TYDZIEŃ LITURGICZNY

TRZECI TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU 20–25 III 2017

PONIEDZIAŁEK:

2 Sm 7,4–5a.12–14a.16; Rz 4,13.
16–18.22; Mt 1,16.18–24a

UROCZYSTOŚĆ ŚW. JÓZEFA

Słowo Boże: Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki”. Co dopiero dokonały się zaślubiny. Józef jest zaskoczony brzemiennością swej małżonki. Ten prawy człowiek szuka najlepszego wyjścia. To naturalny odruch człowieka wobec nowej, nieznanej sytuacji. Miał już swój pomysł. Ale oto z innym rozwiązaniem przychodzi sam Stwórca. Józef słyszy wyraźne polecenie, by pozostał przy Maryi i wziął odpowiedzialność za Nią i Jej Dziecko. Nadto słyszy słowa umocnienia. Nie ma w tym obietnicy łatwego życia. Jest natomiast obietnica Bożego błogosławieństwa. Warto zatem słuchać tego, co mówi Pan.

WTOREK

Dn 3,25.34–43; Mt 18,21–35

Słowo Boże: Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy, darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?”. I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom. Czy można wskazać najcenniejszy skarb człowieka? Być może jest nim otrzymane przebaczenie. Jednakże obdarowany przebaczeniem sługa nie potrafił przebaczyć swemu dłużnikowi. Otrzymał on dar niewyobrażalnie wielki i… otrzymał go bez najmniejszego wahania. Ale mógł zyskać coś jeszcze cenniejszego. Stanął przed szansą okazania przebaczenia swemu bratu. I wówczas pobłądził. Chciał wymusić dług do ostatniego grosza. Doświadczył przebaczającej miłości, a jednak jej nie rozpoznał. Bo nie stała się programem jego życia.

ŚRODA

Pwt 4,1.5–9; Mt 5,17–19

Słowo Boże: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem
znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Niektórzy widzą w Jezusie rewolucjonistę, który zmieni wcześniejsze nauczanie proroków. Tymczasem Pan nie ma zamiaru wprowadzać rewolucji w tym, co dotychczas mówił Bóg swemu narodowi. Jego misja jest jasna – przybył wypełnić odwieczne Boże zamierzenia. Owszem, to spełnienie było radykalne, jak żadne inne wcześniejsze działanie Boga, ale wpisywało się w całość zbawczego planu. Bogu nie można odmówić konsekwencji. Jest pedagogiem, który stopniowo prowadzi ludzkość (człowieka) ku spełnieniu.

CZWARTEK

Jr 7,23–28; Łk 11,14–23

Słowo Boże: Jezus wyrzucał złego ducha z człowieka, który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Lecz niektórzy z nich rzekli: „Mocą Belzebuba, władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy”. Inni zaś, chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. Konsekwencja jest bardzo pożądaną cechą twórczych ludzi. Niestety łatwo pomylić ją z uporem, sprecyzujmy: głupim, bezmyślnym uporem. Oskarżenia wobec Jezusa były krzykiem bezradnych, przestraszonych ludzi, którzy postanowili bronić się za wszelką cenę. Po co? Nie wiadomo. By po prostu się bronić. Bo nie chcieli ustąpić na krok. Może było im wstyd. Być może mogli coś stracić. Albo zbyt dużo musieliby zmienić. A może nawet przyznać się, że błądzili. Lepiej okopać się na swojej pozycji i walczyć… Ale co dalej?

PIĄTEK

Oz 14,2–10; Mk 12,28b–34

Słowo Boże: Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Wielokrotnie opinia Ewangelistów o uczonych w Piśmie jest jednoznacznie negatywna. Byli bowiem stałymi krytykami Jezusa. I oto jeden z tego grona, pozbawiony uprzedzeń odkrył, że z Jezusem można się porozumieć, a nawet z Nim zgodzić. Bo jeśli ceni się miłość, ceni prawdę i dobrze rozumie konsekwencje wiary, można się znakomicie porozumieć. Tego doświadczył uczony w Piśmie, bo wyszedł ponad rozpowszechnione uprzedzenia. Droga do porozumienia podąża śladem wyznaczonym przez miłość i prawdę. Innej nie znajdziemy.

SOBOTA

Iz 7,10–14; Hbr 10,4–10; Łk 1,26–38

UROCZYSTOŚĆ ZWIASTOWANIA PAŃSKIEGO

Słowo Boże: Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Każdy człowiek ma indywidualną, określoną tożsamość, niepowtarzalną i wyróżniającą go indywidualność. Takie jest nasze doświadczenie: jesteśmy podobni do innych, jesteśmy wyraźnie inni od pozostałych. I tak też spostrzega nas Bóg. Mówił przez proroków do wszystkich ludzi. To samo nauczanie prorockie skierowane było do wielu ludzi różnych pokoleń. W takim samym stopniu skierowane jest do nas. Zarazem Bóg mówi indywidualnie – jak do Maryi skierował wyjątkowe słowo, tak też nam chce przekazać swoje słowo. Pozwólmy Bogu na to.

Comments are closed.