FARYZEUSZE W EWANGELII (38)

POJMAĆ JEZUSA – ROZKAZ FARYZEUSZY

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Nikodem po spotkaniu z Jezusem stanął w Jego obronie przed Sanhedrynem. Św. Jan Ewangelista tak to przedstawia: Wielu spośród tłumu uwierzyło w Niego i mówili: „Czyż Mesjasz, kiedy przyjdzie, uczyni więcej znaków, niż On uczynił?”. Faryzeusze usłyszeli, że tłum tak mówił o Nim w podnieceniu. Kapłani więc wraz z faryzeuszami wysłali strażników celem pojmania Go. (…) Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: „Czemuście Go nie pojmali?”. Strażnicy odpowiedzieli: „Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia”. Odpowiedzieli im faryzeusze: „Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty”. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: „Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni?”. Odpowiedzieli mu: „Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei”. I rozeszli się – każdy do swego domu (J 7,31–53). Faryzeusze byli zaniepokojeni popularnością Jezusa i obserwowali, że wielu słuchaczy w Niego wierzy. Zdecydowali się Go pojmać. Wysłani strażnicy, słuchając przemawiającego Jezusa, rozkazu jednak nie wykonali. Wrócili do Sanhedrynu oświadczając, że nikt jeszcze nie przemawiał tak, jak ten człowiek. Spotkanie z Jezusem zrobiło na nich tak wielkie wrażenie, że zrezygnowali z wykonania rozkazu i jasno to przedstawili swej władzy, dlaczego to zrobili. Usłyszeli wtedy, że kto wierzy, ten daje się zwieść Jezusowi; ich zdaniem On okłamuje naiwnych. Jako argument podali to, że nikt z nich, czyli nikt z arcykapłanów i faryzeuszy nie wierzy w Niego. Rzucili też klątwę na wszystkich, którzy w Niego wierzą. Wtedy zabrał głos Nikodem i przypomniał, że z punktu widzenia prawa nie wolno potępić człowieka bez jego przesłuchania. Ponieważ odwołał się do prawa, musieli się zgodzić z nim, mimo że go zaliczyli do tłumu z Galilei. Przerwano obrady i rozeszli się do domów. Mamy piękne świadectwo faryzeusza, który staje po stronie Jezusa, domagając się spotkania z Nim na zasadzie przesłuchania przed sądem. W ówczesnym senacie Izraela tylko Nikodem miał odwagę stanąć w obronie Jezusa i Jego wielbicieli. Sam bowiem już w Niego uwierzył, ale wiedział, że to łaska, i że w gronie faryzeuszy skutecznie może się odwoływać tylko do prawa. Nikodem przesunął aresztowanie Jezusa przez Sanhedryn w czasie. W Wielki Piątek arcykapłani i faryzeusze zorganizują aresztowanie, współpracując z Piłatem i jego kohortą. Nikodem, znając tajemnice Golgoty, już nie brał udziału w sądzeniu Jezusa przed Sanhedrynem w dniu wydania na Niego wyroku śmierci. On już bardziej liczył się z przygotowaniem Mistrzowi z Nazaretu pogrzebu. Wiara pozwoliła mu dostrzec, w jak wielkim misterium uczestniczy.

Comments are closed.