FARYZEUSZE W EWANGELII (35)

WTAJEMNICZENIE FARYZEUSZA W GOLGOTĘ

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Apostołowie nie należeli do uczonych w Piśmie. Dopiero po zmartwychwstaniu Jezusa otrzymali Ducha Świętego, który ich wtajemniczał w Stary Testament. Takie podejście Chrystusa wzywa do zastanowienia się nad tym, w jakiej mierze w Kościele Ewangelia jest przekazywana przez teologów – bo oni są współczesnymi uczonymi w Piśmie i Prawie – a w jakiej przez charyzmatyków, pełnych Ducha Świętego. To ważne pytanie. Jezus bowiem do przekazu Ewangelii wykorzystał nie tylko Apostołów, ale i uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Oni, wierząc w Niego, na to się zgodzili. Grono uczniów Jezusa w środowisku uczonych w Piśmie było niewielkie – i tak jest do dnia dzisiejszego. Ewangeliczne proporcje trzeba znać i nie należy się im dziwić. Jezus pukał do każdego indywidualnie,o ile on chciał słuchać. Faryzeusze i uczeni w Piśmie mieli do Niego pretensje o to, że powołuje się na Pismo, a szkoły uczonych w Piśmie nie zaliczył. Według nich był samoukiem, albo prorokiem, któremu Bóg daje znajomość Pisma. Rozmowa z Nikodemem pozwala dostrzec, jak Jezus trafiał do niego przez odwołanie się do Pisma. Zapowiedział też rodzaj śmierci, jaką umrze: A jak Mojżesz wywyższył węża na
pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego
wierzy, miał życie wieczne (J 3,14–15). Jezus w jednym zdaniu zawarł dwie wyjątkowo ważne prawdy. Potraktował węża na pustyni jako zapowiedź własnej śmierci, którą poniesie na palu stojącym obok Jerozolimy na Golgocie. Nikodem po tej wypowiedzi dobrze wiedział, ku czemu Jezus zmierza. On w oparciu o tę wiadomość w rozmowie z Józefem z Arymatei doprowadził go do wykucia nowego grobu, maksymalnie blisko szczytu Golgoty. Druga prawda była jeszcze bardziej szokująca. Jeśli umierający spojrzał na węża bywał uleczony. Jezus odsłania na czym polega tajemnica aktu wiary. Wystarczy z wiarą spojrzeć na Niego wiszącego na krzyżu, aby mieć życie wieczne. On jest dawcą życia wiecznego. Nikodem nie miał trudności spoglądać na wyrok wydany na Jezusa i na jego wykonanie. Wiedział bowiem, że taką drogę zbawienia wybrał Jezus. To samo wiedział Józef z Arymatei – i dlatego odważnie podszedł do Piłata i prosił o ciało Jezusa oraz prawo do pochowania go w swoim grobie. Piłat musiał się ucieszyć, bo wiedział, że Jezus został zamordowany niewinnie. Każde spojrzenie z wiarą na krzyż Jezusa daje życie wieczne. Najważniejsza jest wiara, wyznająca w Jezusie Syna Człowieczego i Syna Bożego. Ta wiara jest podstawowym warunkiem Chrztu świętego, do którego Jezus przygotowywał Nikodema i Józefa z Arymatei. To dwaj wielcy święci należący do faryzeuszy. Trzecim będzie Szaweł, uczeń Gamaliela, po spotkaniu z Jezusem pod Damaszkiem. Wiara jaką trzymał Nikodem jest łaską, która uzdalnia człowieka do zobaczenia w Jezusie Boga. Taka wiara to nowy wzrok, którego Jezus udziela tym, którzy – jak Nikodem – tego wzroku szukają.

Comments are closed.