FARYZEUSZE W EWANGELII (41)

FARYZEUSZE BRONIĄ SZABATU

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Św. Jan szeroko opisał jeden z cudów zdziałanych przez Jezusa w szabat: Przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym – on czy jego rodzice”. Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata”. To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloam” – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: „Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?”. Jedni twierdzili: „Tak, to jest ten”, a inni przeczyli: „Nie, jest tylko do tamtego podobny”. On zaś mówił: „To ja jestem”. Mówili więc do niego: „Jakżeż oczy ci się otwarły?”. On odpowiedział: „Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: »Idź do sadzawki Siloam i obmyj się«. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem”. Rzekli do niego: „Gdzież On jest?”. On odrzekł: „Nie wiem”. Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: „Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę”. Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: „Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu”. Inni powiedzieli: „Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?”. I powstało wśród nich rozdwojenie (J 9,1–16). Jezus mógł dotknąć oczu i uzdrowić, ale uczynił ze śliny grudkę błota, czego w szabat nie można było robić. Złamał prawo szabatu. Uczynił to celowo, aby sprowokować faryzeuszy do myślenia i precyzowania jasnej odpowiedzi na pytanie: kim On jest? Tak ofiarował im łaskę wiary. Jak oni do tego podeszli? Jedni przyjęli i zaczęli dostrzegać w Jezusie proroka, czyli tego, kim się posługuje Bóg, inni uznali Go za grzesznika, który łamie szabat. Zderzenie myślenia ludzkiego z Boskim. Cud to Boskie wydarzenie, a szabat jest dniem Boskim i Bóg może w nim działać. Faryzeusze to odrzucali, bo jeśli ustanowił szabat to prawo Go obowiązuje. Nie chcieli uznać, że Prawodawca jest ponad prawem. Żyjemy w świecie prawa Boskiego, kościelnego i cywilnego. Nie można rozbijać głowy o paragrafy tak długo, jak długo nie wiemy, kto jest prawodawcą i jaki jest cel jego prawa. Tylko Prawo Boże jest niezmienne, a jego celem jest nasze dobro. Bóg jednak zawsze może uchylić swe prawo, jeśli o tym decyduje miłość. Drugim ważnym elementem jest Jego miłosierdzie, które naruszenie prawa, jeśli bierzemy za nie pełną odpowiedzialność, zamienia w klejnot przebaczającej miłości.

Comments are closed.