TYDZIEŃ LITURGICZNY

DZIEWIĘTNASTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 14 – 19 VIII 2017

PONIEDZIAŁEK

Pwt 10,12–22; Mt 17,22–27

Słowo Boże: Jezus rzekł do Piotra: „A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą rybę, którą wyciągniesz i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie”. Było dwunastu Apostołów, każdy z nich dla Jezusa był ważny, każdego powołał, ale tylko za Piotra Jezus zapłacił podatek monetą, którą płacił również za siebie. Między innymi także przez ten wyjątkowy znak postawił Apostoła najbliżej przy sobie. Co dopiero Piotr wyznał, że Jezus jest Synem Boga, teraz znów publicznie potwierdzona zostaje ta sama prawda, lecz w inny sposób. I znów Piotr uczestniczy w tym wyznaniu mocniej niż inni. Bo Piotr musi być pierwszy w odważnym wyznawaniu wiary w Jezusa Syna Bożego. I my z nim i z jego pomocą.

WTOREK

Ap 11,19a; 12,1.3–6a.10ab; 1 Kor 15,20–26; Łk 1,39–56

UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWZIĘCIA NMP

Słowo Boże: Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzecz uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego. Jedyna zapisana w Ewangelii modlitwa Maryi to uwielbienie. Bo Jej piękne życie, pełne łaski – tego Maryja jest świadoma – jest uwielbieniem Ojca. Im bardziej wielbimy Boga i uznajemy Jego wyższość czy też odkrywamy Jego potęgę, tym wyraźniej widzimy, że On, Stwórca jest źródłem wszystkiego co dobre w naszym życiu. Jeśli w duchu wiary chlubimy się otrzymaną łaską, wychwalamy samego Boga oddając cześć temu, który jest nieskończonym Źródłem wszystkiego. W takim duchu Maryja mówi dziś o otrzymanych łaskach.

ŚRODA

Pwt 34,1–12; Mt 18,15–20

Słowo Boże: Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. Rozwiązanie sytuacji, gdy doświadczamy krzywdy, zawsze jest trudne. Bywa bowiem, że emocje narzucają reakcję, która najczęściej nie przynosi właściwego owocu. Jezus podaje prostą, czytelną metodę postępowania. Zachęca, by otwarcie mówić o wyrządzonej krzywdzie. To oczywiście zakłada odwagę, bez której trudno jest stanąć oko w oko z krzywdzicielem. Ale to jedyna metoda, by uniknąć pokątnego narzekania na innych. Właśnie z braku odwagi rodzą się obmowy i pomówienia jeszcze bardziej pogłębiające konflikty.

CZWARTEK

Joz 3,7–10a.11.13–17; Mt 18,21–19,1

Słowo Boże: Wtedy pan wezwał sługę przed siebie i rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?”. I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom. Uczeń Jezusa zobowiązany jest do odpowiadania miłosierdziem na miłosierdzie. Czerpiąc z miłosierdzia innych, sami czujemy przynaglenie do bycia miłosiernymi. Jednym z obszarów praktykowania miłosierdzia jest modlitwa. Wierząc, wiemy że modlitwa nieznanych osób, także modlitwa
Kościoła, modlitwa konkretnej wspólnoty parafialnej ciągle nam towarzyszy. Choć
możemy o tym zapominać, to jednak ta modlitwa jest faktem. Winniśmy więc starannie spłacać ten dług własną modlitwą za wszystkich swych dobroczyńców. Nie zaniedbujmy tego obowiązku.

PIĄTEK

Joz 24,1–13; Mt 19,3–12

Słowo Boże: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba że w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. Wymagania postawione małżonkom przez
Jezusa są bardzo poważne. Nierozerwalność małżeństwa jest tego najlepszym przykładem. Postawa wierności aż do śmierci – do tego zobowiązują się wszyscy zawierający małżeństwo sakramentalne – jest coraz trudniejsza. Otoczenie nasze nie sprzyja
wierności małżeńskiej, przykłady wielu osób zachęcają wręcz do wchodzenia w kolejne związki. Ale to nie jest droga ewangeliczna. Miłość winna być wierna. Taka bowiem jest jej natura. Nasza niestała natura winna wchodzić na drogę miłości. Nie odwrotnie.

SOBOTA

Joz 24,14–29; Mt 19,13–15

Słowo Boże: Przynoszono do Jezusa dzieci, aby włożył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. Lecz Jezus odrzekł: „Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie”. Jezus wkładał ręce na dzieci i modlił się za nie. To jeden z tych prostych i pięknych gestów, które możemy powtarzać dosłownie naśladując Pana. To zachęta nie tylko dla prezbiterów, którzy mocą sakramentu święceń mogą błogosławić; to wskazanie dla wszystkich,

Comments are closed.