KALENDARIUM

KALENDARIUM ŻYCIA CZCIGODNEGO SŁUGI BOŻEGO JANA TYRANOWSKIEGO

KRÓTKA DROGA DO ŚWIĘTOŚCI

9 lutego 1901 r. – Narodziny Jana w Krakowie w domu przy ul. Zwierzynieckiej 8. Ojciec: Jan Kanty Tyranowski. Matka: Apolonia Hrobak. Jan przyszedł na świat dokładnie w czwartą rocznicę ślubu swoich rodziców!

6 marca 1901 r. – Chrzest św. w kościele świętych Piotra i Pawła w parafii Wszystkich Świętych przy ul. Grodzkiej w Krakowie. Na Chrzcie świętym otrzymał imię Jan Leopold. Nadawanie męskim potomkom imienia Jan było najwyraźniej rodzinną tradycją ze strony ojca – tak bowiem miał na imię zarówno pradziadek, jak i dziadek oraz ojciec dziecięcia. Jego dziadek był powstańcem z 1863 r., krawcem, obywatelem Krakowa. 32-letni ojciec Jana – jak w „Perle ewangelicznej” pisze ks. Michał Szafarski SDB – też „był krawcem i należał do znanego Cechu Krawców Krakowskich. Przed wojną miał podobno dużą pracownię w Śródmieściu, a na Dębnikach tylko mieszkał. Słyszałem, że należał do typu XIX-wiecznej inteligencji mieszczańskiej o zabarwieniu liberalnym, pozytywistycznym, którą cechował szacunek do Kościoła i kapłanów, ale bez osobistego zaangażowania.
Nawrócił go dopiero syn Jan”. Matka – pochodząca z podżywieckich Łodygowic – 34- letnia Apolonia z domu Hrobak była bardzo religijna, „życzliwa, uprzejma i gospodarna”. Apolonia Tyranowska „od roku 1926 r. należała do Związku Pomocników Salezjańskich, brała udział w miesięcznych spotkaniach formacyjnych i zajmowała się kolportażem czasopisma Pokłosie Salezjańskie”.

Przed 1905 r. – Przeprowadzka z ul. Zwierzynieckiej na Dębniki, do domu przy ul Różanej 11.

1905 r. – Narodziny młodszego brata Jana – Edwarda.

1 czerwca 1910 r. – Przystąpienie do Pierwszej Komunii Świętej.

LATA NAUKI i PIERWSZA PRACA– Jan Tyranowski uczy się w szkole powszechnej, a następnie w szkole handlowej. Po ukończeniu „handlówki” pracuje początkowo jako pomocnik handlowy, a następnie księgowy. Młody człowiek odznacza się szlachetnym usposobieniem i niepohamowaną żądzą wiedzy. Każdą wolną od pracy chwilę poświęca nauce. „Interesują go wszystkie dziedziny – od nauk ścisłych począwszy, aż do wiadomości z zakresu ogrodnictwa i krawiectwa. Uczy się języków obcych [bardzo dobrze nauczył się łaciny – przyp. hb], stenografii, jest zapalonym turystą” – podejmuje całodniowe samotne wędrówki krajoznawcze. „Jest zdolnym fotografikiem artystą, na konkursach fotograficznych otrzymał dwie nagrody, co świadczy o jakości jego pracy” – pisał ks. Szafarski. Swoje prace fotograficzne wysyła do oceny do czasopism zajmujących się tą problematyką, m.in. do „Polskiego Przeglądu Fotograficznego”.

1930 r.– Z uwagi na trwające od lat problemy z żołądkiem, Jan Tyranowski rezygnuje z wykonywania zawodu księgowego (buchaltera), zostając krawcem w warsztacie swojego ojca. 1933 r. – Za zdjęcie „Rynek krakowski w nocy” Jan Tyranowski zdobywa I nagrodę w II Konkursie Fotograficznym poznańskiej Firmy Foto-Greger. Otrzymuje nagrodę pieniężną w wysokości 40 zł (w latach 30. można było kupić za to ok. 40 kg cukru albo niecałą tonę węgla lub tonę drewna opałowego, dwie pary super butów).

