Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

ZNAKI BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej na placu św. Piotra w Watykanie, 23 listopada br.

Drodzy bracia i siostry!
Po zakończeniu Jubileuszu powracamy dziś do normalności. Ale pozostały nam pewne refleksje, dotyczące niektórych uczynków miłosierdzia. A zatem kontynuujemy nasze rozważania. Refleksja na temat uczynków miłosierdzia względem duszy dotyczy dziś dwóch działań silnie powiązanych ze sobą: wątpiącym dobrze radzić i nieumiejętnych pouczać. (…) Kościół na przestrzeni wieków odczuwał potrzebę zaangażowania się w dziedzinie nauczania, ponieważ jego misja ewangelizacji pociąga za sobą zobowiązanie do przywrócenia godności najuboższym. (…) Pomyślmy o św. Janie Bosko, który z dziećmi ulicy tworząc oratorium, a następnie poprzez szkoły zawodowe przygotowywał do pracy! W ten sposób

Do Polaków Ojciec Święty powiedział:
Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. Usłyszeliśmy
dzisiaj polecenie, by wątpiącym dobrze radzić i nieumiejętnych pouczać.
Bracia i siostry, by wypełnić te zadania, umacniajmy naszą
wiarę, słuchając słowa Bożego, uczestnicząc w sakramentach, w życiu
Kościoła i w posłudze najbardziej potrzebującym. Podnośmy na
duchu wątpiących, bądźmy każdego dnia, w każdej sytuacji życia,
świadkami wiary i Chrystusa. Z serca wam błogosławię.

pojawiło się wiele różnych szkół, które przyuczały do pracy, wychowując jednocześnie w wartościach humanistycznych i chrześcijańskich. Nauczanie jest więc naprawdę szczególną formą ewangelizacji. Im większa edukacja, tym bardziej ludzie nabywają pewności i świadomości, jakiej wszyscy potrzebujemy w życiu. Dobre wykształcenie uczy nas metody krytycznej, obejmującej również pewnego rodzaju wątpliwości, przydatne do zadawania pytań i sprawdzania osiągniętych wyników, z myślą o większej wiedzy. Ale uczynek miłosierdzia, by wątpiącym dobrze radzić, nie dotyczy tego typu wątpliwości. Wyrażenie miłosierdzia względem wątpiących stanowi natomiast załagodzenie tego bólu i cierpienia, które pochodzą ze strachu i niepokoju, będących konsekwencjami wątpliwości. Jest zatem aktem prawdziwej miłości, z jaką zamierzamy wspierać daną osobę w słabości spowodowanej niepewnością. (…) Wątpliwości dotyczące wiary, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, to znak, że chcemy poznać lepiej i dogłębniej Boga, Jezusa i tajemnicę Jego miłości względem nas. (…) Nie czyńmy wiary abstrakcyjną teorią, gdzie mnożą się wątpliwości. Uczyńmy raczej z wiary nasze życie. Starajmy się ją praktykować służąc braciom, zwłaszcza najbardziej potrzebującym. Wówczas zniknie wiele wątpliwości, ponieważ odczujemy obecność Boga i prawdę Ewangelii w miłości, która, bez naszej zasługi, mieszka w nas i którą dzielimy z innymi. Jak widać, drodzy bracia i siostry, również te dwa uczynki miłosierdzia nie są dalekie od naszego życia. Każdy z nas może zaangażować się, by żyć nimi, aby wprowadzać w czyn słowo Pana, gdy mówi, że tajemnica Boga nie została objawiona mądrym i roztropnym, ale maluczkim. Dlatego najgłębszym nauczaniem, do którego przekazywania jesteśmy wezwani oraz najbezpieczniejszą pewnością, aby wyjść z wątpliwości jest miłość Boga, którą zostaliśmy umiłowani. Jest to miłość wspaniała – to nasza wielka pewność, jest to miłość bezinteresowna i dana na zawsze. Bóg nigdy nie wycofuje się ze swojej miłości, zawsze wychodzi naprzeciw, trwa przy nas. Ta miłość jest dana na zawsze. Powinniśmy odczuwać silną odpowiedzialność, aby być jej świadkami, oferując miłosierdzie naszym braciom.

Comments are closed.