BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (33)

NAJLEPSZA FIRMA ROLNICZA NA ŚWIECIE

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Jezus przy studni Jakuba powiedział uczniom: Moim pokarmem jest pełnienie woli Ojca. Odsłonił nieznany nam pokarm, jakim żyje człowiek wierzący. Pełnienie woli Ojca Niebieskiego to źródło siły, a dzieła, jakie wówczas podejmujemy, przerastają nasze możliwości, bo są owocem współpracy z Duchem Świętym, który zawsze uczestniczy w realizowaniu woli Ojca. Jezus przekazuje to w jednym zdaniu, które Jan zapamiętał i przeszedł na karmienie się tym pokarmem. Kiedy pisał Ewangelię już znał potęgę tego pokarmu. Jezus szybko zmienia temat i odsłania zadania, jakie czekają Jego uczniów: Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?”. Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem żąć to, nad czym wyście się nie natrudzili. Inni się natrudzili, a w ich trud wyście weszli ( J 4 ,35–38). Te słowa odsłaniają perspektywy głoszenia Ewangelii. Jezus posługuje się obrazem siewcy i żniwiarza. Ważny jest siew i ważne są zbiory. Na drugim planie jest siewca czy żniwiarz. W tym obrazie Mistrz odsłania zadania, jakie stoją przed uczniami. Oni zbierają to, co siali inni. Uczestniczą w trudzie wielu proroków działających przed nimi. Od Abrahama byli siewcy, którzy siali słowo Boga, a ono w ich pokoleniach wydawało owoce. Czasem nawet ich siew był niemile widziany i dlatego wielu z nich ginęło śmiercią męczeńską. Właścicielem jest Bóg i On najmuje tak siewców, jak i żniwiarzy. Jemu chodzi o plony, a są nimi serca bijące słowem Boga. Uczniów Jezusa czekają żniwa tego, co nie siali i czeka ich siew, a żniwa będą zbierali inni. To jedno z bardzo trafnych ujęć misji Kościoła. Tak siew, jak i żniwa nieustannie trwają i będą trwały do końca świata. Wystarczy spojrzeć na dzieła świętych, one są nieustannym siewem. Osobiście jestem oczarowany siewem zawartym w dziełach Ojców Kościoła, żyjących w pierwszych ośmiu wiekach. W sumie to ponad pięćset dużych tomów pisanych po grecku, syryjsku i łacinie. Z tego spichlerza nieustannie czerpię i sieję ziarno dziś w serca ludzi dobrej woli. Tym bogactwem sam żyję. Kościół to najdoskonalsza
firma rolnicza, jaka istnieje na ziemi, ona uprawia glebę ludzkich serc i Bóg przez nią zbiera plon stokrotny. Pracować w takiej firmie to szczęście. Ta firma jest jednak dostępna jedynie dla ludzi mających oczy wiary. One pozwalają dostrzec wartość ziarna Słowa Bożego oraz sens pracy tak siewcy, jak i żniwiarzy. Po dwóch dniach [Jezus] wyszedł stamtąd [z Samarii] do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto (J 4,43–45). Jan sygnalizuje aż dwudniowy pobyt Jezusa i uczniów w Samarii, co musiało być dla wielu zaskoczeniem. Samarytanie lepiej przyjmowali Jezusa niż Żydzi.

Comments are closed.