1935 r.– Przełomowy moment w życiu Jana Tyranowskiego. W (nieistniejącym już dziś drewnianym) dębnickim kościele pw. św. Stanisława Kostki wysłuchuje kazania, które wywiera na nim głębokie wrażenie. Kaznodzieja, którym był najprawdopodobniej jeden z posługujących w parafii księży salezjanów, mówi, że osiągnięcie świętości nie jest wcale tak trudną sprawą, a Jan uznaje, że w takim razie… musi zostać świętym. Od tej pory – po tym swoistym nawróceniu – wszystkie jego działania nakierowane są na ten cel. Jan Tyranowski składa prywatny ślub czystości, układa plan dnia łączący modlitwę z pracą oraz życie duchowe z życiem zawodowym, czyta pobożne dzieła, angażuje się aktywnie w życie parafii – w ciągu kolejnych lat zostaje członkiem chóru (śpiewa ponoć „ładnym tenorem”), Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej. Pod wpływem Jana – dzięki jego modlitwie, małym i większym ofiarom oraz cierpieniu – zbliżają się do Boga jego ojciec i młodszy brat. Jan podejmuje walkę ze swoimi wadami, m.in. gniewem. Chcąc pomóc mu w duchowym rozwoju, jego spowiednik (prawdopodobnie ks. Adam Cieślar) poleca mu, by nabył sobie książkę „Teologia ascetyczna i mistyczna” Adolfa Alfreda Tanquerey’a oraz dzieła św. Jana od Krzyża (z dziełami tymi Jan Tyranowski nie będzie się rozstawał już do końca życia).

1939 r. – Po wybuchu II wojny światowej władzę w Krakowie przejmuje niemiecki okupant. Życie religijne ulega znacznym ograniczeniom. Okupant zakazuje działalności organizacji kościelnych.

Luty 1940 r. – Pod kierunkiem ks. Adama Cieślara, inspektora salezjanów, Jan Tyranowski wraz z dwoma innymi „apostołami” z dębnickiej parafii (którzy, podobnie jak on – według słów ks. Cieślara – „z podziwu godnym zapałem interesują się sprawami religijnymi, pracują gorliwie nad udoskonaleniem własnym i pragną zdobyć kolegów, swoich rówieśników dla Chrystusa”) werbuje młodych ludzi do zawiązujących się pierwszych róż Żywego Różańca, współorganizuje (na nowo) bibliotekę parafialną.

Spotkanie Jana Tyranowskiego z Karolem Wojtyłą podczas odbywających się w parafii św. Stanisława Kostki rekolekcji wielkopostnych dla młodzieży męskiej.

17 marca 1940 r. – Pierwsze zebranie – organizacyjne – Żywego Różańca młodzieńców w parafii dębnickiej. Zawiązują się dwie pierwsze róże: Jan Tyranowski zostaje zelatorem pierwszej, Karol Wojtyła – drugiej. Przyjęcia członków ŻR dokonał proboszcz parafii – ks. dyrektor Jan Świerc.

31 marca 1940 r. – Pierwsze zebranie uczestników nowo utworzonych sobotnich spotkań „kółka ewangelicznego młodzieńców” („kwadransów ewangelicznych”) w kościelnej kaplicy św. Jana Bosko „dla ochotników,których interesują zagadnienia religijne”. Na spotkania te – oprócz Jana Tyranowskiego – uczęszcza odtąd ok. 20–30 młodzieńców w wieku 16–25 lat. Spotkania obejmują wykład biblisty ks. Jana Mazerskiego, dyskusje i referaty.

23 maja 1941 r. – (wigilia wspomnienia patronki salezjanów Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych) – Aresztowanie przez Niemców jedenastu księży salezjanów w szczególny sposób angażujących się w pracę z młodzieżą. Kierownik duchowy Jana Tyranowskiego ks. Adam Cieślar – po aresztowaniu salezjanów – wyjeżdża z Krakowa i ukrywa się w Maćkowicach k. Przemyśla.

