BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (46)

DWA ŻYCIA I DWA POKARMY

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Wtajemniczenie w Eucharystię jest równocześnie wtajemniczeniem w Życie. Życie jest pierwsze, a jego pokarmem jest Eucharystia. Jezus jasno stawia warunek uczestniczenia w tym życiu, a jest nim wiara w Niego. „Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”. Oni zaś rzekli do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?”. Jezus odpowiadając rzekł do nich: „Na tym polega dzieło [zamierzone przez] Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”. Rzekli do Niego: „Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba”. Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu” (J 6,27–33). Jezus wzywa do troski o pokarm dający życie wieczne. Czym jest ta troska? O pokarm troszczy się tylko głodny. Jeśli głodu nie ma, to nie ma troski. W Europie i Ameryce Północnej każdego dnia tysiące ton żywności przeterminowanej są niszczone, ponieważ na tych kontynentach nie ma ludzi głodnych. Nikt też nie troszczy się o pokarm. Podobnie jest w Polsce. Tylko głodny zna wartość pokarmu i tylko on wie, co to znaczy troszczyć się o pokarm. Jezus ma na uwadze ludzi głodnych wartości duchowych. Dziś takich ludzi w Kościele jest niewielki procent. Post, czyli świadomie i dobrowolnie wybierany głód, jest podstawowym elementem życia tak doczesnego, jak i wiecznego. On decyduje o dobrze ustawionej miłości siebie samego. Kto umie pościć jest zdrowy. On też zna wartość pokarmu tak dla ciała, jak i dla ducha. Dziś nawet w Kościele wymazano post z praktyk religijnych, niewielu zna jego sens. Zrezygnowano też z postu eucharystycznego. Jest to znak braku wiary, bo tylko wierzący znają wartość postu. Tylko on zna wartość pokarmu tak dla ciała, jak i dla ducha. Jezus wzywa do troski o pokarm dający życie wieczne, czyli o zdrowie ducha. To wezwanie miało miejsce po cudownym rozmnożeniu chleba. Dziś niewielu ludzi dorasta do troski o chleb podany przez Jezusa. On sam siebie nazywa Bożym chlebem. Podkreśla, że ten chleb jest podany przez Ojca niebieskiego tylko wierzącym w Niego, czyli wtajemniczonym. Słuchacze odwołali się do manny, jaką Mojżesz karmił głodnych Izraelitów na pustyni. Był to dla nich chleb z nieba. Jezus mówi, że to tylko figura, czyli zapowiedź tego chleba, jaki dziś jest w ich rękach. Manna miała na uwadze karmienie życia doczesnego, Jezus daje życie wieczne i chce je karmić. Mojżesz był pośrednikiem między Bogiem i narodem wybranym w zapewnieniu przeżycia na pustyni, którą wędrowali. Jezus zapowiada swemu Kościołowi pokarm ducha, a jest nim Jego Ciało. Niewierzącym pokarm doczesny wystarcza, wiecznego nie potrzebują.

Propozycja postanowienia

Rozważmy, co to znaczy na co dzień, że powinniśmy w rodzinie pomagać sobie w drodze do nieba?

Comments are closed.