TYDZIEŃ LITURGICZNY

SZÓSTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 12–13 II 2018
OKRES WIELKIEGO POSTU 14–17 II 2018

Poniedziałek

Jk 1,1–11; Mk 8,11–13

Słowo Boże: Jeśli komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem… Czy zdarza się nam przyznać, że brak nam mądrości? Raczej – jeśli już zauważymy swoją głupotę, staramy się ją ukryć przed oczami innych. Apostoł tymczasem
zachęca, by odważnie odkrywać i nazywać swoje braki mądrości i jeszcze więcej – wyznawać je przed Bogiem oraz prosić, by Pan przyszedł nam z pomocą.
Bo Bóg każdemu może udzielić mądrości, która jest sztuką dobrego życia, niezależną od posiadanej wiedzy czy ilości zgromadzonych informacji. Mądrość to nie erudycja, lecz sztuka podejmowania dobrych decyzji.

Wtorek

Jk 1,12–18; Mk 8,14–21

Słowo Boże: Kto doznaje pokusy, niech nie mówi: „Bóg mnie kusi”. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie do zła, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego  na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. W modlitwie „Ojcze nasz” nieustannie powtarzamy słowa „nie wódź nas na pokuszenie…”. Nie zawsze są one zrozumiałe.  Mogą budzić zdumienie. Dyskusja z ostatnich miesięcy o tym sformułowaniu pokazuje, że złe odczytanie słów modlitwy jest możliwe. Dziś Apostoł jasno mówi, że Bóg nikogo nie kusi. I przypomina (zgodnie z nauczaniem Jezusa), że wszelkie złe czyny rodzą się z naszych nieuporządkowanych myśli i pragnień. Nie ma najmniejszych podstaw do obwiniania Boga naszymi grzechami.

Środa

Jl 2,12–18; 2 Kor 5,20–6,3; Mt 6,1–6.16–18

ŚRODA POPIELCOWA

Słowo Boże: Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i niemowlęta! Niech wyjdzie oblubieniec ze swej komnaty, a oblubienica ze swego pokoju! Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pańscy! Niech mówią: „Zlituj się, Panie, nad ludem Twoim…”. Do pokuty wezwani są wszyscy. O dziwo, także ci najmniejsi, niemowlęta. Bo pokuta jest mądrą odpowiedzią człowieka na dolegliwości jego upadłej natury. Bez pokuty nie ma wzrostu, nie ukształtuje się piękny człowiek. Dlatego pokuty winno się uczyć młodych od samego początku. Jak uczymy życzliwości, kultury, modlitwy, tak też winniśmy uczyć pokuty. I tu musi pojawić się podstawowe pytanie: czy umiem pokutować? Czy nie przesadzam ze zbyt łatwym usprawiedliwianiem siebie, by uniknąć nawet małego wysiłku pokutnego?

Czwartek

Pwt 30,15–20; Łk 9,22–25

Słowo Boże: Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać twoim przodkom: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Ileż dni i miesięcy trzeba spędzić nad tabelami z notowaniami giełdowymi, by sensownie zainwestować pieniądze? Ile wysiłku kosztuje dobra decyzja maklera giełdowego? A chodzi tu o pieniądze. Tylko o pieniądze. Tymczasem wielokrotnie – i to każdego dnia – dokonujemy wyborów, których konsekwencje sięgają wieczności. I zbyt często działamy lekkomyślnie, dokonując zupełnie chybionych wyborów. Dlaczego tak jest? Bo zapominamy sięgnąć wzrokiem głębiej, by widzieć ostateczne konsekwencje.

Piątek

Iz 58,1–9; Mt 9,14–15

Słowo Boże: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj. Podnoś głos Twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy. Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość
i nie porzuca prawa swego Boga. Każde pokolenie ma swoich bohaterów i złoczyńców. Obraz pokolenia tworzą ludzie wybitni, przeciętni i całkiem podli. Każde pokolenie potrzebuje ludzi sprawujących władzę, poetów, żołnierzy i dobrych pracowników. Ale szczególną rolę pełnią ci, których zwykło nazywać się sumieniem pokolenia. To wielki skarb, gdy pokolenie otrzymało od Boga proroka, który może zapraszać na drogę pokuty. Obyśmy nie zlekceważyli proroczego głosu Kościoła. Przecież droga pokuty jest dziś koniecznością.

Sobota

Iz 58,9b–14; Łk 5,27–32

Słowo Boże: Jeśli powściągniesz nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a święty dzień Pana – czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli… wtedy znajdziesz rozkosz w Panu. Wśród obietnic złożonych sprawiedliwym, jest i ta, o której zapewnia prorok Izajasz. A chodzi o rzecz o pierwszorzędnym znaczeniu – o zachwyt Bogiem. Drogą do tego jest uszanowanie szabatu, dnia poświęconego Bogu. Istota tkwi w tym, by człowiek znalazł dla Boga czas. By odłożył na bok wszystkie codzienne zajęcia, własne sprawy i podążył drogą duchowych odkryć, a to jest możliwe, jeśli
odpowiednio wykorzystamy czas świętowania. Każda niedziela i święto zapraszają
nas, by jeszcze wyraźniej Boga uczynić centrum swych myśli i działań.

Comments are closed.