FARYZEUSZE W EWANGELII (32)

NADĘTY PYCHĄ

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Św. Łukasz podaje przypowieść Jezusa odsłaniającą główną wadę faryzeizmu religijnego, którą jest pycha. W Starym Testamencie polegała ona na wywyższaniu się nad innych z powodu doskonałości zachowania przepisów Prawa Mojżeszowego. Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: »Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam «. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: »Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!«. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 18,9–14). W zestawieniu dwu pobożnych Żydów – celnika i faryzeusza – Jezus wyżej stawia świadomego swych grzechów celnika, niż pyszniącego się swoją doskonałością faryzeusza. Celnik, a nie faryzeusz, po swej modlitwie odszedł usprawiedliwiony, czyli oczyszczony z grzechów. Modlitwa jest czasem usprawiedliwienia i każdy, kto umie w prawdzie stanąć przed Bogiem, zostaje oczyszczony. Uznanie tej prawdy jest ważniejsze niż wyznawanie grzechów. Liczy się autentyczne przeproszenie Boga i prośba o przebaczenie. Dziś wielu koncentruje się na wyznaniu grzechów, a nie na żalu za nie. Ten, kto żałuje już ich nie popełnia, bo wie, jak wiele przez grzech traci. Kościół wyznawanie grzechów ujął w prawo przystępowania do spowiedzi – i dla wielu ono jest ważniejsze niż żal za grzechy, czyli nawrócenie. Jest to błąd podobny do tego, jaki popełniali Żydzi, zachowując Prawo Mojżeszowe, a pomijając Prawo Boże, którego pierwszym przykazaniem jest miłość z całego serca. Na czym polega faryzeizm katolików? Na stawianiu sobie za cel pozbycia się wszystkich wad, a kiedy już człowiek jest od nich wolny, to zachwyca się sobą i swoją doskonałością. Wydaje mu się, że jest wolny, a tymczasem wyrzucił z plecaka sześć wad głównych, które go kompromitowały, a zrobił przez to wiele miejsca dla swej pychy. Chodzi radując się swą doskonałością, a nie wie, że z niej najbardziej raduje się jego pycha. Jakże często zestawia się z innymi jako doskonalszy – bo nie pije, nie pali, nie cudzołoży, nie ma długów, nie jest ani chciwy, ani zazdrosny. Pycha to bardzo lubi i ciągle mu szepce do ucha: „aleś ty doskonały”. W szkole Jezusa doskonałość to pokora, czyli umiłowanie prawdy o Bogu i o sobie, a nie swej doskonałości. Z faryzeizmem mamy do czynienia zarówno wśród kapłanów, zakonników i zakonnic, jak i wśród świeckich. Faryzeusz przedstawiony przez Jezusa jest nadęty pychą swej doskonałości. Ten rodzaj pychy jest najtrudniejszy do wyleczenia.

Comments are closed.