SŁOWA KAPŁANA

IDŹCIE I GŁOŚCIE (3)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY

„Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg… przychodzi, aby was zbawić” (Iz 35,4). W Adwencie wiele razy słowo Boże budzi w nas wiarę w przychodzącego Pana. Im bardziej otworzymy się na przyjście Boga, tym większa jest nasza nadzieja, sięgająca w wieczność. Wielu młodych ludzi odkłada decyzję o zawarciu małżeństwa. Jako powód często wymieniają lęk, obawę, brak mieszkania, lęk o siebie, o swoją wierność, o cierpliwość i trwanie przy małżonku oraz dzieciach w godzinie próby. Niekiedy życie rodzinne jest podobne do pustyni i stepu. Potrzebne są słowa pociechy: „Niech się rozweseli pustynia… niech się rozraduje step i niech rozkwitnie” (Iz 35,1). Św. Jakub wzywa do cierpliwości. Miłość, szczególnie w małżeństwie i rodzinie, wyraża się w cierpliwości wobec współmałżonka, dzieci, a także wobec samego siebie: „Trwajcie więc cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana… bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze” (Jk 5,7–8). Apostoł wzywa: „Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego” (Jk 5,9). Niekiedy czujemy potrzebę, by podzielić się z osobą zaufaną naszymi kłopotami i cierpieniami. Ale nie poddajmy się skłonności do ustawicznego narzekania i oskarżania drugiego człowieka. Obmowa, a tym bardziej oszczerstwo, niszczy miłość. W Adwencie wiele razy wspominamy św. Jana Chrzciciela. On został posłany, aby przygotował Jezusowi drogę do ludzkich serc. Tak możemy streścić apostolskie zadania w małżeństwie i rodzinie: przygotować drogę dla Pana Jezusa w sercu współmałżonka, dzieci, teściów, rodziców. „W życiu rodzinnym… miłość nie daje się opanować urazami, pogardą… pragnieniem zranienia lub obciążania drugiego. Ideałem chrześcijańskim, zwłaszcza w rodzinie, jest miłość mimo wszystko” (Ojciec Święty Franciszek, adhortacja Amoris laetitia – „O miłości w rodzinie”, p. 119).

Propozycja postanowienia

Codziennie uświadamiajmy sobie, że nasi bliscy w rodzinie mają wiele zalet – i za nie dziękujmy Bogu i mówmy o tym w rodzinie.

Comments are closed.