BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (30)

JESTEM MESJASZEM

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Samarytanka rozmawiająca z Jezusem przy studni oczekiwała Mesjasza. Wyznała to wobec Niego: „Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko”. Powiedział do niej Jezus: „Jestem nim Ja, który z tobą mówię” (J 4,25–26). Dużo czasu upłynęło, zanim Apostołowie dorośli do tego, żeby Jezus im powiedział, kim jest. Miało to miejsce wtedy, gdy Piotr otrzymał łaskę i w odpowiedzi na pytanie Jezusa: Za kogo wy Mnie uważacie, odpowiedział: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, Synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie (Mt 16,15–17). Wtajemniczenie Piotra miało miejsce w okolicach Cezarei Filipowej, i tylko on tej łaski doświadczył. Udzielił jej Ojciec niebieski, aby rozpoznać w Jezusie Mesjasza. Być może, że wtedy tylko powiedział to głośno, a sam jeszcze nie bardzo rozumiał, jaka jest misja Mesjasza. Mógł ją rozumieć jako Wybawiciela Izraela z niewoli politycznej, czyli spod okupacji rzymskiej. Gdyby głęboko przeżył tę prawdę, byłoby to widoczne w jego dalszym życiu. Jezus potraktował wyznanie Szymona jako znak od Ojca niebieskiego, na kim ma budować Kościół. Po tej linii idzie dalsza wypowiedź Jezusa, którą zanotował Mateusz. Przekaz prawdy objawionej, czyli znanej tylko Bogu, był głównym zadaniem Mesjasza. Szymon słysząc zmianę swego imienia na Piotr, czyli Opokę, wiedział, że chodzi o przekaz prawdy w oparciu o zaufanie, jakie mu okażą inni. Opoka jest jednym z biblijnych obrazów przekazu prawdy nie na zasadzie wyjaśniania, lecz zaufania. Obrazem prawdy przekazanej na zasadzie wyjaśniania jest światło. Piotr nie został nazwany „światłem”, ale Skałą, aby wierzący wiedzieli, że prawda objawiona w Kościele jest przekazywana na zasadzie zaufania św. Piotrowi, który otrzymał od Jezusa klucze wtajemniczenia. Kolejnym krokiem dla Piotra było przemienienie na górze Tabor i głos Ojca niebieskiego To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie (Mt 17,5). Te dwa wydarzenia pozwalają dostrzec, jak długo Piotr i Apostołowie dorastali do poznania prawdy o mesjańskiej godności Jezusa. Na Taborze Piotr usłyszał, że Syn umiłowany przekaże im prawdę i tylko Jego winni słuchać. Jezus opieczętował to ścisłą tajemnicą, dlatego surowo zakazał Apostołom mówić, że On jest Mesjaszem (Mt 16,20). Zdumiewa tak jasne wyznanie Jezusa, że On jest Mesjaszem, który przyjdzie i objawi wszystko, czyli pełnię prawdy. Samarytanka miała serce o wiele szerzej otwarte na prawdę, niż Apostołowie. Rozmowa Jezusa z nią odsłania możliwość głębokiego wtajemniczenia w prawdę po krótkim przygotowaniu. Jest to możliwe jedynie dla ludzi kochających prawdę. Jakiekolwiek zakłamanie zamyka serce na prawdę objawioną. Stąd kłamstwo, czyli świadome i dobrowolne odchodzenie od prawdy, powoduje zatwardziałość serca, wobec której nawet Bóg jest bezradny, bo On nigdy nie naruszy wolności człowieka. Umiłowanie prawdy jest warunkiem wtajemniczenia w realizm Bożego świata.

Comments are closed.