SŁOWA ŻYCIA

NIEDZIELA:

Iz 49,3.5–6; 1 Kor 1,1–3; J 1,29–34

DUCH ŚWIĘTY SPOCZĄŁ NA JEZUSIE

Fot. www.pixabay.com

Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.

ROZWAŻANIE

Jan powraca do chrztu Jezusa. Znamienne jest to, że w relacji św. Jana Apostoła nie ma konkretnej daty chrztu, nie ma wskazanego konkretnego dnia. Jest tylko świadectwo proroka. Otóż chrzest Jezusa jest zanurzeniem się Zbawiciela w nasz świat, naznaczony obecnością grzechu. Owo zanurzenie Jezusa w nasz grzech nie było jednorazowym czynem – to trwa wciąż przez kolejne pokolenia. Dziś nadal Jezus zanurza się w ten świat, który tworzymy przez swe czyny – przez swe grzechy. A czyni to, by zburzyć fałszywy obraz Boga, któremu można się tylko kłaniać (lub buntować). Pokazuje Boga, który jest solidarny z każdym, kto jest obciążony grzechem. Jest solidarny ze mną zawsze, gdy uznaję się grzesznikiem i wzywam Jego pomocy.

(rs)

Comments are closed.