27 czerwca 1941 r.– Niemcy mordują w obozie pierwszych 4 aresztowanych salezjanów. Na życzenie swojego spowiednika – nowo przybyłego do parafii 34-letniego ks. Aleksandra Drozda – 40-letni Jan Tyranowski, „jasny blondyn z rozwianym włosem, o miłym uśmiechu”, podejmuje bardziej aktywną pracę apostolską i katechetyczną, biorąc pod swoją opiekę młodzież męską, m.in. członków zlikwidowanego przez okupanta Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej, „błąkających się jak owce bez pasterza”. „Po majowej katastrofie jesteśmy pilnie śledzeni. Skończyłoby się aresztowaniem. Ty masz inne możliwości. Brać ich pojedynczo, po dwóch, na spacerze, u siebie albo w mieszkaniu któregoś z nich. Pogłębiać ich wykształcenie religijne, mówić o życiu łaski, zaznajamiać z liturgią, mszalikiem, czytać Pismo Święte” – prosi Jana Tyranowskiego ks. Aleksander Drozd pewnego niedzielnego popołudnia, podczas spaceru na dębnickich Krzemionkach. Krawiec podejmuje wyzwanie. Jako podręcznik ks. Drozd proponuje „Apologetykę podręczną” ks. Barynowskiego i „Teologię ascetyczno- mistyczną” Tanquerey’a.
Spotkania – które odbywają się od tej pory najczęściej w jego domu przy ul. Różanej 11 – obejmują modlitwę różańcową, czytanie Biblii, rozmowy o wierze. Jan Tyranowski pomaga młodym ludziom wzrastać w wierze, uczy ich pracy nad sobą, wyrabiania charakteru, stara się wyzwolić drzemiące w nich pokłady religijności. Na prośbę Jana Tyranowskiego ks. Jan Zaleski zostaje opiekunem Żywego Różańca młodzieży męskiej, mianując Jana „prezydentem”. Pod koniec okupacji Jan Tyranowski bierze pod swoją opiekę także młodzież żeńską. Pewnego razu podczas okupacji do domu Jana Tyranowskiego wpada kilku gestapowców. Krawiec przyjmuje ich ze stoickim spokojem. Po rozmowie z nim Niemcy odchodzą, stwierdzając, że „modlić się i rozmyślać o sprawach Bożych wolno wszystkim” i nie jest to konspiracja. Nikomu ze zgromadzonych nie spada włos z głowy.

10 października 1943 r. – Śmierć brata – Edwarda Władysława. Pochowany zostaje na krakowskim Cmentarzu Rakowickim (kwatera Ł, rząd wschodni, miejsce po prawej). 25 września 1944 r. – Śmierć ojca – Jana Kantego Tyranowskiego. Spoczywa obok syna Edwarda na Cmentarzu Rakowickim. Na Jana Tyranowskiego spada ciężar utrzymania domu (matka była gospodynią domową). Styczeń 1945 r. – Podczas walk między Niemcami a Sowietami w czasie wyzwalania Krakowa, 17 stycznia 1945 dom Jana Tyranowskiego ulega zniszczeniu. W mieszkaniu bez okien nabawia się „dziwnej, nie rozpoznanej przez lekarzy choroby”, polegającej na bólu całej lewej części ciała (dojmujący ból koncentruje się głównie w łokciu prawej ręki). Niewykluczone, że po raz pierwszy trafia wówczas do szpitala. Drugie wydarzenie z tego okresu, w którym brał udział Jan Tyranowski: „Wspominam zawsze wprost cud ocalenia, kiedy to w czasie wojny armatnie pociski uszkodziły wieżę kościoła w Dębnikach. Również boczny i główny ołtarz.
Wszyscy byli wtedy w piwnicy, ze Sł. B. Janem byliśmy w kościele, odprawiałem Mszę św. do której on służył. Komunię św. przyjął jeszcze jeden mężczyzna. Gdyśmy odeszli od ołtarza, zamknęli drzwi, uderzył pocisk armatni, cała masa odłamków leżała na głównym ołtarzu, na stopniach ołtarza, zniszczyły częściowo obraz św. Stanisława. Gdybyśmy jeszcze byli kilkanaście sekund przy ołtarzu nie uszlibyśmy z życiem” – wspominał ks. Jan Kanty Zeman.

6 czerwca 1945 r. – Jan Tyranowski – wraz z grupą dębnickiej młodzieży – rozpoczyna kurs katechetyczny, zorganizowany przez Apostolstwo Świeckich (kurs odbywa się w klasztorze oo. Dominikanów, a on sam należy zarówno do grona organizatorów, jak i uczestników), prowadzi też konferencje w „Różach” panien, tłumacząc im trudniejsze kwestie, poruszane na wykładach katechetycznych.

Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej zapada jednak na zdrowiu. Kiedy jest zdrowy wykłada m.in. psychologię na zebraniach młodzieńców, teologię ascetyczną i mistyczną „u panien”, uczęszcza na wykłady dogmatyki, liturgii, historii Kościoła na kursie katechetycznym, a także na wykłady logiki i metafizyki do koła tomistycznego działającego w klasztorze Ojców Dominikanów.

