TYDZIEŃ LITURGICZNY

TRZYDZIESTY DRUGI TYDZIEŃ ZWYKŁY 7–12 XI 2016

PONIEDZIAŁEK:

Tt 1,1–9; Łk 17,1–6

Słowo Boże: Biskup bowiem winien być jako włodarz Boży człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, nie chciwym brudnego zysku, lecz gościnnym, miłującym dobro… Duch Święty prowadząc Kościół szuka osób zdolnych do podjęcia odpowiedzialności za lokalne wspólnoty wierzących, za Kościół. Tu próg wymagań jest wysoki. Chodzi bowiem o wymagania moralne, duchowe, także o zdolność podejmowania trudnych decyzji. Bez pomocy Ducha Świętego nie sposób temu sprostać. Tylko dzięki łasce Ducha są osoby, które wykonują to zadanie. A i tak nie ustrzegą się błędów. Nie można dopuścić, by w swym trudzie przełożeni w Kościele pozostali osamotnieni.

WTOREK

Tt 2,1–8.11–14; Łk 17,7–10

Słowo Boże: Głoś to, co jest zgodne ze zdrową nauką… Niech pouczają młode kobiety, jak mają kochać mężów, dzieci, jak mają być rozumne, czyste, gospodarne, dobre, poddane swym mężom, aby nie bluźniono słowu Bożemu. Chrześcijanie zawsze zdobywali nowych wyznawców nie tyle głosząc Ewangelię słowem, ile objawiając jej piękno i wzniosłość poprzez codzienną serdeczność, szlachetność, bezinteresowność, odwagę. Nie bez znaczenia jest również sposób wypełnienia obowiązków. Szczególnie dziś, jako uczniowie Pana, winniśmy być rozpoznawani jako rzetelni, uczciwi, na których można polegać. Umiejętność dobrego rozwiązywania prostych codziennych spraw należy do ważnych sposobów świadczenia o prawdzie Ewangelii.

ŚRODA

1 Kor 3,9b–11.16–17; J 2,13–22

ROCZNICA POŚWIĘCENIA BAZYLIKI LATERAŃSKIEJ

Słowo Boże: Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście. Nie można wyraźniej przypomnieć człowiekowi o tym, że jest odpowiedzialny za swoje życie, niż to uczynił św. Paweł, pisząc do uczniów w Koryncie, że są świątynią Ducha Świętego. Ożywczy Duch miłości pragnie odbierać cześć w miejscu sobie poświęconym – w ludzkim sercu. Mówiąc serce myślimy o osobie każdego z nas. Duch Święty chce być zauważany i słuchany przez człowieka. Nie godzi się na to, by pozostawać niemym świadkiem naszych czynów. Pragnie być Duchem- Stwórcą, tworzącym kształt naszego życia.

CZWARTEK

Flm 7–20; Łk 17,20–25

Słowo Boże: Jego (Onezyma) ci odsyłam … Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach noszonych dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem niczego nie czynić bez twojej zgody… Dar wymuszony, modlitwa wymuszona, spowiedź z konieczności – to niegodne Boga. To także niegodne ludzkiej osoby powołanej do wolności. Działania wymuszone, choć zewnętrznie poprawne, wewnątrz pozostają puste. Nie sposób służyć Bogu w poczuciu jakiegokolwiek przymusu. Nawet jeśli istnieje zewnętrzna presja, jakieś naleganie płynące z otoczenia, to przecież każdy czyn duchowy (modlitwa, dar materialny, ofiara pieniężna, posługa w kościele) muszą zrodzić się z czystej miłości wobec Stwórcy.

PIĄTEK

2 J 4–9; Łk 26,17–37

Słowo Boże: Uważajcie na siebie, abyście nie utracili tego, coście zdobyli pracą, lecz żebyście otrzymali pełną zapłatę. Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna. Jest ważne, by rozpoznać prawdziwą mądrość, odkryć prawdę, odnaleźć drogi zdrowej wiary. Ale to nie wystarcza. Trzeba jeszcze wykonać krok drugi – i nie wiadomo, czy nie trudniejszy i bardziej wymagający. Trzeba przy rozpoznanej mądrości wytrwać, prawdy nie zdradzić, z dróg wiary nie zejść. Choćby pojawiały się nowe, przyjemniejsze drogi. Choćby trzeba było płacić cenę najwyższą. Bez pomocy łaski Bożej nie potrafimy wytrwać w prawdziwej mądrości. A jeśli tak się rzeczy mają, to prośmy o nią codziennie.

SOBOTA

3 J 5–8; Łk 18,1–8

Słowo Boże: Ty, umiłowany Gajusie, postępujesz w duchu wiary, gdy pomagasz braciom, a zwłaszcza przybywającym skądinąd. Oni to świadczyli o twej miłości do Kościoła; dobrze uczynisz zaopatrując ich na drogę zgodnie z wolą Boga. Niewielu może podjąć trud ewangelizacyjny wyjeżdżając do krajów misyjnych. Ale zawsze możemy wspomóc ludzi, którzy ten trud podejmują, którzy stoją na pierwszej linii misyjnego frontu. Liczy się wsparcie duchowe. Ale też i materialne jest tu nieodzowne. Skoro darmo otrzymaliśmy łaskę wiary, umiejmy dostępnymi nam środkami służyć Chrystusowi tak, by wiara docierała wciąż dalej do tych, którzy są jej pozbawieni. Warto swoje możliwości, choćby nawet były niewielkie, włączyć w dzieło rozszerzania Ewangelii.

Comments are closed.