TYDZIEŃ LITURGICZNY

TRZYDZIESTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 30 X – 4 XI 2017

PONIEDZIAŁEK

Rz 8,12–17; Łk 13,10–17

Słowo Boże: Jezus nauczał w szabat  jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się… Długo czekała na uzdrowienie. Po osiemnastu latach zniewolenia przez złego ducha jednym słowem Pana została uwolniona. Czy Bóg nie mógł wcześniej okazać jej swego miłosierdzia? Tego nie wiemy i nigdy już nie poznamy odpowiedzi na to pytanie. Ale warto zauważyć, że choć kobieta tę łaskę uzdrowienia otrzymała po wielu latach, to przecież wcale przez ten czas nie była pozbawiona pomocy Bożej. Skoro była w synagodze, to znaczy zachowała łaskę wiary i modlitwy. Także łaskę cierpliwego oczekiwania na Pana. I to zdecydowało o uzdrowieniu.

WTOREK

Rz 8,18–25; Łk 13,18–21

Słowo Boże: Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach. Aby opowiedzieć o działaniu Boga w ludzkim sercu, Jezus chętnie posługiwał się obrazami. Nieraz dotykamy takiej rzeczywistości, którą trudno opisać wprost precyzyjnym językiem. Nic zatem dziwnego, że Pan sięga po metafory. Opisując królestwo Boże i jego niezwykły dynamizm, zdolność do rozwoju, sięga po obraz gorczycznego ziarna. Niepozorne na początku, daje wzrost i z czasem pojawia się ogromna roślina. A czyż Bóg nie przez tak proste działanie, jak głoszenie słowa czy też słowo żarliwej modlitwy, dokonuje wielkich dzieł?

ŚRODA

Ap 7,2–4.9–14; 1 J 3,1–3; Mt 5,1–12a

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Słowo Boże: Błogosławieni ubodzy w duchu… Błogosławieni, którzy się smucą… Błogosławieni cisi… Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości… Błogosławieni miłosierni… Błogosławieni czystego serca… Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości… Od niemal dwóch tysięcy lat chrześcijanie słuchają wielokrotnie błogosławieństw wypowiedzianych przez Jezusa, a jednak wydaje się, że wielu wierzących pozostaje w wyraźnym dystansie wobec tego, co mówi Pan, zachowując wyczuwalne niedowierzanie z nieujawnianym pytaniem? Czy to w ogóle możliwe? Tymczasem
Zbawiciel zawsze dotrzymywał słowa i nadal dotrzymuje. Gdy dziś do nas mówi swe błogosławieństwa-obietnice, z pewnością i wobec nas dotrzyma słowa. Uwierzmy, obietnice będą spełnione.

.

CZWARTEK

Mdr 3,1–6.9; 2 Kor 4,14–5,1; J 14,1–6

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

Słowo Boże: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie. Dom Ojca w niebie – tam jest przygotowane dla nas mieszkanie. To tam jest najwłaściwszy adres naszego stałego pobytu. Nie wolno o nim zapomnieć, trzeba go potraktować całkiem na serio. Bo ten adres nie jest metaforą ku pokrzepieniu serc. To słowo kolejnej i ważnej obietnicy Jezusa i dlatego warto prostą wiarą je przyjąć. Warto myśleć z miłością o tym domu, także o tych, którzy tam już zajęli swe miejsce; o tych, którzy wciąż do niego zmierzają, mimo że przekroczyli już granicę śmierci. Warto z miłością myśleć o domu Ojca.

PIĄTEK

Rz 9,1–5; Łk 14,1–6

Słowo Boże: Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: „Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?”. Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. A do nich rzekł: „Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?”. Znów mało komfortowa sytuacja: trzeba się opowiedzieć: jestem za zachowaniem szabatu (narażam się chorej osobie i wielu innym, którzy dotknięci cierpieniem marzą o uzdrowieniu), albo jestem za uzdrowieniem (co oznacza złamanie przykazania gorliwie przez wielu wypełnianego, bo jest dzień szabatu). Tak oto na konkretnym  przykładzie Jezus uczy, że legalizm nie jest miły Bogu (co nie znaczy, że pochwala lekceważenie przykazań). Wskazuje natomiast, że na pierwszym miejscu postawić należy mądrą miłość.

SOBOTA

Rz 11,1–2a.11–12.25–29; Łk 14,1.7–11

Słowo Boże: Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony. Zdecydowana większość ludzi pragnie, by coś znaczyć, by inni doceniali ich wysiłki, by wynagradzali je w widoczny sposób. To dążenie jest w nas głęboko zakorzenione. Tymczasem jakby na przekór temu odruchowi Jezus proponuje, by każdy zachował w sercu pokorę. Jest to przede wszystkim ta postawa, w której serce i umysł zadowalają się stanem bieżącym. Człowiek przyjmuje własne ograniczenia i zarazem świadom jest własnych osiągnięć. A gdy spotyka nas wyróżnienie ze strony innych, nie ma to większego wpływu na nasze myślenie o nas samych.

Comments are closed.