Listopad 1945 r. – Jan Tyranowski znowu choruje. Przeziębiony, przez jakiś czas nie wychodzi z domu.

6 marca 1946 r. – Jan Tyranowski „w stanie beznadziejnym” trafia do krakowskiego szpitala św. Łazarza – na oddział chirurgiczny mieszczący się przy ul. Kopernika 40. Leczenie nie przynosi skutków. Ból się wzmaga, następują skoki temperatury, rany ropieją.

27 marca 1946 r. – Umiera matka Jana – Apolonia Tyranowska z domu Hrobak. Zostaje pochowana w rodzinnym grobowcu. Jan nie jest obecny na pogrzebie, bowiem przebywa
w tym czasie w szpitalu. Lato, jesień i zima 1946 r. – Jan Tyranowski wciąż przebywa w szpitalu. Na skutek choroby nie jest obecny na święceniach kapłańskich i prymicjach pierwszych swoich wychowanków, m.in. Karola Wojtyły (1 listopada 1946 r.) oraz na pierwszej Mszy św. odprawionej przez przyszłego papieża w katedrze wawelskiej (2 listopada), a także w kościele na Dębnikach (3 listopada 1946 r.). Gruźlica kości, która rozwinęła się z gruźlicy płuc, infekuje wkrótce cały organizm. Tyranowski przechodzi kilka operacji: m.in. na początku lutego 1947 r., podczas kolejnej – pod koniec lutego – miano amputować mu prawą rękę. Choroba atakuje prawą nogę, prawą nerkę, jelita, żołądek, płuca, krtań, gardło, usta, uszy, nos, lewą rękę. Lekarze zarządzają transfuzję krwi (krew oddaje dlań kleryk michalita Jan Bielecki).

4 lutego 1947 r. – Jan Tyranowski w obecności dwóch świadków – Tadeusza Bigosza i Józefa Ostkiewicza-Rudnickiego – sporządza testament. Dom przy ul. Różanej 11 chce zapisać salezjanom, ale ostatecznie (z uwagi na pewne trudności) zapisuje Krakowskiemu Seminarium Duchownemu, a urządzenia domowe przeznacza „na pokrycie kosztów leczenia, pogrzebu i ewentualnych długów”. W szpitalu przy ul. Kopernika 40 w Krakowie
odwiedza go młodzież z Żywego Różańca, księża z parafii, klerycy i seminarzyści; z wizytą przychodzi ks. Karol Kozłowski – rektor krakowskiego Wyższego Seminarium Duchownego oraz ks. profesor Kazimierz Kłósak, a także sam Metropolita Krakowski
ks. kard. Adam Stefan Sapieha.

Sobota 15 marca 1947 r. – Około godziny 7.00 Jan Tyranowski przyjmuje sakrament Namaszczenia Chorych i Komunię św. Około południa wpada w stan agonalny. Ok. godziny 22.00 otrzymuje zastrzyk morfiny, po którym staje się pobudzony. Umiera w opinii świętości o godz. 22.45.

20 marca 1947 r. – Pogrzeb i złożenie do grobu rodzinnego na Cmentarzu Rakowickim. Do rodzinnego grobowca odprowadza jego ciało ks. rektor Karol Kozłowski. Asystują księża z parafii na Dębnikach oraz 40 kleryków. Trumnę niesie młodzież z Żywego Różańca. Tego samego dnia w kościele parafialnym odprawiona zostaje Msza św. o spokój jego duszy, a na „Salve Regina” dzwonią dzwony.

30 września 1997 – Rozpoczęcie diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego Jana Tyranowskiego przez Metropolitę Krakowskiego ks. kard. Franciszka Macharskiego w kaplicy biskupów krakowskich w Pałacu Arcybiskupim.

26 marca 1998 r. – Ekshumacja, rekognicja i przeniesienie doczesnych szczątków Jana Tyranowskiego do sarkofagu w kościele św. Stanisława Kostki w Krakowie- Dębnikach.

Marzec 2000 r. – Zamknięcie diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego i przekazanie dokumentacji do Watykanu.

20 stycznia 2017 r. – Promulgowanie przez papieża Franciszka dekretu o heroiczności cnót Jana Tyranowskiego. Od tej chwili przysługuje mu tytuł Czcigodnego Sługi Bożego i można się modlić o cud za jego wstawiennictwem.

Comments are closed.