Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

PRZYKAZANIE MIŁOŚCI

Katecheza Ojca Świętego Franciszka, wygłoszona przed modlitwą Anioł Pański na placu św. Piotra w Watykanie, 5 marca br.

Drodzy Bracia i Siostry!
Dobrze wiemy, że wspaniałe przykazanie, jakie pozostawił nam Pan Jezus, to przykazanie miłości: miłować Boga całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem, a bliźniego swego jak siebie samego (por. Mt 22,37–39). Jesteśmy powołani do miłości, do miłosierdzia: to jest nasze najwznioślejsze powołanie. (…) Apostoł Paweł w wysłuchanym przed chwilą fragmencie z Listu do Rzymian, przestrzega: istnieje zagrożenie, iż nasze miłosierdzie może być obłudne, że nasza miłość może być obłudna. Zatem musimy postawić sobie pytanie: kiedy to się dzieje? I w jaki sposób możemy być pewni, że nasza miłość jest szczera, że nasze miłosierdzie jest prawdziwe? Byśmy nie udawali czynienia miłości, aby

Do Polaków Ojciec Święty powiedział: Pozdrawiam polskich pielgrzymów. Bracia i siostry, czas Wielkiego Postu jest szczególnie sposobny, abyśmy otwierali serca na łaskę miłosierdzia Boga i doświadczyli Jego miłości. Z rodzącą się z tego doświadczenia nadzieją idźmy do braci, szczególnie do tych, którzy potrzebują miłości i konkretnego wsparcia, aby nasze świadectwo pomogło im stawać się przyjaciółmi przebaczającego Boga. Niech Jego błogosławieństwo stale Wam towarzyszy!

nasza miłość nie była telenowelą, lecz miłością szczerą, mocną. Obłuda może się zagnieździć wszędzie, nawet w naszym sposobie miłowania. Dzieje się tak, gdy nasza miłość jest interesowna, pobudzana interesami osobistymi, a jakże wiele jest tych miłości interesownych; kiedy służba charytatywna, której zdajemy się poświęcać, pełniona jest po to, aby się pokazać, albo żeby poczuć zadowolenie – jaki jestem wspaniały! – To jest obłuda. (…) Natomiast miłosierdzie jest jednak przede wszystkim łaską, jest darem, możliwość miłowania jest darem Boga i musimy o niego prosić, a On chętnie nim obdarzy, jeśli Go o to poprosimy. Zatem miłość jest łaską. Nie polega na tym, by ukazywać, czym jesteśmy, ale ukazywać to, co daje nam Pan. (…) A dzieje się tak, gdy pozwalamy się leczyć i odnawiać serce przez Chrystusa zmartwychwstałego. Zmartwychwstały Pan, żyjący między nami, żyjący z nami może uleczyć nasze serce. Czyni to, jeśli Go o to poprosimy. (…) Wtedy na powrót będziemy doceniali rzeczy małe, proste, zwyczajne dnia powszedniego. Będziemy też zdolni, by miłować innych tak, jak ich miłuje Bóg, pragnąc ich dobra, to znaczy aby byli świętymi, przyjaciółmi Boga. Będziemy też szczęśliwi z powodu możliwości stawania się bliskimi ludzi ubogich i pokornych, tak jak to czyni Jezus z każdym z nas, gdy jesteśmy z dala od Niego, by pochylić się do stóp braci, tak jak On, Miłosierny Samarytanin, czyni z każdym z nas, ze swoim współczuciem i przebaczeniem. Drodzy bracia, Apostoł Paweł przypomniał nam o tym, co jest sekretem, abyśmy „radowali się nadzieją!” (Rz 12,12), abyśmy żyli radością nadziei, bo wiemy, że w każdych okolicznościach, nawet najtrudniejszych, a także przez nasze własne niepowodzenia Bożej miłości nie brakuje. (…).

Comments are closed.