TYDZIEŃ LITURGICZNY

PIĄTY TYDZIEŃ WIELKANOCNY 30 IV – 5 V 2018

PONIEDZIAŁEK

Dz 14,5–18; J 14,21–26

Słowo Boże: Na widok tego, co uczynił Paweł, tłumy zaczęły wołać po likaońsku: „Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas!”. Barnabę nazywali Zeusem, a Pawła Hermesem, gdyż głównie on przemawiał. A kapłan Zeusa, którego świątynia była przed miastem, przywiódł przed bramę woły oraz wieńce i chciał wraz z tłumem złożyć ofiarę. Paweł mocą Zmartwychwstałego uzdrowił człowieka, który był pozbawiony władzy w nogach od urodzenia. Oczywiście Apostołowie wzbudzili podziw wśród tłumów. Nic dziwnego, że uznano ich za bogów. Tylko ich duchowa dojrzałość sprawiła, że zachowali trzeźwość umysłu, wiedzieli bowiem, komu zawdzięczają możliwość wykonywania tak niezwykłych znaków. Jest i druga ważna lekcja: otrzymując dobrodziejstwo od konkretnego człowieka, zachowujmy wobec niego wdzięczność, bądźmy jednak wdzięczni nade wszystko samemu Bogu.

WTOREK

Dz 14,19–28; J 14,27–31a

Słowo Boże: Do Listry nadeszli Żydzi z Antiochii i z Ikonium. Podburzyli tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe. W tym mieści głosili Ewangelię i pozyskali wielu uczniów. Co dopiero tłum widział w Apostołach bogów i skłonny był składać im ofiary, ale w krótkim czasie nastroje zmieniły się radykalnie: teraz tłum za namową Żydów z Antiochii kamienuje uczniów Pana. I znów trzeba było zachować trzeźwość umysłu i posłuszeństwo Panu. W duchu wierności Jezusowi rozeznali, że winni iść do kolejnej miejscowości i znów głosić Ewangelię. Owszem, zapłacili wysoką cenę. Czy nie była to cena zbyt wygórowana? Dla Pawła nie. A dla nas? Niech to pytanie nie zakończy się pochopną odpowiedzią.

ŚRODA

Dz 15,1–6; J 15,1–8

Słowo Boże: W Antiochii niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: „Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni”. Kiedy doszło do niemałych sporów i roztrząsań między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba udadzą się w sprawie tego sporu do Jeruzalem. Pokusa rygoryzmu, stawiania niepotrzebnych wymagań, wielokrotnie chwytała w swoje sidła ludzi Kościoła. Wymaganie, by także nawróceni z pogan zachowywali przepisy prawa żydowskiego, też było wyrazem tejże pokusy. Rygoryzm jest niebezpieczny, bo kryje się za nim przekonanie,
że człowiek zbawia się sam przez dobre czyny. Rygoryzm jest jednym z objawień pychy, bo oznacza, że stawiamy w centrum własną doskonałość. Nadto jeżeli już sami podążamy drogą radykalnych wymagań, czy mamy automatycznie prawo stawiać takie innym?

CZWARTEK

Ap 11,19a;12,1–6a.10ab; Kol 1,12–16; J 19,25–27

UROCZYSTOŚĆ NMP KRÓLOWEJ POLSKI

Słowo Boże: Z radością d ziękujcie O jcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec całego stworzenia… Autor natchniony, wzywając do wdzięczności wobec Boga Stwórcy, wskazuje na dzieła, które uczynił On przez Jezusa. Lecz gdzie tu miejsce na Matkę Jezusa? Otóż ilekroć głosimy chwałę Bożego Syna, sławimy także Maryję, przez którą On zechciał przyjść do nas. Ilekroć ktoś sławi Jezusa, sprawia największą radość Jego Matce. W wywyższeniu Syna uczestniczy Matka. Tym bardziej, że Ona jest pierwszą, która skorzystała z daru Jego odkupienia. Swoją postawą uczy nas dziś, że można osiągnąć wszystko dzięki Jego łasce. I o to modli się jako nasza Orędowniczka.

PIĄTEK

Dz 15,22–31; J 15,12–17

Słowo Boże: Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi. Nauczanie Jezusa pozostaje fundamentem nauczania apostolskiego, jest także trwałym fundamentem nauczania w Kościele przez wszystkie wieki. Jednakże Ewangelia nie daje gotowych odpowiedzi na każdy problem ludzkiego życia. I tak było już w krótkim czasie po wniebowstąpieniu Jezusa. Co w tej sytuacji? Apostołowie zbierają się razem, by omówić konkretny problem, lecz co ważniejsze, by przez modlitwę, wzywając pomocy Ducha Świętego, rozeznać, co należy czynić. I ta metoda pozostaje aktualna do dziś.

SOBOTA

Dz 16,1–10; J 15,18–21

Słowo Boże: Przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął przed nim i błagał go słowami: „Przepraw się do Macedonii pomóż nam!”. Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię. Trudno tu o racjonalne wytłumaczenie, dlaczego Duch nie pozwolił Apostołom udać się do Bitynii, a poprowadził akurat do Macedonii. Być może odpowiedź kryje się w ludzkim sercu. Ludzie błądzący bowiem mogą zachowywać jakąś wewnętrzną uczciwość i wówczas mogą żywić nadzieję, że Bóg ich znajdzie (jak znalazł św. Pawła). Mogą niestety ukrywać w sercu przewrotność, a ten sposób życia radykalnie zamyka na łaskę. Serce przewrotne jest odporne na znaki od Pana. Serce szczere, choćby się pogubiło, wróci na drogi prawe.

Comments are closed.