drogę faryzeizmu. Pieniądz w Kościele winien być narzędziem sprawiedliwości i miłosierdzia zarówno wtedy, gdy znajduje się w rękach świeckich,  jak i duchownych. Jeśli w podejściu do pieniędzy zabraknie wiary, sprawiedliwości i miłosierdzia, mamy do czynienia z faryzeizmem, tak ostro piętnowanym przez Jezusa. I dziś wielu katolików przecedza komara, a połyka wielbłąda.

Comments are closed.