Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

NADZIEJA W OBLICZU ŚMIERCI

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej na placu św. Piotra w Watykanie, 18 października br.

Fot. L’Osservatore Romano

Drodzy bracia i siostry!
Dziś chciałbym zestawić chrześcijańską nadzieję z rzeczywistością śmierci, którą nasza współczesna cywilizacja skłonna jest coraz bardziej eliminować. W ten sposób, gdy przychodzi śmierć do tych, którzy są blisko nas lub do nas samych, okazuje się, że jesteśmy nieprzygotowani, pozbawieni nawet „alfabetu” odpowiedniego, by nakreślić sensowne słowa wokół jej tajemnicy, która mimo wszystko trwa. (…) Śmierć ukazuje nasze życie. Pozwala nam odkryć, że nasze akty pychy, gniewu i nienawiści były marnością. Widzimy, że nie dość kochaliśmy i nie szukaliśmy tego, co było istotne. I przeciwnie, widzimy to, co zasialiśmy naprawdę dobrego: ukochani, dla których się poświęciliśmy, a którzy teraz troszczą się o nas. Jezus oświecił tajemnicę naszej śmierci. Swoją postawą pozwala nam, byśmy czuli się smutni, gdy odchodzi droga nam osoba. Wzruszył się głęboko przy grobie Łazarza, i „zapłakał” (J 11,35). (…) Jezus modli się do Ojca, źródła życia, i nakazuje Łazarzowi wyjść z grobu. (…) Jezus stawia nas na tej „grani” wiary. Marcie płaczącej z powodu śmierci brata Łazarza przeciwstawia światło dogmatu: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” (J 17,25–26). Te słowa Jezus powtarza każdemu z nas, za każdym razem, gdy śmierć rozrywa tkaninę życia i uczuć. (…) Wszyscy jesteśmy mali i bezradni w obliczu tajemnicy śmierci. Jednakże jak wielką łaską jest to, jeśli w owej chwili strzeżemy w sercu płomienia wiary! Jezus weźmie nas za rękę, tak jak wziął za rękę córkę Jaira i powtórzy znowu: „Talitha kum”, „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” (Mk 5,41). Powie to nam, każdemu z nas: „Wstań, powstań z martwych!”. Zachęcam was teraz do przymknięcia może oczu i pomyślenia o tej chwili, kiedy przyjdzie na nas śmierć. Niech każdy z nas pomyśli o swojej śmierci. Niech sobie wyobrazi tę chwilę,
która przyjdzie, kiedy Jezus weźmie nas za rękę i powie nam: przyjdź, przyjdź do Mnie! Wstań! Wtedy skończy się nadzieja, a nastanie rzeczywistość. Rzeczywistość życia. (…) To jest nasza nadzieja w obliczu śmierci. Dla ludzi wierzących są to drzwi, które otwierają się całkowicie. Dla wątpiących jest to szczelina światła, które sączy się z otworu, który nie zamknął się całkowicie. Ale dla nas wszystkich będzie łaską, kiedy to światło nas oświeci.

Comments are closed.