BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (31)

ZDZIWIENIE UCZNIÓW

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Rozmowa Jezusa z Samarytanką była w cztery oczy. Prosił o wodę, a ona na pewno Mu ją podała, chociaż Ewangelista tego nie odnotował, bo był skoncentrowany na wtajemniczeniu. Jezus pił wodę ze studni, a mówił o innej wodzie i innej studni. Swymi słowami drążył w sercu kobiety studnię wody żywej. Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: „Czego od niej chcesz? – lub: – Czemu z nią rozmawiasz?”. Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: „Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?”. Wyszli z miasta i szli do Niego (J 4,27–30). Reakcja kobiety była natychmiastowa. Zostawiła dzban, czyli dla niej woda ze studni już nie była najważniejsza. Wróciła do miasta i wzywała do spotkania z Jezusem, którego przedstawiała jako jasnowidza, bo powiedział jej wszystko, co uczyniła, oraz wzywała ich do odpowiedzi na pytanie: Czy On nie jest Mesjaszem? Zależało jej na tym, aby sami podeszli do Jezusa i porozmawiali z Nim, starając się odkryć: Kim On jest? Wtajemniczona, wzywa innych do spotkania z Jezusem. Ona nie otrzymała zakazu rozgłaszania, że Jezus jest Mesjaszem. Głosiła to Samarytanom. Oni publicznie pierwsi dowiedzieli się, że jest nim Jezus. Dla uczniów rozmowa Mistrza z Samarytanką była zaskakująca, bo wiedzieli, że On liczy się z napięciem, jakie istniało między Samarytanami a Żydami. Kiedy jednak ona przyprowadziła do Mistrza wielu swych rodaków, a On zgodził się razem z Apostołami zamieszkać u nich, uczniowie uważnie wysłuchali słów kobiety, o czym Jezus z nią rozmawiał. Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: „Powiedział mi wszystko, co uczyniłam”. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego słowo, a do tej kobiety mówili: „Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata” (J 4,39–42). W Ewangelii mamy drugie przekazanie łaski wiary poza naród wybrany. Pierwsze było dziełem Mędrców ze Wschodu, niosących z Betlejem Jezusa w swoim sercu. Prawdę o zbawieniu zanieśli do swoich rodzinnych stron,
a była ona zawarta w akcie ich wiary w Boską godność małego Jezusa. Spotkanie z Samarytanami, którzy uwierzyli w Jezusa, jest drugim dowodem na możliwość przekazu łaski zbawienia innym narodom, a nie tylko Żydom. Jan podkreśla, że wielu Samarytan w Jezusie dostrzegło Zbawiciela świata. W tym sformułowaniu było zawarte to, czego Jan doświadczał, bo pisał Ewangelię pod koniec setnego roku po narodzeniu Jezusa, gdy prawda o możliwości zbawienia świata była już przyjęta przez wiele narodów, żyjących w granicach Imperium Rzymu. My, jako poganie, możemy stosunkowo łatwo odnaleźć się przy studni Jakuba w Samarii i rozmawiać z Jezusem na temat istoty prawdziwej religii, w której Bóg czeka na czcicieli w Duchu i prawdzie.

Comments are closed.