BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (8)

ŚWIADECTWO JANA CHRZCICIELA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Czwarty Ewangelista był przy Janie Chrzcicielu, gdy do niego przybyła delegacja ze świątyni, aby go wylegitymować. Chcieli ustalić, kim on jest, jaki jest cel jego przepowiadania oraz chrztu, jakiego udzielał w Jordanie. Ewangelista był świadkiem tej rozmowy i dokładnie ją przytacza. Zaznacza, że w delegacji byli kapłani i lewici, czyli służba świątynna. Chrzciciel do nich należał, bo jako syn Zachariasza był kapłanem. Oni chcieli ustalić z jakiego powodu wybrał pustelnicze życie i zrezygnował z dyżurów w świątyni. Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?”. Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?”. Odparł: „Nie!”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?”. Odpowiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?”. Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu (J 1,19–28). Rozmowa była dobrze przygotowana. Najważniejsza była odpowiedź na pytanie: kim Chrzciciel jest? Podejrzewano bowiem, że jest zapowiedzianym Mesjaszem. Jan zdecydowanie stwierdza, że Nim nie jest. Natomiast na pytanie: kim jest? – odpowiada słowami proroka Izajasza. On jest poprzednikiem Mesjasza i przygotowuje Mu drogę. Delegacja miała pewność, że on nie jest Mesjaszem i że Mesjasz jest blisko. Te dwie informacje przekazała Arcykapłanom. Ewangelista to słyszał i dla niego ta wypowiedź była ważna. Jako uczeń znał Chrzciciela, a teraz dowiedział się, że Mesjasz jest blisko. Czekał więc na spotkanie z Nim. Druga prawda była również zdumiewająca: Pośród was stoi ten, któremu nie jestem godzien odwiązać rzemyka u sandałów. Czyli Mesjasz przewyższa mnie godnością. Autorytet syna Elżbiety, podziwiany przez jego słuchaczy, w jego oczach był mały wobec autorytetu nadchodzącego Mesjasza. Chrzciciel wiedział, że misja Mesjasza i Jego godność były okryte tajemnicą. Chciał jednak zapalić serca kapłanów i lewitów wyczekiwaniem na spotkania i rozpoznania Mesjasza. Być może, że Jezus stał w tłumie i słuchał wypowiedzi Chrzciciela. Dla Niego jeszcze nie nadeszła godzina wyjścia na scenę. Jego wielkość była otoczona ścisłą tajemnicą. Jeśli nawet Chrzciciel Go widział, nie miał prawa Go wskazać tym, którzy przybyli ze świątyni. Jeszcze nie nadeszła godzina. Świadectwo Chrzciciela było mocne. Ewangelista odnotował, że wydarzenie miało miejsce w Betanii, a więc blisko domu Łazarza, Marii i Marty, którzy będą należeli do grona przyjaciół Jezusa.

Comments are closed.