TYDZIEŃ LITURGICZNY

PIĄTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 5–10 II 2018

Poniedziałek

1 Krl 8,1–7.9–13; Mk 6,53–56

Słowo Boże: Następnie kapłani wprowadzili Arkę Przymierza Pańskiego na jej miejsce do sanktuarium świątyni, do Miejsca Najświętszego, pod skrzydła cherubów (…) W Arce nie było nic, oprócz dwóch kamiennych tablic, które Mojżesz tam złożył pod Horebem, tablic Przymierza… Arka Przymierza Pana to najcenniejsza pamiątka Izraela. Ta jedyna relikwia narodu wybranego kierowała myśl ku temu, co najważniejsze – ku przymierzu pod górą Synaj. Każdy chrześcijanin, każdy z nas, zawiązał przymierze z Bogiem w chwili Chrztu. I odtąd ciąży na nas obowiązek troski o piękno tego sanktuarium, jakim jest nasze życie. A materiałem, z którego powstaje owo piękno, jest wiara. Pismo mówi, że świątynia jest miejscem odpoczynku Boga. Pan pragnie odpocząć w mojej duszy.

Wtorek

1 Krl 8,22–23.27–30; Mk 7,1–13

Słowo Boże: O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego serca (…). Zważ na modlitwę twego sługi i jego błaganie, o Panie, Boże mój i wysłuchaj tego wołania… Król Salomon rozpoczyna swą rozmowę z Bogiem od słów uwielbienia, od zachwytu nad wielkością Stwórcy. Z podziwem spogląda na swojego Pana, który jest potężny, bo nie ma sobie równych. Lecz jeszcze cenniejsze jest to, że Pan pozostaje wierny swemu słowu i jest łaskawy wobec stworzenia. Salomon uczy, że najlepszym punktem wyjścia naszej modlitwy jest umiejętność radowania się wspaniałością Boga. Czy potrafię z zachwytem myśleć, a może
i mówić o wspaniałości Stwórcy?

Środa

1 Krl 10,1–10; Mk 7,14–23

Słowo Boże: Szczęśliwe twoje żony, szczęśliwi twoi słudzy! Oni stale znajdują się przed twoim obliczem i wsłuchują się w twoją mądrość! Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg twój, za to, że upodobał sobie ciebie, aby cię osadzić na tronie Izraela; z miłości, jaką żywi Pan względem Izraela na wieki, ustanowił ciebie królem… Królowa Saby, poruszona wiadomościami o mądrości Salomona, postanowiła naocznie rzecz sprawdzić. Przybyła do Jerozolimy. I tu doznała zachwytu. Jej pełne podziwu słowa zawierają uznanie wobec dokonań króla izraelskiego. Lecz nie jest to postawa bałwochwalcza, adorująca ludzkie czyny. Królowa bogata mądrością, która rodzi się z wiary, podziwiając króla, jeszcze
bardziej podziwia Boga, bo to Pan tak króla wyróżnił. Właściwa pochwała człowieka jest zawsze uznaniem wielkości Boga.

Czwartek

1 Krl 11,4–13; Mk 7,24–30

Słowo Boże: Kiedy Salomon się zestarzał, żony zwróciły jego serce ku cudzym bogom
i wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida. Zaczął bowiem czcić Asztartę, boginię Sydończyków, oraz Milkoma, ohydę Ammonitów. Ten który otrzymał od Boga dar wyjątkowej mądrości i słynął z roztropnych decyzji, ostatecznie sprzeniewierzył się swemu Panu. Zapomniał o Bogu Przymierza. A stało się to za przyczyną żon zachowujących pogańską pobożność. Nieposkromiona zmysłowość doprowadziła ostatecznie króla do zdrady Boga żywego. I stało się to pod koniec życia. No cóż, jakkolwiek długie byłoby nasze życie, do końca musimy zachować uważność sumienia, by dobrych czynów całego życia nie zakryć na końcu zdradą.

Piątek

1 Krl 11,29–32;12,19; Mk 7,31–37

Słowo Boże: Achiasz zdjął nowy płaszcz, który miał na sobie, porozdzierał go na dwanaście części i powiedział Jeroboamowi: „Weź sobie dziesięć części, bo tak rzekł Pan, Bóg Izraela: Oto wyrwę królestwo z ręki Salomona, a tobie dam dziesięć pokoleń. Jedno tylko pokolenie będzie miał ze względu na Dawida…”. Dawid nie był wolny od grzechu, ale nigdy nie utracił wiary w Boga Izraela. Jego syn Salomon u schyłku swego życia nie tylko że zezwolił na pogańskie kulty, lecz sam je uprawiał. Tak mocne sprzeniewierzenie się Bogu nie mogło pozostać bez konsekwencji. I o tym mówi prorok Achiasz, gdy zapowiada bolesny dla całego narodu podział na dwa państwa. Grzech rządzących niesie zawsze poważniejsze skutki niż grzech innych. Tym bardziej potrzebna jest stała modlitwa
za sprawujących władzę.

Sobota

1 Krl 12,26–32;13,33–34; Mk 8,1–10

Słowo Boże: Jeroboam pomyślał sobie tak: „W tych warunkach władza królewska może powrócić do rodu Dawida, bo jeżeli lud będzie chodził na składanie ofiar do świątyni Pańskiej, to zechce wrócić do swego pana, Roboama, króla Judy, i wskutek tego mogą mnie zabić… Z pobudek czysto politycznych Jeroboam, król izraelski, wzniósł dwie nowe świątynie w Betal i Dan, by poddani nie musieli chodzić do Jerozolimy. W świątyniach umieścił posągi bożków. Tym samym jeszcze bardziej sprzeniewierzył się wierze ojców i tradycji swego ludu. Tak oto względy nie związane z wiarą, przez nieprawość władcy, decydują o kształcie wiary. A przecież jest przestrzeń święta i tylko Bóg przez swoich proroków może ustanawiać zasady w niej obowiązujące. Prawdziwy kult nie jest dziełem ludzi.

Comments are closed.