BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (47)

JAM JEST CHLEB ŻYCIA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Słuchacze gotowi obwołać Jezusa królem przyjęli wiadomość o szansie posiadania życia wiecznego i z radością rzekli: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba!”. Odpowiedział im Jezus: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją
wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.
Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze
wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił,
ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym.
To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,34–40). Wyznanie Jezusa było szokujące. Nazwał siebie Chlebem życia. Zażądał opowiedzenia się po Jego stronie. Ten, kto to uczyni będzie nakarmiony na zawsze. Kolejne
stwierdzenie trudne do pojęcia. Dobrze wiemy, że nikt nie może najeść się na zawsze, ani napić tak, aby pragnienie znikło. Słowa były nie do przyjęcia, takiego pokarmu ziemia nie zna. Jezus mówił o życiu ducha, a nie ciała. Słuchacze tego zestawienia nie przyjmowali. Ono wymagało wtajemniczenia. Kto wierzył w Jezusa jako Syna Bożego, ten widział szansę takiego pokarmu. Dla niewierzących słowa Jezusa nie miały sensu. Jezus, mimo że przez słuchaczy był niezrozumiany, podaje im kolejne tajemnice, wobec których stali bezradni. Stwierdza, że zna ich niewiarę, a jednak mówi. Ma na uwadze miliony ludzi, którzy będą słuchali lub czytali Jego słowa i wie, że znajdą się tacy, którzy w Niego uwierzą i oczami serca zobaczą wartość Eucharystii. Jezus jest dostępny tylko dla pewnej części ludzi. Dla tych, którzy otrzymają od Ojca Niebieskiego łaskę rozpoznania w Jezusie z Nazaretu Syna Bożego. Jeśli On otrzyma ich od Ojca, to ich zbawi, bo Ojca zawieść nie może. Jeszcze raz publicznie wyznaje, że Jego zadaniem na ziemi jest pełnienie woli Ojca, a nie własnej. Słuchacze dowiadują się, że Jezus wskrzesi tych, którzy w Niego uwierzą, czyli udział w życiu wiecznym da im dopiero po wskrzeszeniu. Podprowadza do tajemnicy życia doczesnego, znanej wszystkim, i życia wiecznego, znanej jedynie tym, którzy uwierzą w Niego i zostaną przez Niego wskrzeszeni. Wolą Ojca jest to, aby każdy, kto dostrzeże w Jezusie Jego Syna miał życie wieczne. Dla wierzących w Jezusa te słowa są zrozumiałe. Dla niewierzących nie mieszczą się w logice ludzkiego rozumu – i w imię tej logiki zostają odrzucone. To pozwala odkryć, komu jest dane wejście w bogactwo objawionej prawdy, czyli w bogactwo wiary, w bogactwo życia wiecznego, w bogactwo zmartwychwstania. Jezus nie dzieli ludzi na tych, którzy otrzymują od Ojca łaskę wiary i tych, którzy nie otrzymują, bo wtedy jedni byliby przeznaczeni do zbawienia, a inni nie. Jezus mówi o tych, którzy na łaskę Boga Ojca odpowiedzą aktem swej wiary w Niego jako Syna Bożego. Każdy człowiek indywidualnie wybiera łaskę zbawienia lub z niej rezygnuje. Za decyzję będzie odpowiadał przez całą wieczność. Wiara w Jezusa pozwala przekroczyć próg doczesności i wejść w wieczność.

Comments are closed.