TYDZIEŃ LITURGICZNY

CZTERNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 10–15 VII 2017

PONIEDZIAŁEK

Rdz 28,10–22a; Mt 9,18–26

Słowo Boże: W tem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”. Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: „Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła”. Przechodził przez napierający tłum. Ocierał się o wielu ludzi. A jednak spośród wielu dotknięć odczuł to jedno, inne niż pozostałe. Dotyk kobiety cierpiącej na krwotok. Dlaczego ten jeden dotyk był inny niż pozostałe? Bo był to dotyk wiary. Tu nie chodziło o fizyczne zetknięcie się z Jezusem, liczyła się jedynie wiara. Jak owa kobieta, możemy swą żywą wiarą rzeczywiście dotknąć Jezusa i może to być dotknięcie równie skuteczne, jak w jej sytuacji. Przyjmując Komunię św. fizycznie dotykamy Jezusa w znaku Chleba. Ale skuteczny jest tu tylko dotyk mocą wiary.

WTOREK

Prz 2,1–9; Mt 19,27–29
Święto św. Benedykta

Słowo Boże: Gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma… Można przypuszczać, że zgodnie z zapowiedzią Jezusa Apostołowie kiedyś będą sądzić naród żydowski, także całą ludzkość. Prawda o sądzie ostatecznym jest wyraźnie obecna w nauczaniu Jezusa. Lecz nim nastąpi ostateczne zakończenie dziejów i przyjdzie czas sądu (rozliczenia), trwa czas miłosierdzia. Dziś Jezus zmartwychwstały wstawia się za nami. Towarzyszący Mu Apostołowie, choć na tronach, nie mogą czynić nic innego – również są dziś naszymi orędownikami. Dziś jeszcze sądzenie przybiera kształt wstawiennictwa.

ŚRODA

Rdz 41,55–57;42,5–7.14–15a.17–24a; Mt 10,1–7
Słowo Boże: A oto imiona dwunastu Apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Imiona Dwunastu zapisane zostały w Ewangelii. Jedenaście imion na chwałę Boga – mówią o wielkości Bożej łaski, prowadzącej człowieka ku wielkości. Jedno imię na świadectwo klęski, jaką ponosi człowiek, gdy sprzeniewierza się powołaniu i odrzuca pomoc Boga. Ludzkie imiona i Boże wezwanie. Z tego zrodziły się odpowiedzi budowane ludzkim wysiłkiem. Każda odpowiedź inna, napisana życiem oddanym Bogu aż do męczeństwa. A teraz każdy z nas – ku nam Bóg kieruje swe wezwanie i na naszą odpowiedź oczekuje.

CZWARTEK

Rdz 44,18–21.23b–29;45,1–5; Mt 10,7–15

Słowo Boże: Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Bóg powołując człowieka do konkretnego zadania, wyposaża w konieczne zdolności – charyzmaty. Stanowią one zawsze dar świadczący o łaskawości Boga, bo nie można znaleźć powodu, dla którego właśnie ta określona osoba winna otrzymać jakiś dar. Bóg udziela zgodnie ze swym zamysłem miłości, a nie zgodnie z zasługami człowieka. Kościół zawsze wierzył, że powołanym towarzyszy Boża pomoc. Stąd powszechna praktyka udzielania błogosławieństwa do pełnienia poszczególnych posług we wspólnocie wierzących.

PIĄTEK

Rdz 46,1–7.28–30; Mt 10,16–23

Słowo Boże: Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Wielokrotnie uczniowie Jezusa doświadczali Jego nadzwyczajnej mocy. Byli świadkami uzdrowień, nawet wskrzeszeń. Mogli ulec wrażeniu, że bycie z Jezusem będzie naznaczone wyłącznie radością, pokojem, bo Pan zawsze rozwiąże trudne sprawy. Ale jest też słowo, które Pan mówi dziś: słowo o rozłamach, prześladowaniach, o odrzuceniu z powodu Jezusa. To jednak nie stoi w sprzeczności z wcześniejszymi doświadczeniami. Pomoc Jezusa i Jego dar pokoju nie opuszczają człowieka, gdy przychodzi odrzucenie. To także była przecież droga Jezusa.

SOBOTA

Rdz 49,29–33;50,15–26; Mt 10,24–33

Słowo Boże: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Różne treści mogę zaszkodzić naszemu życiu duchowemu. Szczególnym niebezpieczeństwem jest to wszystko, co podważa zaufanie wobec Chrystusa i Jego Kościoła. A tych dzisiaj jest niemało: artykuły, sensacyjne publikacje w Internecie, prowadzone rozmowy, często plotki i kontakty z różnymi ludźmi – czy to wszystko nie osłabia mojego zaufania wobec Kościoła? Jeśli tak, to czy nie narażam swojej wiary na osłabienie? A przecież tego winienem się bać, bo to oznacza w bliższej lub dłuższej perspektywie śmierć duszy.

Comments are closed.