TYDZIEŃ LITURGICZNY

DWUDZIESTY PIĄTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 25–30 IX 2017

PONIEDZIAŁEK

Ezd 1,1–6; Łk 8,16–18

Słowo Boże: „Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”. Świat wirtualny, tworzony przez człowieka posługującego się nowoczesną techniką, jest rzeczywistością pozorną, to złudzenie, które jest tak precyzyjne, że można zapomnieć o świecie realnym. Takie niebezpieczeństwo zawsze pojawiało się na drodze życia duchowego. Bo bywa pozorne słuchanie, pozorne zrozumienie, pozorne pójście za słowem Bożym – oto pułapki, które czają się u wrót naszej duszy, naszego umysłu. Uległość wobec jednego złudzenia rodzi kolejne. Jedynie codzienny rachunek sumienia może prowadzić do wyzbycia się złudzeń.

WTOREK

Ezd 6,7–8.12b.14–20; Łk 8,19–21

Słowo Boże: Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia. Lecz nie mogli się dostać do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: „Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą”. Lecz On odpowiedział: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je”. Byli połączeni z Jezusem więzami krwi. Myśleli, że to wystarczy. Lecz Pan mówi, że trzeba więcej. Potrzeba stałego słuchania słowa Bożego, by tak pogłębiać więź z Jezusem. Chrzest jest wielkim darem – to pierwszy krok, przejście przez próg, by znaleźć się w domu wiary, w obecności Jezusa. A co dalej? Błędem jest zatrzymać się na pierwszym kroku, choćby był najważniejszy. Za krokiem pierwszym musi iść następny i kolejny. Jeśli dziś posłuchałem, co mówi Bóg, jutro jeszcze bardziej muszę być uważnym słuchaczem Stwórcy, który prowadzi dalej, ku nowym zadaniom.

ŚRODA

Ezd 9,5–9; Łk 9,1–6

Słowo Boże: Jezus zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie”. Wysyłając uczniów Jezus podaje dość szczegółowe instrukcje. Piszący o tym Ewangelista jasno przypomina też cel: to głoszenie królestwa Bożego i uzdrawianie chorych. Nie ma mowy o innych zadaniach. To ważne słowo, bo wśród codziennej bieganiny można o tym zwyczajnie zapomnieć. Możemy skupić się na budowaniu struktur, zaplecza materialnego, szkoleniu, a naszej uwadze umknie to co najważniejsze – głoszenie Ewangelii. I jeszcze jedno: wysyłając, Pan dał posłanym stosowną władzę. Nie na chwałę wysłanych, ale na pożytek ludu.

CZWARTEK

Ag 1,1–8; Łk 9,7–9

Słowo Boże: Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że Eliasz się zjawił; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Lecz Herod mówił: „Ja kazałem ściąć Jana. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?”. I chciał Go zobaczyć. Herod chciał zobaczyć Jezusa. Dochodzące do uszu władcy informacje budziły ciekawość, po części niepokój. Spotkanie z Jezusem mogło stać się chwilą przełomową. Ale gdy już do niego doszło władca zadrwił z Proroka z Nazaretu. Zmarnował tę jedyną okazję, by usłyszeć najważniejsze słowo, by zrozumieć swoje błędy. Lekką ręką wszystko przekreślił. W jego życiu Jezus poniósł klęskę. Zwyciężyło przywiązanie do przyjemności i zmysłowość. S trach i rozkosz w ładzy. C zy w moim życiu Jezus ma szansę być słuchanym?

PIĄTEK

Dn 7,9–10.13–14; J 1,47–51

ŚWIĘTO ŚW. ARCHANIOŁÓW: MICHAŁA, GABRIELA I RAFAŁA

Słowo Boże: „Skąd mnie znasz?”. Odrzekł mu Jezus: „Widziałem cię, zanim zawołał cię Filip…”. Potem Jezus powiedział do Natanaela: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”. Prawość i brak podstępu to ważne cechy człowieka. Doceniał to Jezus. Od razu zauważył i podkreślił czyste serce Natanaela, pozbawione podstępu, wolne od jakiejkolwiek manipulacji, od naciągania poglądów własnych czy naginania opinii innych, by zyskać coś dla siebie. Człowiek wolny od postawy manipulacji otoczeniem z wielką prostotą odczytuje zdarzenia i dlatego widzi bardzo dużo, więcej niż inni – widzi aniołów Bożych. A to oznacza, że po prostu spostrzega obecność Boga, który wciąż działa w jego życiu.

SOBOTA

Za 2,5–9; Łk 9,43b–45

Słowo Boże: Gdy wszyscy byli pełni podziwu dla wszystkich czynów Jezusa, On powiedział do swoich uczniów: „Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi”. Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie. Jezus będzie wydany w ręce ludzi. To było wówczas proroctwo. Ale nikt z uczniów nie mógł w tamtym czasie przewidzieć konsekwencji tej zapowiedzi. Pozostawiony w rękach ludzi Syn Boży doświadczył poniżenia, odrzucenia i bolesnej męki. Każdy człowiek w jakiś sposób jest wydany w ręce ludzi: bliskich, współpracowników, przełożonych, sąsiadów… I zawsze przez to jesteśmy narażeni na złe traktowanie. To prawdziwe ryzyko, lecz nie da się żyć bez tego. Trzeba je przyjąć i okazać elementarne zaufanie. Nie jesteśmy w stanie żyć w izolacji.

Comments are closed.