BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (44)

PRAWA PRZYRODY W RĘKACH JEZUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Cud rozmnożenia chleba i ryb miał miejsce wieczorem. Jezus odszedł od rzeszy i dał im czas na zastanowienie, dlaczego chcą Go porwać i obwołać królem. Sam udał się na modlitwę. Uczniowie widocznie mieli polecenie przeprawić się na drugi brzeg, do Kafarnaum. O zmierzchu uczniowie Jego zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wichru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: „To Ja jestem, nie bójcie się!”. Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali (J 6,16–21). Uczniowie na pewno rozmawiali na temat cudu rozmnożenia chleba i ryb. Ze zdumieniem odkrywali, że z pięciu chlebów zebrali z polecenia Jezusa jeszcze dwanaście koszów ułomków. Kiedy wypłynęli na jezioro wrzucili je do wody, aby były pokarmem dla ryb. Odkrywali stopniowo, kim jest ich Mistrz. Kolejnym wydarzeniem było podejście Jezusa do nich, gdy byli na środku wzburzonego jeziora. Ta zjawa ich przestraszyła. Jeszcze bardziej byli zdziwieni, gdy prosili Go, aby wstąpił do łodzi, a On tego nie uczynił, natychmiast ich łódź znalazła się przy brzegu. Jezus podprowadza Apostołów do tajemnic świata, w jakim On żył. Najważniejszą z nich było coraz mocniejsze stawianie pytania: kim On jest, skoro Jego ręce są pełne chleba i dlaczego potrzebował pięciu chlebów i dwu ryb, bo przecież mógł karmić stwarzając, a nie rozmnażając te pokarmy. Dlaczego potrzebował tego, co chłopiec miał w torbie? Wspominali mąkę, którą błogosławił prorok Eliasz i której nie brakło ani jemu, ani matce, która się ostatnią garścią z nim podzieliła. Jezus to prorok – i to wielkiej klasy. W nocy mieli drugi znak, dla rybaków bardzo czytelny. On chodzi po wzburzonej wodzie. Kim On jest, skoro prawa przyrody Go nie obowiązują? Tak jest tylko wtedy, gdy sam jest ich twórcą, prawodawca jest ponad ustanowionym prawem. Kolejny znak to natychmiastowe dopłynięcie ich łodzi do brzegu, a Jezus również natychmiast się tam znalazł. Kim On jest? My odpowiadamy: Syn Boga i nie zatrzymujemy się nad tymi wydarzeniami, ale dla nich były szokujące i coraz głębiej zastanawiali się z Kim mają do czynienia. Jezus tak przygotował uczniów do mowy, jaką wygłosi na drugi dzień do rzesz, w dużej mierze tych, którzy byli przez Niego nakarmieni. To przygotowanie zmierzało do wtajemniczenia w nowy pokarm. Okazało się jednak, że mimo takiego przygotowania niewielu przy Jezusie zostało. Wtajemniczenie w prawdę objawioną jest trudne i rozbija się o ludzką logikę, która przyjmuje to, co jest z nią zgodne, i odrzuca jako nierzeczywiste to, co się w niej nie mieści.

Comments are closed.