BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (32)

MOIM POKARMEM JEST PEŁNIENIE WOLI OJCA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Kiedy uczniowie po zakupie żywności podeszli do Jezusa, siedzącego przy studni Jakuba, prosili Go, mówiąc: „Rabbi, jedz!”. On im rzekł: „Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie”. Mówili więc uczniowie jeden do drugiego: „Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?”. Powiedział im Jezus: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4,31–34). Te słowa Jezusa odsłaniają inny wymiar wtajemniczenia w prawdę objawioną. Samarytanka poznała prawdę o mesjańskiej godności Jezusa, a Apostołowie o najważniejszym pokarmie człowieka żyjącego Duchem i prawdą. Jezus wtajemniczenie rozpoczyna od tego, czym słuchacz żyje. Uczniowie chcieli z Mistrzem coś zjeść. Byli głodni. Ten głód był punktem wyjścia wtajemniczenia w pokarm dający życie wieczne. Wtajemniczający zawsze znajduje uchylone drzwi, które są aktualną potrzebą słuchacza. Jeśli tych drzwi nie ma, o wtajemniczeniu nie ma mowy. Ma to miejsce przy każdej twórczej rozmowie na temat wielkich wartości. Można je przekazać jedynie tym, którzy ich potrzebują. Ważny punkt katechezy. Jeśli ona jest przekazem prawd, których katechizowani nie potrzebują, to jest straconym nie tylko czasem, ale i energią zarówno mówiącego, jak i słuchających. Uchylone drzwi zainteresowania są pierwszym krokiem wtajemniczenia. Kto głosi Ewangelię winien znać zapotrzebowanie słuchaczy – i od rozmowy na temat tego zapotrzebowania można podprowadzać do wartości. Jezus mówi o swoim pokarmie, i zaznacza, że uczniowie go nie znają. Mogli więc stanąć przed pytaniem, czym On żyje,
co jest Jego pokarmem. Oni mieli na uwadze pokarm dla ciała. Jezus mówi: mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie. Zdanie zmuszające do zastanowienia. Trwało to chwilę, skoro mogli głośno się zastanawiać nad tym, kto Mistrzowi podał coś do
jedzenia. Kiedy skoncentrowali uwagę na pokarmie Jezus informuje, że jest nim pełnienie woli Ojca. Odpowiedź Mistrza jest zdumiewająca. Pokarmem jest wykonywanie zleconego zadania. Niewielu ludzi zna smak tego pokarmu. Czasem wspominają o nim wielcy artyści. Kompozytor, przez trzy dni tworzy dzieło i nie szuka innego pokarmu. Tak tworzył swe Alleluja Haendel. Tak powstawały różne dzieła pisarzy. Tak jakby w natchnieniu artyści malowali obrazy lub rzeźbili swe dzieła, tracąc poczucie czasu. Dla nich tworzenie wielkich dzieł jest pokarmem ducha. Rzecz oczywista, że tracąc siły ciała potrzebowali ich regeneracji tak przez jedzenie, picie, jak i odpoczynek. Niewielu z wierzących pełnienie woli Ojca traktuje jako pokarm; niewielu odnajduje siły w pełnieniu Tej woli. Ci, którzy odkrywają smak tego pokarmu, są zaskoczeni mocą i pokojem, jakim zostają wypełnieni.

Comments are closed.