Z NAUCZANIA OJCA ŚWIĘTEGO

CHRZEST – FUNDAMENT ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO

Fragmenty katechezy Ojca Świętego Franciszka, wygłoszonej podczas audiencji ogólnej na placu św. Piotra Watykanie, 11 kwietnia br.

Fot. L’Osservatore Romano

Drodzy Bracia i Siostry!
Pięćdziesiąt dni liturgicznego okresu wielkanocnego sprzyja refleksji nad życiem chrześcijańskim, które z natury jest życiem pochodzącym od samego Chrystusa. W zasadzie jesteśmy chrześcijanami na tyle, na ile pozwalamy żyć w nas Jezusowi Chrystusowi. Skąd zatem zacząć, aby ożywiać tę świadomość, jeśli nie od samego początku, od sakramentu, który rozpalił w nas życie chrześcijańskie? Tym sakramentem jest Chrzest. Pascha Chrystusa, z jej siłą nowości, ogarnia nas przez Chrzest, aby przemienić nas na Jego obraz: ochrzczeni należą do Jezusa Chrystusa, to On jest Panem ich życia. Chrzest jest „fundamentem całego życia chrześcijańskiego” (KKK, 1213). Jest pierwszym z sakramentów, ponieważ jest bramą pozwalającą Chrystusowi Panu zamieszkać w naszej osobie, a nam zanurzyć się w Jego Tajemnicy.
Grecki czasownik „chrzcić” oznacza „zanurzyć”. (…) Mocą Ducha Świętego, Chrzest zanurza nas w śmierć i zmartwychwstanie Pana, zatapiając w źródle chrzcielnym starego człowieka, opanowanego przez grzech oddzielający od Boga, i sprawiający zrodzenie
nowego człowieka, stworzonego na nowo w Jezusie. W Nim wszyscy synowie Adama są powołani do nowego życia. A zatem Chrzest jest odrodzeniem. Jestem pewien, że każdy z nas pamięta datę swojego Chrztu. Ale mając pewne wątpliwości zastanawiam się i stawiam wam pytanie: czy każdy z was pamięta, którego dnia został ochrzczony? (…) Niech ci z was, którzy nie pamiętają daty swojego Chrztu, zapytają mamy, wujków, o datę Chrztu i zapamiętają ją na zawsze, aby dziękować Panu, bo tego dnia Jezus wszedł do mojego
życia, Duch Święty wszedł do mojego życia. (…) Pamiętajmy o ostatnich słowach
Zmartwychwstałego do Apostołów; są one wyraźnym nakazem: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19). (…) Sakrament zakłada pielgrzymkę wiary, którą nazywamy katechumenatem, widoczną, gdy dorosły prosi o Chrzest. Ale również dzieci, od czasów starożytnych, są chrzczone
w wierze swoich rodziców. (…) Zawsze trzeba dawać tę możliwość wszystkim dzieciom, by miały w swoim wnętrzu Ducha Świętego, który prowadziłby je w trakcie ich życia. Nie zapominajcie chrzcić dzieci! Nikt nie zasługuje na Chrzest, który jest zawsze darem darmo danym wszystkim, dorosłym i noworodkom. Ale tak, jak dzieje się w przypadku ziarna pełnego życia, ten dar zapuszcza korzenie i przynosi owoce w glebie karmionej wiarą. Przyrzeczenia chrzcielne, które odnawiamy każdego roku w Wigilię Paschalną, muszą być ponawiane codziennie, aby Chrzest „uchrześcijanił” każdego, kto go otrzymał, czyniąc go
prawdziwie drugim Chrystusem. Nie bójmy się tego słowa: Chrzest nas „uchrześcijania”. Ten kto otrzymał Chrzest zostanie „uchrześcijaniony”, upodobniony do Chrystusa.

Comments are closed.