BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (37)

DWA POWODY WYROKU ŚMIERCI NA JEZUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Ewangelia św. Jana jest przeznaczona dla tych, którzy są świadomi posiadania Ducha Świętego, czyli znają bogactwo, jakie otrzymali w sakramentach Chrztu, Bierzmowania i Eucharystii. Jan wiedział, że Marek, Mateusz i Łukasz podprowadzili czytelników swych Ewangelii do Jezusa jako Syna Człowieczego. Oni tylko wzywali, aby dostrzec w Nim również Syna Bożego, bo sami Go w Nim widzieli. Wzywali do naśladowania Jezusa we wszystkich sytuacjach, w jakich na ziemi można się znaleźć. To spotkanie z Jezusem pomaga w odkryciu prawdy o sobie, czyli im bliżej Go znamy, tym lepiej wiemy, kim jesteśmy i jaki jest sens naszego życia. Jezus odpowiada na pytania, dlaczego i w jakim celu my żyjemy na ziemi. Ten, kogo te dwa pytania interesują, szuka spotkania z Nim, genialnym Człowiekiem, który swe życie uczynił arcydziełem. Ten, kogo te pytania nie interesują, o spotkanie z Nim nie zabiega. Natomiast Jan Ewangelista pragnie podprowadzić czytelników do tajemnicy Boskiej godności Jezusa jako Syna Bożego i przekazuje, jak Jezus to czynił i dlaczego z tego powodu był odrzucany przez Żydów. Syn Boga bowiem objawia miłość, jaką Bóg jest i jaką nas darzy. Z tego punktu widzenia należy dokładnie odczytać apologię, jaką Jan umieścił w piątym rozdziale swej Ewangelii. Ci, którzy szukają odpowiedzi na pytanie: kim jest Bóg, znajdują odpowiedź w tej apologii, i stawiają kroki na drodze do spotkania z Bogiem, który jest Miłością. Żydzi prześladowali Jezusa, że to uczynił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”. Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu (J 5,16–18). Jan jasno pisze z jakiego powodu Żydzi chcą Jezusa zabić. Mieli do tego prawo, bo według nich skoro uzdrawiał w szabat, to zasługiwał na śmierć. W szabat bowiem nie można pracować. Łamanie tego prawa wystarczyło jako podstawa do wydania wyroku śmierci. My dziś tego nie rozumiemy, bo tylko garstka ludzi zna wartość świętego czasu, jakim jest dzień odpoczynku i spotkania z Bogiem – tak osobistego, jak i w środowisku, które żyje szacunkiem dla Boga. Ktokolwiek w niedziele pracuje lub zmusza innych do pracy, ten nie zna wartości świętego czasu, i dlatego dziś niewielu ludzi rozumie karę śmierci za niszczenie świętego czasu. To tylko jedno przykazanie Dekalogu, nic więcej – i to trzecie, nawet nie pierwsze. Szacunek dla dnia świętego jest zawsze pytaniem o wiarę tego, kto zna smak świętego czasu i tego, kto go nie zna. Drugi powód wydania wyroku śmierci na Jezusa był jeszcze poważniejszy. On nazywał Boga swoim Ojcem i czynił się Mu równym. To wielkie uderzenie w pierwsze przykazanie Dekalogu: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”. Na jakiej
podstawie Jezus uznaje Boga, który jest Jego Stwórcą i Panem, za Ojca, a dodatkowo na jakiej podstawie czyni się Mu równym? To dla faryzeuszy wyraźne uderzenie w monoteizm. Bóg jest jeden i nie ma żadnego syna, a jeśliby miał, to tylko z adopcji. Oni nie znali Boga jako Ojca i nie widzieli żadnych szans na równość Syna z Ojcem.

Comments are closed.