BOGACTWO EWANGELII ŚW. JANA (52)

WAŻNA DECYZJA

KS. PRAŁAT PROF. DR HAB. EDWARD STANIEK

Mowa Jezusa zapowiadająca Eucharystię była dla Jego uczniów niezrozumiała. Jezus zestawił Swe Ciało z manną. Nie uczynił tego zestawiając swe ciało z mięsem baranka paschalnego. Dla nich ten obraz był bliższy. Zrobił to Jan Chrzciciel. On nazwał Jezusa Bankiem Bożym, który gładzi grzechy świata. Dla Żydów baranek paschalny był ofiarą złożoną Bogu i był pokarmem świętym. Mogli go raz w roku spożywać i wiedzieli, że dzięki jego krwi zostali ocaleni od śmierci w Egipcie. Uczniowie łatwiej rozumieliby możliwość jedzenia Ciała Jezusa. Jezus tego tematu nie podjął. Najgłębiej w tę tajemnicę wszedł Jan Ewangelista, gdy pisał Apokalipsę i widział Baranka jako Ofiarę. Jezus odczytanie figury baranka zostawił uczniom. Mogli wtedy zrozumieć, że On mówił o swoim ciele, jak o mięsie baranka, które było świętym pokarmem. Łatwiej by im było zobaczyć możliwość jedzenia tego mięsa. Dla nas jest ten obraz czytelny i znamy Jezusa jako Baranka. W Wielkanoc wielu idzie z koszyczkiem, aby poświęcić baranka, ale niewielu widzi mięso Baranka, czyli Ciało Jezusa podane jako chleb.
A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może stuchać?”. Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą”. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: „Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca”. Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło (J 6,60-66).
Nie dziwimy się decyzji odejścia od Jezusa. Oni nie dorośli do opowiedzenia się po Jego stronie. Dla nich była to sensowna decyzja. Jezus na nią czekał. Nie dorastali do wtajemniczenia. Jezusowi nie chodziło o ilość uczniów, ale o ich jakość. Zaprasza do wtajemniczenia, a ilu odrzuci zaproszenie – to sygnalizował w przypowieści o zaproszonych na ucztę. Ważny wymiar Ewangelii. Odrzucenie zaproszenia skierowanego przez Boga.
Uczniowie Jezusa zostali przez Niego zgorszeni. Jest więc „święte zgorszenie”, które polega na tym, że ci, którzy do świętości nie dorastają, odchodzą od niej. Jezus się nie dziwi. Otwiera przed nimi jeszcze większe tajemnice, w które chce ich wprowadzić. Mówi o swoim wniebowstąpieniu. Łatwiej uwierzyć, że Syn Boga zstępuje na ziemię, niż uwierzyć, że Syn Człowieczy wstępuje do nieba.
Mistrz odsłania jeszcze jedną tajemnicę. Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Liczy się życie Ducha, doczesne życie jest przemijające, trzeba dokonać wyboru. Czy żyję tylko doczesnością, czy też chcę żyć wiecznie. Duch jest w stanie nasze doczesne ciało tak przemienić, że będzie uczestniczyło w życiu Boga na wieki. Słowa Jezusa trzeba zrealizować, czyli doróść do spożywania Jego Ciała i picia Jego Krwi. Jest to możliwe jedynie dla wierzących. Jezus wie o tym, że nawet wśród uczniów nie wszyscy wierzą.

Comments are closed.