Charyzmatyk

Rozdawanie materiałów pro-life na krakowskim Rynku

Miłość wzajemna, rozumiana jako „przykazanie nowe”, ma miejsce między wybranymi przez Jezusa. Ona jest Jego darem ubogacającym jedną i drugą osobę. Bez tego daru, jakiego udziela Jezus, ta forma miłości jest nieosiągalna, a dla niewierzących kompletnie niezrozumiała. W spotkaniu z drugim człowiekiem miłość wzajemna zostaje spotęgowana, a jeśli w nią wchodzą kolejne osoby, to ilość potęg – mówiąc językiem matematyki – rośnie. Przykładowo, miłość w gronie pięciu osób
jest już do potęgi czwartej. Ta miłość jest znakiem rozpoznawczym. Po tym wszyscy
poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali (J 13,35). Ta
miłość nie polega na uczuciu, ale na współpracy w pełnieniu woli Ojca.

Fot. J. Banasik

Opatrzność sprawiła, że mogę zaświadczyć o miłości wzajemnej. Trzeciego maja zmarł Inżynier Antoni Zięba. Bóg połączył nasze serca swoją przyjaźnią. Ja należę do wybranych z racji święceń kapłańskich, On jako wybrany został obdarzony charyzmatem. Wspomnę nasze pierwsze spotkanie sprzed blisko 40 lat. Ktoś go do mnie przysłał. Podałem kawę i pytam: Czym mogę Panu służyć? – Chcę zorganizować Krucjatę Modlitwy w Obronie Dziecka Poczętego. – Czy Pan poprowadzi to dzieło, gdy się spotka z wrogą postawą części proboszczów, kapelanów, ojców zakonnych? Zaczął tłumaczyć, że to niemożliwe, bo wszyscy są za życiem. Mówię: nie dyskutujmy, proszę o odpowiedź na pytanie – czy Pan poprowadzi dzieło wbrew wielu duchownym? – Poprowadzę. – A jeśli zabroni Panu ksiądz kardynał Franciszek Macharski? Wstał oburzony, jak ja mogę tak podchodzić do ks. Kardynała. Wysłuchałem, i czekam na odpowiedź: czy Pan to dzieło poprowadzi? Usiadł i mówi: – Tak, poprowadzę. Trzecie pytanie. Skoro Pan chce prowadzić Krucjatę w całej Polsce, to czy poprowadzi ją, jeśli Panu zabroni prymas Józef Glemp? Eksplozja jeszcze większa. Spokojnie pytam: czy Pan swe dzieło poprowadzi? – Poprowadzę. – A jeśli Panu zabroni Papież? – Nie poprowadzę. Wstałem, podałem mu rękę i mówię: niech Pan zaczyna. Jestem z Panem i zawsze może Pan na mnie liczyć. Spotykaliśmy się raz w miesiącu, ale dopiero po pięciu latach podziękował mi za pierwszą rozmowę. Wspomniał, że była to dla niego straszna godzina. Wyszedł na Rynek i obie wieże kościoła Mariackiego „tańczyły”. Po tej rozmowie z jego obrazu Kościoła zostało niewiele. Wrócił do domu i powiedział żonie: „Spotkałem największego czarnowidza na świecie. Tak czarno widzi świat i Kościół, że tego sobie nie można nawet wyobrazić”. Po pięciu latach mówi mi: Chcę księdzu podziękować za tę rozmowę, bo wszystko się dokładnie sprawdziło. Wielu proboszczów nie zgodziło się na Krucjatę w parafiach, Ks. Kardynał Macharski swą zgodę uzależnił od decyzji księdza Prymasa. Kardynał Glemp po piętnastominutowej rozmowie kategorycznie zabronił nawet myślenia o Krucjacie i pożegnał. Schodząc po schodach Antoni mówi do kolegi, z którym był: „Zapomniałem Prymasowi powiedzieć jedno zdanie” – i przez kuchnię wrócili do niego. Prymas, widząc ich ponownie, polecił im natychmiast opuścić jego dom. Antoni powiedział mu wtedy: „Zrezygnuję z Krucjaty tylko wtedy, gdy mi zabroni Papież”. Wówczas ks. Prymas poprosił ich na rozmowę i przeznaczył na nią ponad godzinę. Zakończył błogosławieństwem – Jemu i dziełu. Mógł organizować Krucjatę. To wspomnienie Antoni zakończył słowami: „Wszystko, co ksiądz powiedział się spełniło. Żyję i działam tylko dlatego, że ksiądz mi to powiedział, na wszystko byłem przygotowany”. Wtedy wyjaśniłem Mu, że chciałem mieć pewność, czy jest charyzmatykiem wezwanym do tego dzieła przez Boga, czy to jest tylko jego entuzjazm. Hierarchia bije charyzmatyka po głowie, aby się okazało, czy jest on od Boga, czy tylko jest nadmuchanym balonikiem. Inżynier zlecone dzieło wykonał, wiedząc, że jest ono bezpardonową walką. Jego hasłem było: „Walka za nami, walka przed nami”. Taki jest realizm Ewangelii. Ile dzieci żyje dzięki Krucjacie Modlitwy i dzięki Duchowej Adopcji – wie tylko Bóg. Przypomnę, że jest to nie tylko walka o życie dziecka, ale bardzo ostra walka o sumienie. Prawodawstwo stojąc za aborcją wymazuje z Dekalogu jedną zasadę – Nie zbijaj – a jej wymazanie jest równoznaczne z niszczeniem sumienia. Jeśli w Polsce jest pewien procent – niewielki, ale jest – ludzi prawego sumienia, to też zasługa śp. Inżyniera. Wspominam Go, bo od początku w naszym kościele, w każdy czwarty poniedziałek miesiąca, jest Msza święta w intencji Krucjaty. Najczęściej sam ją sprawuję. Inżynier od początku często w niej uczestniczył. Rok Ducha Świętego będzie czasem dowartościowania charyzmatyka, czyli człowieka podejmującego ważne zadanie dla życia Kościoła. Tydzień temu w Krakowie dziękowaliśmy za charyzmatyka – bł. Hannę Chrzanowską, dziś za śp. Antoniego, wielkiego charyzmatyka czasów Jana Pawła II . Dziękujemy za Niego Bogu, a Was proszę, abyście się prawdziwych charyzmatyków nie bali. Amen.

Ks. prof. dr hab. Edward Staniek

(Fragment homilii wygłoszonej w kościele ss. Felicjanek w Krakowie, 6 maja 2018)

Comments are closed.