BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (28)

MIAŁA JUŻ PIĘCIU MĘŻÓW

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

W rozmowie z Samarytanką zdumiewające jest to, że ona z punktu widzenia wierności małżeńskiej była w trudnej sytuacji. Rzekła do Niego kobieta: „Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać”. A On jej odpowiedział: „Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!”. A kobieta odrzekła Mu na to: „Nie mam męża”. Rzekł do niej Jezus: „Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą”. Rzekła do Niego kobieta: „Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga” (J 4,15–20). Jezus odsłania trudną kartę jej życiorysu i mówi wyraźnie, że miała już pięciu mężów, a ten, którego ma teraz, nie jest jej. Ważne jest to, że Jezus dwukrotnie podkreśla, iż odpowiedzi Samarytanki są prawdziwe. Ona mówiła prawdę. Dalsza rozmowa nie dotyczy męża, to był test Jezusa, czy kobieta żyje w świecie prawdy. Wiele wskazuje na to, że kiedy ten test zaliczyła, Jezus mógł jej przekazać prawdę o sobie. Ona wyznała prawdę o sobie, a Jezus wyznaje jej prawdę o Sobie. Dla nas ważne jest to, że Jezus kobietę o tak małej wierności małżeńskiej wtajemnicza w prawdę o Bogu. To nie była wierząca Żydówka, lecz Samarytanka, ale i ona liczyła się z przykazaniem „nie cudzołóż”, bo znała Dekalog. My najczęściej uważamy, że Jezus oczekuje pewnego poziomu moralnego. Tu się okazuje, że oczekuje prawdomówności. Spotkanie z Nim może mieć miejsce tylko w prawdzie – kogo nie stać na to, aby stanął przed Nim w prawdzie, ten niewiele od Niego otrzyma. W tym spotkaniu ważne jest również i to, że prawda o człowieku może być gorzka, jak była dla Samarytanki, ale Jezus widząc drzwi jej serca uchylone na prawdę, mówi jej coraz więcej Boskiej prawdy. Zdumiewa również to, że kobietę nurtowało pytanie o kult Boga. Ono było dla niej ważniejsze niż pytanie o pięciu mężów. Dostrzegła w Jezusie proroka i pyta: Gdzie należy oddawać cześć Bogu? Samarytanie mieli swoją świątynię, a Żydzi swoją. Jezus jej odpowiedział: „Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec” (J 4,21–23). Jezus podpisuje się pod wybraniem Żydów przez Boga. Tylko oni znają Boga prawdziwego, Samarytanie Go nie znają. Ta wypowiedź jest ważna dla wszystkich, którzy chcą na tej samej płaszczyźnie ustawić religię Żydów i chrześcijan z innymi religiami świata. Wszystko rozbija się o to, kto zna prawdziwego Boga. Jezus mocno akcentuje to, że zbawienie bierze początek u Żydów. Jest to jedyna religia, która zbawia człowieka, bo w niej Bóg wyciąga rękę do człowieka. We wszystkich innych religiach ludzie wyciągają ręce do Boga, a nie On do nich. Syn Boga jest Żydem i wyciąga rękę nie tylko do rodaków, ale do każdego, aby go zbawić. Przy studni wyciąga rękę do Samarytanki.

Comments are closed.