TYDZIEŃ LITURGICZNY

PIERWSZY TYDZIEŃ WIELKANOCNY: 2–7 IV 2018

PONIEDZIAŁEK W OKTAWIE WIELKANOCY

Dz 2,14.22b–32; Mt 28,8–15

Słowo Boże: Bracia, wolno powiedzieć do was otwarcie, że patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy. Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie. W proroczej intuicji Dawid wyraził nadzieję, że Bóg nie zostawi jego duszy w otchłani, że pozwoli mu poznać drogi życia, że napełni go radością. Całość Dawidowej wypowiedzi zmierza ostatecznie ku przekonaniu, że jest przyszłość, którą nazwać można zmartwychwstaniem. Lecz stało się to jasne dopiero po tym, gdy zmartwychwstał nasz Pan Jezus Chrystus. I to jest argument, którym posługuje się Piotr, nauczając o powstaniu Jezusa z martwych. Pismo jest zapisem objawienia. Bóg stopniowa odsłania swój zamysł. I ciągle nas zaskakuje.

WTOREK W OKTAWIE WIELKANOCY

Dz 2,36–41; J 20,11–18

Słowo Boże: „Cóż mamy czynić, bracia?” – zapytali Piotra i pozostałych Apostołów. „Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych…”. Minął czas Wielkiego Postu. Wielokrotnie rozbrzmiewało wezwanie do nawrócenia. Oto czas zmartwychwstania. I znów to samo słowo „nawróćcie się” pada z ust Piotra. Czy to nie przesada? Bynajmniej. Bo są przecież kolejni słuchacze słowa. Przychodzą, z zaskoczeniem odkrywając, że popełnili poważny błąd. Być może zlekceważyli słowo Jezusa, być może przyczynili się wprost do Jego śmierci. Czy bezpowrotnie utracili szansę wyjścia z błędnego kręgu, w który zawsze wprowadza grzech? Nie, bo Pan nigdy nie znudzi się wzywaniem nas do zmiany myślenia i zmiany życia.

ŚRODA W OKTAWIE WIELKANOCY

Dz 3,1–10; Łk 24,13–35

Słowo Boże: A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach. Zerwał się i stanął na nogach, i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, chodząc, skacząc i wielbiąc Boga. A cały lud zobaczył go chodzącego i chwalącego Boga. I rozpoznawali w nim tego człowieka, który siedział przy Pięknej Bramie świątyni, aby żebrać. Sparaliżowany człowiek zobaczył Piotra i Jana. Liczył jak zwykle na jakiś grosz. Tymczasem otrzymał dar, który zmienił jego życie radykalnie: odzyskał władzę w nogach. Nic dziwnego, że ogarnął go entuzjazm. Z radością wszedł do świątyni. Po raz pierwszy. Bo wreszcie miał do tego prawo. Przestał być człowiekiem drugiej kategorii. Jak równy z równymi wszedł do miejsca poświęconego Bogu. Oto doświadczenie daru, jakim jest Boża łaska: Bóg przywraca człowiekowi utraconą godność. Poniżeni przez grzech, dzięki Jezusowi znów stajemy się Kimś.

CZWARTEK W OKTAWIE WIELKANOCY

Dz 3,11–26; Łk 24,35–48

Słowo Boże: Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami. I przez wiarę w Jego imię temu człowiekowi, którego oglądacie i którego znacie, imię to przywróciło siły. Wiara wzbudzona przez niego dała mu tę pełnię sił, którą wszyscy widzicie. Apostołowie wzywając imienia Jezusa przywrócili siły sparaliżowanemu człowiekowi. Fizyczne uzdrowienie było wielkim cudem. Lecz cud ten mógł zaistnieć jedynie w klimacie wiary. Wyrósł z wiary, by rodzić wiarę. Wiara Apostołów wskazała im drogę modlitwy, a ta wypraszając łaskę Boga wzbudziła wiarę w sercu chorego, co doprowadziło do uzdrowienia. Wiara jest charyzmatem, którego nie wolno zatrzymać dla siebie. Wierząc wzbogacamy nie tylko własne życie, lecz także życie innych. Wierząc służymy wielu.

PIĄTEK W OKTAWIE WIELKANOCY

Dz 4,1–12; J 21,1–14

Słowo Boże: Gdy Piotr i Jan przemawiali do ludu, po uzdrowieniu chromego, podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo był już wieczór. Intelektualne elity narodu żydowskiego były oburzone faktem nauczania w imię Jezusa. Minęło dwadzieścia wieków. Intelektualne elity Europy oburzone są faktem powoływania się na imię Boże w poszukiwaniu rozwiązań w sprawach
społecznych. Mijają lata, a myślenie ludzkie błądzi po tych samych bezdrożach. Opór w przyjmowaniu Chrystusa nie ustępuje. I znów trzeba przypomnieć, że fundament się nie zmienił, choć bywa wzgardzony. Tego przypomnienia potrzebujemy
my sami, by nie ulec pokusie budowania czegokolwiek bez Chrystusa.

SOBOTA W OKTAWIE WIELKANOCY

Dz 4,13–21; Mk 16,9–15

Słowo Boże: Mówili jeden do drugiego: „Co mamy zrobić z tymi ludźmi? Bo dokonali jawnie znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie rozpowszechniało się to wśród ludu, zabrońmy im surowo przemawiać do kogokolwiek w to imię”. Cechą żywej wiary jest odwaga. Początkowa słabość i ograniczenia uczniów nie były przeszkodą. Przechodząc kolejne próby umacniali się na drodze za Jezusem. Po zmartwychwstaniu wiara rybaków z Galilei zwróciła uwagę rządzących i uczonych. Dysponujący władzą i intelektualnym zapleczem nie byli w stanie podjąć dyskusji z Apostołami. Dlatego sięgnęli po przemoc. Jednakże, gdy dokonują się niepodważalne znaki, nawet przemoc staje się bezsilna. Wymownej siły świadectwa nie można nie zauważyć. Choć można je odrzucić.

Comments are closed.