BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (48)

ŁASKA WIARY W JEZUSA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Żydzi nie zgadzali się ze słowami Jezusa ponieważ ich nie rozumieli. Znali Jezusa syna Józefa i Marii, a słyszeli jak mówi, że zstąpił z nieba. W to można było tylko uwierzyć. Gdyby się zjawił na jakimś pojeździe kosmicznym, to wiara byłaby łatwiejsza, ale skoro wśród nich wzrastał od dziecka, to uwierzyć w Jego tajemniczą misję było bardzo trudno. Jan Apostoł kiedy pisał te słowa już nie tylko wierzył w Jezusa, ale wiedział, kim On jest. Po napisaniu Apokalipsy widział z jakiego świata Syn Boga przybył i do jakiego wrócił. Zapamiętał jednak słowa Jezusa i szemranie Żydów. Jezus próbował ich uspokoić. Żydzi szemrali przeciwko Niemu, dlatego że powiedział: „Jam jest chleb, który z nieba zstąpił”. I mówili: „Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: «z nieba zstąpiłem»”. Jezus rzekł im w odpowiedzi: „Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym” (J 6,41–44). Akt wiary w Jezusa nie należy do ludzkiej logiki, ani nie jest możliwy w oparciu o nasze poznanie. Jezus wyraźnie mówi, że akt wiary w Niego jest możliwy jedynie dla tych, którzy otrzymują od Ojca Niebieskiego dotknięcie, które On nazywa pociągnięciem. Bóg nie tylko zesłał Syna na ziemię, ale On nieustannie pewnym ludziom daje szansę rozpoznania Go, czyli pociąga ich do Syna. Dziś wielu usiłuje tłumaczyć swoją wiarę jako akt, którym zajmuje się psychologia. Ta zaś jako nauka pochyla się nad ludzkimi możliwościami, a nie nad nadzwyczajną interwencją Boga. Psychologii ta interwencja jest nieznana, a jeśli z nią mają do czynienia, zaliczają ją do zjawisk nienormalnych. O niej można mówić jedynie językiem religijnym, czyli tym, w jakim Bóg mówi do człowieka. Psychologia nie zna pociągnięć Boga, który doprowadza do spotkania z Jego Synem, który stał się człowiekiem. Jesteśmy świadkami wymazywania języka religijnego i zastępowania go językiem psychologii. Jest to jedno z zaprogramowanych działań, których celem jest wymazywanie z ziemi życia religijnego. Religia zajmuje się świętością Boga, a psychologia na ten temat nie ma nic do powiedzenia. Jezus w rozmowie z Żydami odwołuje się do słów proroków: Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy, ma życie wieczne (J 6,45–47). Ta wypowiedź pomaga lepiej zrozumieć owo pociągnięcie Boga, który łączy człowieka ze swoim Synem. Chodzi o ludzi, którzy chcą być uczniami Boga i dlatego są w Jego szkole. W niej ważne jest słuchanie Boga Ojca i uczenie się u Niego tego życia, jakim On żyje. Dopiero taki uczeń ma szansę spotkać się z Jezusem jako Synem Boga. Ten trudny wywód Jezus kończy wyraźnym sprecyzowaniem dwu prawd. Pierwsza: człowiek jako uczeń Boga nigdy Go nie widzi, natomiast widzi Go Jezus, który przybył od Niego, On ma Go na podstawie osobistego spotkania. Druga prawda: ten, kto uwierzy w Jezusa ma udział w życiu samego Boga i zostanie wskrzeszony przez Jezusa w dniu ostatecznym. Wiara jest łaską Boga, którą trzeba przyjąć, aby mieć udział w Jego życiu. Ten, kto tego doświadcza, nieustannie Bogu za wiarę dziękuje.

Comments are closed.